
Szwedzka grupa powstała w 2000 w Malmö jako Cross Bow. Późny debiut zawierał tradycyjny heavy wykorzystujący często stylistykę i strukturę riffów typową dla wczesnego Black Sabbath (Spirit Of The Hunter, I`m Working On That), zresztą także doprawiono muzykę dawką okultystycznego mroku i atmosfery horroru. Ta atmosfera była jednak nadzwyczaj powierzchowna i stanowiła tylko pretekst do zaprezentowania prostych utworów, jakie grano w latach 80-tych w Europie i Ameryce. Na plus trzeba było zaliczyć skromną produkcję, która w jakimś stopniu dodała tej muzyce autentyzmu. Magnus Hultman posiadał głos nieociosany, porównywalny do amerykańskich przeciętnych śpiewaków ubiegłego stulecia jacy tabunami odeszli w zapomnienie. Także pełna fałszów gra obojga gitarzystów była niewyraźnym miernikiem ich umiejętności. Zaletą były zróżnicowane tempa w obrębie poszczególnych numerów - od szybkich niemal speedowych do wolnych nastrojowych, ogólnie jednak album niczym nie przyciągał. Mało energiczny i nie wywołujący dreszczyka emocji materiał heavymetalowy wypadał lepiej, kiedy Cult Of The Fox unikali niby-ponurego klimatu i grali toporne, ale melodyjne rzeczy w niemieckim stylu (A Witch Shall Be Born). Z kolei wolniejsze granie w obszarach heavy/doomowych zaowocowało denerwującym nieudolnym tempem. Perkusista Daniel Fritze wydawał się pierwsza oczywistą zmianą personalną, waląc prostacko i nieraz spóźniający nabicie rytmu. Była to płyta bezbarwna, podobnie jak sam zespół.
[3] był tak samo beznadziejny. Magnus Hultman nie zrobił żadnych postępów, a zaprezentowany przez kwintet tradycyjny heavy był poniżej wszelkiej krytyki. To był poziom amatorskich grup niemieckich z małych miasteczek Zagłębia Ruhry. Trochę sympatycznego naśladowania Paragon w Killing The Black Dog czy mała dawka surowej rycerskiej epickości na początku Return To The BurningThe Damnation Of Albert Caneham, który rozwijał się jako kawałek heavymetalowy w średnim tempie donikąd, mimo prób klimatycznego grania. Na tej płycie nie było po prostu nic godnego uwagi. Do wszystkiego doszła paskudna amatorska produkcja całości: nieczytelna i garażowa. Trudno zrozumieć motywy dla których niemiecka wytwórnia Iron Shield Records utrzymywała ten beznadziejny zespół w swojej stajni.
Cztery lata minęły i ekipa pokusiła się o wydanie [4] - zupełnie niepotrzebnie. Było tak samo źle, jak wcześniej. Magnus nie nauczył się śpiewać i zaczynało kiełkować podejrzenie, że to wszystko było winą jego marnych popisów wokalnych. Z drugiej strony jednak znów rozczarowywała strona kompozycyjna tego bezbarwnego klasycznego heavy metalu, powielająca najgorsze wzorce z płyt poprzednich. Wszystkie utwory zbijały sie w szarą masę z dwoma wyjątkami. Umieszczony na końcu The Night Breathes Death to melodyjny heavymetalowy kawałek, który od biedy można by uznać za dobry - pomijając wokal, rzecz jasna. Z kolei w My Silver Nemesis gościnnie zaśpiewał Ripper Owens - był to utwór przeciętny, w stylu teutońskiego heavy/power z domieszką Szwecji, a Owens niestety wpisywał się w ogólny poziom amatorszczyzny tej muzyki. Brzmienie nie wyróżniało się niczym i tak samo to się prezentowało na poprzednich albumach tego zespołu.
Peter Svensson ożenił się z Eriką i przyjął jej nazwisko Wallberg - oboje weszli w skład heavy-doomowego Void Moon (EP-ka Through The Gateway w 2010, On The Blackest Of Nights w 2012, Deathwatch w 2016 oraz EP-ka Ars Moriendi w 2018 - na dwóch ostatnich bębnił Marcus Rosenqvist). Svensson i Rosenqvist grali też razem w heavy/speed/thrashowym Assassin`s Blade (Agents Of Mystification w 2016 i Gather Darkness w 2019).
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA | GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1] | Magnus Hultman | Erika Wallberg | Per Persson | Peter Svensson | Daniel Fritze |
| [2] | Magnus Hultman | Erika Wallberg | Peter Svensson | Daniel Fritze | |
| [3] | Magnus Hultman | Erika Wallberg | Fredrik Theander | Peter Svensson | Marcus Rosenqvist |
| [4] | Magnus Hultman | Fredrik Theander | Peter Svensson | Marcus Rosenqvist | |
| Rok wydania | Tytuł |
| 2011 | [1] A Vow Of Vengeance |
| 2013 | [2] Angelsbane |
| 2018 | [3] By The Styx |
| 2022 | [4] Blood Omens |
