
Amerykański zespół powstały w Chicago w 1968. Z heavy-rockiem nie miał nic wspólnego, ale dla fanów gatunku powinien być ważny z innego powodu. Wydany w rozkładanej kopercie debiut ozdobiła okładka, z której patrzyło opętanym wzrokiem troje muzyków (Dawson, Osbourne i Ross), a w środku widniało zdjęcie nagiej Jinx (ur. 13 stycznia 1950) wystylizowanej na kształt żywego ołtarza. Forma w jakiej wydano album wywołał przerażenie w gronie osób z działu promocji wytwórni Mercury Records - w dodatku muzycy podpisali kontrakt własną krwią. Stylistycznie był to hippisowski psychodeliczny rock w stylu Jefferson Airplane, ale esencja nieskrywanego satanizmu w tekstach nadrabiała braki w warstwie muzycznej. Prawie każdy zespół z taką wokalistką jak Dawson porównywano by do Airplane - tyle, że wokal Jinx nie brzmiał jak Grace Slick. To było zmysłowe kobiece śpiewanie z charakterystycznym erotyzmem w tle. We wnętrzu okładki zawarto ostrzeżenie dotyczące 13-minutowego utworu Satanic Mass: "Jest to pierwsza czarna msza kiedykolwiek utrwalona, tak słowem pisanym jak i w formie audio. Jest równie autentyczna jak setki godzin badań w każdym z możliwych źródeł. Nie zalecamy korzystania z niej nikomu, kto gruntownie nie przestudiował czarnej magii, nie ma świadomości ryzyka i niebezpieczeństwa z nim związanego". Kompozycja była faktycznie prawdziwym zapisem czarnej mszy, opartej na dwóch średniowiecznych sztukach "Le Miracle de Théophile" i "Jeu de Saint Nicolas" (zawierających inwokacje do Szatana), grimoire`u wydanego w 1929 autorstwa Grillota de Givry`ego "Witchcraft, Magic And Alchemy" oraz fragmentów noweli Dennisa Wheatley`a z 1960 "The Satanist". Dodatkowe wrażenie potęgowały chóry skomponowane na modłę gregoriańskich psalmów śpiewanych kościoła chrześcijańskiego. W reszcie kawałków pop przeplatał się z folkiem, psychodelią i blues-rockiem. Większość utworów przesiąknięta była przesterowanymi gitarami i klasycznie brzmiącymi organami, a wszystko wśród narkotycznego dymu. For Unlawful Carnal Knowledge zawierał jazz-rockową aranżację, White Witch Of Rose Hall oparto na fortepianie (o czarownicy Annie Palmer z trzeciej dekady XIX wieku), ciężki rocker Wicked Woman wydawał się nadzwyczaj mroczny, a Dignitaries Of Hell zwiastował wręcz nadejście heavy metalu.
Pomimo, iż album trafił do sklepów na rok przed debiutem Black Sabbath, podskórne ogniwa łączące oba zespoły pozostają przedmiotem rozważań. Biorąc pod uwagę treści celebrujące osobiste wyzwolenie, seks i Szatana, wydanie płyty stanowiło krok niespotykany i ryzykowne. Album wywołał oburzenie konserwatywnej części amerykańskiego społeczeństwa doprowadzając bigoteryjną jej część na skraj histerii. Rodzina Jinx od wielu pokoleń należała do okultystycznego ruchu Post-Victorian Spiritualist Movement, zajmując w nim wysokie stanowiska. Traf chciał, że Coven wydał swój debiut w okresie wzmożonego niepokoju w stosunku do wszystkiego co w tym czasie związane było z okultyzmem lub Diabłem. Zbiegło się to z histerią otaczającą Charlesa Mansona i jego sekty, której członkowie dokonali szokujących morderstw w Beverly Hills. Ponadto po raz pierwszy w kulturze poprockowej, muzycy Coven użyli znaku rogów (horned hand salute), odwróconego krzyża oraz frazy pozdrowienia Diabła. Podczas koncertów Coven na scenie stał ołtarz, a przed nim krzyż, na którym przez cały występ wisiał w roli Jezusa członek ekipy technicznej. Wszyscy muzycy byli na tą okazję specjalnie przebrani. Tuż przed końcem prezentowano przeróbkę Procol Harum Walpurgis, w którego połowie grano Ave Maria. W tym momencie Jinx błogosławiła czarną mszę i zaczynała recytować po łacinie cytat Alistaira Crowley`a: "Czyń wolę swoją, niech będzie ona całym prawem". Po czym pozdrawiała Szatana, a wówczas człowiek z krzyża schodził, odwracał symbol i zaczynał tańczyć szaleńczo poza sceną, podczas wciąż grającej muzyki.
