
Amerykański zespół założony w 1991 w Penndel (Pensylwania). Demówka "Deteriorate" z 1992 zapewniła kwartetowi przychylność szefów wytwórni JL America z Indianapolis. Nieco ponad półgodzinny album był gratką dla fanów death metalu, przyjmujący wręcz formę soundtracku do każdego brutalnego morderstwa, aktu kanibalizmu i makabrycznej śmierci. Każda chwila pomiędzy ambientowym hałasem (który rozpoczynał album), a dysharmonijnymi skrzypcami (które go kończyły( była wypełniona miażdżącymi riffami, dudniącą perkusją i nieziemskimi okrzykami gniewu. Właśnie wokal Mike'a Trusha był najbardziej niekonwencjonalnym aspektem płyty - dość nietypowe jak na ten gatunek, ale z pewnością przejmujące (krzyk z preferencjami do wysokich wrzasków). Pozostali łączyli kanonadę na wzór Incantation ze wściekłością Baphomet, tworząc krótkie treściwe strzały, w których riffy nawiązywały do ogólnego motywu. Ekipa nastawiła się na ciężkie dudniące rytmy, tworząc jaskiniowe brzmienie death metalu, czerpiąc z tej pierwotnej energii bez popadania w monotonię. Ostatecznie przytłaczająca brutalność wynikała z intensywności wykonania i mielenia w średnio-szybkich tempach. Płyta co prawda była raczej schematyczny, ale grupa nie starała się być muzycznym objawieniem - stawiając w zamian na pozbawioną błędów eksplozję makabrycznego i niekontrolowanego ciężaru. Wydawało się, że zespół miał otwarte drzwi do dalszej kariery, kiedy skład się posypał już na początku 1994. Na wydanej w lipcu 1994 demówce "Gather the Nebbish" zaryczał już Jack Gannon, doszedł basista John Bosman, a tylko gościnnie bębnił Rich Yurgevich (który wkrótce odszedł). Rynek muzyczny w latach 1994-1996 w ekstremalnym graniu zmienił się kolosalnie i pod wpływem tego co zdobywało szybko popularność, Deteriorate na [2] zdecydował się black/death w rodzaju austriackiego Belphegor czy szwedzkiego Necrophobic. Płyta brzmiała sztucznie i była dużym niepowodzeniem. Jakieś odnośniki historyczne, teksty po łacinie czy użycie syntezatorów nie były w stanie nikogo przekonać, że liderzy Deteriorate (obaj gitarzyści) nie zrobili tego tylko, by podpiąć się pod falę zainteresowania black metalem. W chaotycznych numerach desperacko szukano ciekawych pomysłów, ale Kiev 1237 napędzał wyłącznie jeden powtarzalny takt, a w Ode To A Mortal wyskakiwał niczym królik z kapelusza z barokowym motywem w stylu Abigor. Mike Trush śpiewał kontrowersyjnie, ale przynajmniej pomógł zespołowi przejść do historii undergroundowego metalu. Tymczasem niepoparte żadnymi przesterami ani pogłosem, wokale Gannona wydawały się cienkie jak papier, a podejścia pod blackowe skrzeki sprawiały wrażenie amatorskich. Na sam koniec kolejna niespodzianka: Gather The Nebbish i Evaporated Battle Ground to numery czysto deathmetalowe (nieco pod Bolt Thrower), zapewne pozostałości po kierunku stylistycznym z lat 1993-1994.
Dalsze losy muzyków Deteriorate:
| ALBUM | ŚPIEW | BAS | KLAWISZE | GITARA | GITARA | PERKUSJA |
| [1] | Mike Trush | - | Frank Ierovante | Joseph Gorski | Rich Yurgevich | |
| [2] | Jack Gannon | John 'Thorous' Bosman | Frank Ierovante | Joseph Gorski | Chris 'Dark' Woods | |
Mike Trush (ex-Necrotion), Jack Gammon (ex-Hazarax, ex-Cemetery Earth), John Bosman (ex-Random Draw)
| Rok wydania | Tytuł |
| 1993 | [1] Rotting In Hell |
| 1996 | [2] The Senectuous Entrance |
