
Kanadyjska grupa powstała w 2014 w Quebec. Zaprezentowała rozpędzony black metal z lodowatym klimatem umiejscowionym gdzieś na dalekiej półnoicy. Na tych płytach wieczna zmarzlina okalała niedostpne szczyty gór, a nad nocnym nieboskłonem rozbłyskiwały gwiazdy. Słuchacz udawał się w podróż przez Arktykę w poszukiwaniu nowych i nieodkrytych rejonów Ziemi. O ile debiut był raczej jednowymiarowy, to [2] nie pędził już tak przed siebie, przedzierając się przez pokryte lodem szlaki raz to wolniej (Les Etoiles Endeuillées), a innym razem gwałtowniej (Paysages Polaires 1), niczym dzielny podróżnik podążający powoli ku tragicznemu końcowi (Le Fléau). Muzyka Cantique Lépreux zdawała się być bardziej stonowana i poetycka (tekst do Paysages Polaires 3 zaczerpnięto z poezji René Chopina), a innym razem oszalała niczym śnieżna nawałnica. Dzięki temu nie zatraciła ona swych walorów tkwiących w prostocie i odpowiednm zimowym feelingu. Ostatecznie Kanadyjczycy nie starali się odkrywać niczego nowego, ani tym bardziej wkomponować się w żaden muzyczny trend. Słuchając tej muzyki przed oczami słuchacza roztaczała się niesamowita przestrzeń i ogrom pokrytych śniegiem ponurych lasów. Zamiast klawiszy postawiono na blastowe przyspieszenia i mrożenie oplecionym wręcz grozą wokalem, by za chwilę zwolnić solówką wbijającą się w serce niczym lodowy sztylet (Transis z debiutu).
Wydany po kilkuletniej przerwie [4] ozdobiła okładka z reprodukcją XIX-wiecznego niemieckiego malarza tworzącego w Pradze Augusta Piepenhagena "Romantische Mondlandschaft Mit Wanderer". Album snuł historię dziewczyny, która została skrzydzona przez tych, którzy mieli być jej obrońcami. Ucieka z domu z nieokiełznaną dzicz, gdzie podejmuje walkę ze swymi słabościami, także psychicznymi. Grupa zatrudniła drugiego gitarzystę i od razu muzyka nabrała większej dynamiki i serwowała uwodzicielskie melodie. Wszystko było wielowymiarowe, niezwykle sugestywne i intensywne od samego początku. Ten black metal oparto na wszechobecnych gitarach, grzmiących bębnach i chrapliwym wokalu, stojącym w ostrym kontraście z lekkością muzyki. Nie stroniono od akustycznych interludiów i specyficznych dysharmonijnych komponentach (te ostatnie zastosowano przede wszystkim w Le Reve Primordial oraz Consécration). Wydawało się, że zespół osiągnął nowe szczyty kreatywności, wykorzystując zróżnicowany zakres wpływów.
Keven Bélanger grał w blackmetalowych Forteresse (Themes Pour La Rébellion w 2016) Délétere (Songes d'une Nuit Souillée w 2023).
| ALBUM | ŚPIEW, GITARA | GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1-3] | Michaël `Blanc Feu` Gauthier | Keven `Matrak` Bélanger | Charléli `Cadavre` Arsenault | |
| [4] | Michaël `Blanc Feu` Gauthier | Pascal `Ascese` Landry | Keven `Matrak` Bélanger | Charléli `Cadavre` Arsenault |
Michaël Gauthier (ex-Culte d'Ébola, ex-Chasse-Galerie, ex-Au-dela Des Ruines),
Keven Bélanger / Charléli Arsenault (obaj ex-Melée Des Aurores, ex-Culte d'Ébola, ex-Chasse-Galerie, ex-Melée Des Aurores, ex-Catuvolcus), Pascal Landry (ex-Acédia)
| Rok wydania | Tytuł |
| 2016 | [1] Cendres Célestes |
| 2018 | [2] Paysages Polaires |
| 2021 | [3] Sectes EP |
| 2024 | [4] Le Bannissement |
