
Angielska grupa założona w 1968 w Braintree (Essex) jako Jug Blues. Momentem przełomowym okazało się wygranie konkursu młodych talentów w klubie Marquee, kiedy to występ kapeli zobaczył Ashley Kozak (manager Donovana). Zaproponował on nastoletnim chłopakom zmianę nazwy na Clear Blue Sky i załatwił kontrakt z wytwórnią Vertigo. Okładkę do płyty (w zbliżeniu ukazującą wielkiego nietoperza-robota i jego jeźdźca) narysował rozpoczynający także swoją karierę grafik Roger Dean. Sesja nagraniowa trwała trzy dni, w sumie około dwudziestu godzin. Pierwszą stronę winyla wypełnił blisko 19-minutowy Journey To The Inside Of The Sun, podzielony na trzy części. Podróż do wnętrza słońca zaczynała się wraz ze Sweet Leaf - pulsującym podłożem instrumentalnym psychodelicznym heavy-bluesem na wzór Groundhogs. Słuchacz mógł podziwiać wachlarz efektów specjalnych, w tym pedału wah-wah, fuzz boxu (tzw. kaczce), pianina w stylu honky tonk i partii gitar nasuwających skojarzenia z twórczością T2. Do tego wykorzystano motyw z IX symfonii e-moll "Z Nowego Świata" Dvoraka. Drugą część Rocket Ride oparto na dynamicznych partiach perkusji i atmosferycznym efekcie echa. Akustyczne tony wprowadzały słuchacza do części trzeciej I`m Coming Home. Cztery kompozycje wypełniające pozostałą część płyty były znacznie krótsze, ale nie mniej ekscytujące. Blisko ośmiominutowy You Mystify oparto na hipnotycznym powtarzającym się motywie o nieliniowej strukturze i dużym stopniu na improwizacji. Ciężki przekaz albumu po części rozładowywały wpierw Tool Of My Trade o refleksyjno-balladowym charakterze (choć nawet tutaj znalazł się heavy-rockowy riff nadający ton całości) oraz My Heaven - utwór wręcz akustyczny, z bardziej wyeksponowanym brzmieniem perkusji. Album kończył jednoznacznie heavy-rockowy Birdcatcher, oparty na wyrazistym riffie, z mocno improwizowanym fragmentem środkowym. Psychodeliczny charakter kawałkowi nadawał przede wszystkim flet, a wiodący riff przypominał Mandrake Root Deep Purple). Wiele mogli dla siebie znaleźć tu fani May Blitz, Cactus, Toad, Mountain i wczesnego Uriah Heep. To było granie cięższe od Wishbone Ash, ale nie tak ciężkie i pasjonujące jak choćby płyty Horse czy Sir Lord Baltimore z tego samego roku. Ten psychodeliczny heavy-rock wyrastał z bluesowego korzenia. Cały materiał był autorstwa Johna Simmsa i ten fakt tłumaczyła dominacja surowej gitary i podobnych w wyrazie partii wokalnych (głos Simmsa nieco przypominał Burke`a Shelley`a z Budgie).
Paradoks polegał na tym, że płyta mająca intrygującą okładkę, wydana przez znakomitą wytwórnię płytową, oferująca wszechogarniające poczucie wolności i poszukiwanie czegoś czemu nie można się oprzeć została niedoceniona przez krytyków i niezauważona przez publiczność. Kariera grupy załamała się - drugi album Destiny nie został wydany w 1972 (zawierał m.in. chwytliwy Killing Time) i zespół zawiesił działaność na blisko 25 lat. Wydana po latach składanka zawierała materiał z dawnych lat i pewne zainteresowanie tą kompilacją zachęciło Johna Simmsa do wznowienia aktywności muzycznej.
| ALBUM | ŚPIEW, GITARA | BAS | PERKUSJA | KLAWISZE |
| [1-2] | John Simms | Mark Sheater | Ken White | - |
| [3] | John Simms | Kraznet Montpellier | Ken White | Adam Lewis |
| [4] | John Simms | Ted Landon | Ken White | Adam Lewis |
| [6] | John Simms | Ted Landon | Ken White | - |
| [7] | John Simms | Kraznet Montpellier | Thomas Tiefenbacher | David Hendry |
| Rok wydania | Tytuł | TOP |
| 1970 | [1] Clear Blue Sky | #15 |
| 1990 | [2] Destiny (kompilacja) | |
| 1996 | [3] Cosmic Crusader | |
| 2001 | [4] Mirror Of The Stars | |
| 2001 | [5] Out Of The Blue - Live & Unreleased (1968) | |
| 2007 | [6] Gateway To The Seventh Dimension | |
| 2013 | [7] Don`t Mention Rock`n`Roll |