Atmosfera wokół zespołu zaczęła gęstnieć, gdy w prasie pojawiło się zdjęcie Mansona trzymającego kopię płyty zespołu przed sklepem płytowym Tower Records w Los Angeles - mimo, że muzycy nigdy osobiście nie spotkali Mansona. Oliwy do ognia dolał artykuł opublikowany w magazynie „Esquire” w marcu 1970 zatytułowany "Zło czai się w Kalifornii”, w którym powiązano kontrkulturowe zainteresowanie okultyzmem z morderstwami sekty Mansona wspominając jednocześnie o Coven i ich płycie z czarną mszą. To był gwóźdź do trumny wstrzymujący na pewien czas karierę zespołu. Koncerty odwołano, cały nakład płyty wycofano, taśmy-matki zniszczono, a szefowie wytwórni Mercury anulowali kontrakt z grupą. W jednym z późniejszych wywiadów Jinx w sposób jednoznaczny odparła zarzuty dotyczące satanizmu przypisywanego Coven. Stwierdziła, że jej przodkowie nigdy nie byli religijni i należeli do Ścieżki Lewej Ręki, która zaciekle sprzeciwiała się wszystkim religiom. Coven odbijał się od wytwórni do wytwórni, odmawiano im grania koncertów. Ten trudny czas muzycy przetrwali w różny sposób. Perkusista Steve Ross przez moment grał w Rainbow (zastąpił go Cozy Powell), Jim Dondelinger dostał propozycję dołączenia do psychodelicznej grupy HP Lovecraft, zaś Jinx z Osborne’em przenieśli się do Nowego Jorku i założyli poboczną grupę The Equalizers.

Kiedy wszystko w końcu ucichło zespół powrócił na scenę wydając dwa przeciętne albumy, na ktorych radykalnie złagodzono diaboliczny przekaz. Formacji udało się też zrealizować teledysk do Blood On The Snow na siedem lat przed powstaniem MTV w 1981. Mistyczne historie odżyły na chwilę z planowanym "Satanistycznym Woodstockiem" na początku lat 70-tych, na którym występ grupy miał być preludium do przemówienia Antona LaVey`a, najwyższego kapłana Kościoła Szatana. Mimo odwołania imprezy, Coven udało się dać pełne widowisko czarnej mszy w jednym z klubów w Detroit. Jedynym sukcesem był nieoczekiwany przebój One Tin Soldier, co uznano za wynik paktu z Księciem Ciemności, wykorzystany w filmie "Billy Jack" w 1971.

W 1990 kapela pojawiła się w filmie "Heaven Can Help", a Jinx zagrała jedną z ról i napisała całą ścieżkę dźwiękową. W latach 80-tych zarabiała projektując stroje sceniczne dla Roberta Planta, Cher czy Mötley Crüe. Na [4] wystąpili gościnnie Michael Monarch ze Steppenwolf i Glenn Cornick z Jethro Tull. Wykorzystano także wyciągnięte z szuflady zagrywki gitarzysty Deep Purple, Tommy`ego Bolina. Do dziś debiutancka płya pozostała wystarczająco frapujaca, by znaleźć się w kręgu zainteresowań kilku prominentnych artystów metalowych z lat późniejszych. King Diamond przyznawał, że twórczosć Coven wpłynęła na początki Mercyful Fate. Obecnie zespół uznawany jest w niektórych kręgach jako za "pionierów dark metalu i gotyckiego rocka". Dyskografię uzupełnia EP-ka Light My Fire z 2016.
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA | KLAWISZE | BAS | PERKUSJA |
| [1-3] | Esther `Jinx` Dawson | James `Jim Donlinger` Vincent | Jim Nyeholt | Greg `Oz` Osbourne | Steve Ross |
| Rok wydania | Tytuł | TOP |
| 1969 | [1] Witchcraft Destroys Minds & Reaps Souls | #12 |
| 1972 | [2] Coven | |
| 1974 | [3] Blood On The Snow | |
| 2008 | [4] Metal Goth Queen: Out Of The Vault 1976–2007 (kompilacja) | |
| 2013 | [5] Jinx |
