
Jednoosobowy szwedzki projekt założony w 2014 w Umea. Albumy wypełnił wielowarstwowy funeral doom z elementami sludge i epickiego wręcz doom/deathu. Na debiut złożyły się trzy prawie 11-minutowe kompozycje miały wiele zalet i kilka debiutanckich wad. Fredriksson zbudował wszystko na funeralowym fundamencie, podciągając swoją muzyczną budowlę dzięki patetycznym zagrywkom i głębokiemu złowrogiemu growlingowi, ku dachowi, który stanowiły klawiszowe urocze momenty. Ta przeplatająca się dysharmonia między bogatym brzmieniem gitary a ekstrawaganckimi syntezatorami, tworzyły urocze napięcie, choć momentami schemat stawał się zbyt przewidywalny. W The Tides w aranżacje wrzucono pauzy, jakby na nabranie ponownego oddechu. Użyte tylko raz czy dwa, te fragmenty miałyby zapewne lepszy rezultat, ale ich częste powtarzanie zdecydowanie rozpraszało. Leniwy The Longing, ocierający się o doom/death spinały klamry gęstych klawiszy, wyjętymi niemal prosto z planu filmowego z lat 80-tych XX wieku. Podstawą był prosty wznoszący się riff, przeplatany mulistymi i nieprzyjemnymi akordami (łoskot bębna basowego), tworząc kakofonię rodem z otchłani Hadesu. Zapadającym w pamięć riffem startował The Metamorphosis, oferując autentycznie orzeźwiające poczucie emocjonalnego wyzwolenia i muzycznego katharsis. Utwór nasycono ponownie majestatycznymi klawiszami oraz kołyszącymi gitarowymi zagrywkami. Na chwilę ten funeralny dramat cichł, a na pierwszy plan wysuwały się gniew i arogancja, czyniąc ten właśnie kawałek najbardziej zróżnicowanym, intrygującym i nieprzewidywalnym ze wszystkich trzech.
O ile wydany w sierpniu 2014 cechowały ciężkie gitarowe doły, to jego wydany trzy miesiące później następca akcentował raczej syntezatorowe podejście do tematu. David położył większy nacisk na wzniosłe melodie klawiszowe (czasem imitujący kobiece zaśpiewy, innym razem smyczkowe orkiestracje) i chwytliwe gitarowe solówki w stylu szkoły fińskiej. [2] z jednej strony brzmiał stylistycznie podobnie do debiutu, a jednocześnie całkowicie zmieniał sposób w jaki słuchacz tą muzykę odbierał. Wcześniej miażdżące riffy siały poczucie spustoszenia - tym razem melodyjniejsze oblicze muzyki wprowadzało spokój pośród wszechogarniającego mroku. Temu odpowiadała także okładka przedstawiająca cherubina drzemiącego na czaszce. Melodie napędzały te cztery utwory, a przestrzenna produkcja skutkowała ożywieniem klawiszy i zepchnięcie perkusji na dalszy plan. Efektem końcowym był krążek pełen zarazem majestatycznego wdzięku i ukrytego w tym wszystkim podskórnego niepokoju. W twórczości Dysphorian Breed wiele dla siebie mogli znaleźć miłośnicy Skepticism, Mournful Congregation czy Shape Of Despair.
Dyskografię uzupełniają dwa ponad 10-minutowe numery Voafal z grudnia 2014 oraz I Will See The Storm Arise z lipca 2017. Z kolei w kwietniu 2016 rosyjska wytwórnia GS Productions wydała dwa pierwsze albumy wraz z bonusowym Voafal pod tytułem The Longing For The Rain.
| ALBUM | ŚPIEW, WSZYSTKIE INSTRUMENTY |
| [1-2] | David Fredriksson |
| Rok wydania | Tytuł |
| 2014 | [1] The Longing For The Tides Of Metamorphosis |
| 2014 | [2] The Rain Of Ash |
