
Amerykańska formacja założona w 1992 w Marietta (Ohio). Długo walczyła o uznanie koncernów płytowych wydając w latach 1993-1995 trzy demówki. W końcu muzycy zdecydowali się wydać debiut własnym kosztem. Po erze grunge heavy metal w USA wciąż tkwił w głębokim podziemiu, zaś kilka liczących się grup zdobywało rynek głównie w Europie. Nie zrażeni takimi realiami muzycy przygotowali dawkę solidnego, zwartego i jednorodnego stylistycznie power/thrashu. Płytę nagrywano w różnych miejscach i z dwoma basistami, stąd pewne różnice w poziomie nieco przytłumionego brudnego brzmienia. Przede wszystkimk słyszalne były wpływy Testament ze środkowego okresu twórczości, Meliah Rage i Iced Earth. Połowę płyty wypełniły dość krótkie proste zadziorne kawałki, z których najkorzystniejsze wrażenie pozostawiał Hell To Pay. Formacja Berry`ego równie udanie spróbowała swych sił w bardziej złożonych kompozycjach, znakomicie budując ich mroczny klimat (tytułowy Through Eyes Of Pain, półballadowy Lessons In Agony). W etiudzie Lacerated Lies pojawiła się gitara akustyczna, zaś w nietypowym Modern Day High Noon pianino. "Podziemny" Catch 22 dumnie podnosił głowę, jednoznacznie definiując swoją muzykę.
Zawierający niemal 62 minuty muzyki i 15 kompozycji [2] również wydano własnym sumptem. Jednak tym razem ilość nie szła w pełni w parze z jakością. Stylistycznie powstała zwarta power/thrashowa pozycja, z dość oryginalnymi partiami gitarowymi i przewagą średnio-szybkich temp. Zasadniczym minusem tej płyty było marne brzmienie, na czym traciły przede wszystkim partie gitarowe i "sucha" perkusja. Berry w wielu kawałkach śpiewał niczym Chuck Billy, czasem wchodząc w wysokie rejestry na wzór Warrela Dane`a z Nevermore. Rozbudowany Time Reveals All dawał wymierny obraz całości - osadzony w klamrze balladowych fragmentów, szybki ze zwolnieniami w chóralnie śpiewanych refrenach, wciągał swym mrocznym klimatem. Do mocnych punktów należały też Darkest Of My Days, Etched In A Sorrowful Scream i Burn z ironowym wstępem i wolniejszym ciężkim refrenem. Z kolei duszny thrashujący Skies Of Black zawierał w środku nastrojową wstawkę ze stonowana partią wokalną. Płyta trochę przytłaczała, choć miejscami potrafiła frapować i zaskoczyć.
Po 4 latach przerwy udało się zespołowi podpisać w końcu kontrakt z niewielką wytwórnią Molten Metal. [3] nareszcie otrzymał należny dobry szlif produkcyjny, a brzmienie już tak nie szwankowało. Nie wpłynęło to w wyraźny sposób na złagodzenie muzyki, a nowy skład wniósł sporo świeżości. Na tej płycie śladów testamentowych było nieco mniej. Siła riffów i mroczny klimat kompozycji uderzały z pełną siłą od pierwszych taktów. Praca gitar budziła respekt, wiele dobrego robiła galopująca sekcja rytmiczna. Momentami pojawiały się lekkie wpływy Iron Maiden, czasem też grupa zbliżała się do poczynań Iced Earth (głownie we fragmentach akustycznych) oraz atmosfery The Dark Metal Church. Szybszy charakter prezentowały jedynie mroczny Wicked From The Womb z epickim intrem i ostry The Otherside. Krążek zdominowały numery utrzymane w średnich tempach jak Betrayal Of The Masses z niemal halfordowskimi wokalami czy utrzymany w oldschoolowym klimacie Form. Spory kontrast przynosiła ballada ...As Twilight Descends. Był to metal bezpośredni, nie skażony żadnymi trendami. Niektórzy nazwali Catch 22 nawet "godnymi następcami wczesnego Iced Earth".
Kolejna czteroletnia przerwa przedłużyła oczekiwania na kolejne dzieło Amerykanów. Tym większe było zaskoczenie, kiedy okazało się, że [4] zawierał słyszalnie lżejszy i wygładzony produkcyjnie materiał. Było to właściwie bardziej wydawnictwo promocyjne, gdyż skromny budżet nie pozwolił zamieścić tu wszystkich nagranych 22 kompozycji. Catch 22 zaczął grać bardziej melodyjnie, niż miało to miejsce do tej pory. Numery były łatwo przyswajalne, z większą ilością gitarowych smaczków, ozdobników, ciekawych riffów i przejść. Płytę podzielono na dwie części: epicką "Evilution Rising" oraz cięższą "Devilution Descending", które nie tworzyły tematycznej całości. Muzycy przesunęli środek swojego artystycznego wyrazu w stronę bardziej judasowego grania, którego zresztą nigdy się nie wypierali (Atlantis Rising). Nie mniejsze wrażenie sprawiały szybki Soureaper z nostalgicznym środkowym fragmentem oraz następujący po nim Cyberchrist z nałożonymi podwójnymi wokalami. Zaskakiwał pseudo-queensryche`owy Dis Con Nec Ted, a sabbathowy Never dowodził, że Catch 22 wciąż potrafili grać agresywnie i mrocznie. Wszystko kończył Cycles Of The Sick Trilogy, na który złożyły się: instrumentalny Summer`s Reign, niespełna trzyminutowy lekko thrahsujący Season Of The Witch oraz wolny Winter`s Call z dość oryginalnym wokale. Okładkę zdobił obrazek autorstwa Jowity Kamińskiej. Zamiast drugiej części dzieła, w rok później ukazał się [5], wydany przez wytwórnię Metal On Metal Records. W jego skład weszły kawałki znane z [4] oraz sporo premierowego materiału. Pierwszy CD sprawiał wrażenie bardziej przebojowego - utwory szybko zapadały w pamięć. W październiku 2009 ukazała się składanka Awakened Through Time.
| ALBUM | ŚPIEW, GITARA | GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1] | T.J. Berry | Keith Taylor | Jason Short | Eric Gray |
| [2] | T.J. Berry | Bob Britton | Hank Ramage | Eric Gray |
| [3] | T.J. Berry | D. Hall | Mike Allen | Andy Brookhart |
| [4-5] | T.J. Berry | Mike Allen | Andy Brookhart | |
| [6] | T.J. Berry | Jason Antil | Steven Strahler | |
| Rok wydania | Tytuł |
| 1997 | [1] Through Eyes Of Pain |
| 1998 | [2] Time Reveals All |
| 2003 | [3] Awaken |
| 2007 | [4] Soulreaper Vol. 1 |
| 2008 | [5] Soulreaper: Evilution/Devilution (2 CD) |
| 2011 | [6] Monumental |
