Angielski zespół powstały w 1969 w Bournemouth. Kwintet umiejętności ćwiczył w klubach własnej wypoczynkowej miejscowości oraz pobliskiego Poole. Najstarszy z nich był wokalista Pete Thorpe, ale najlepiej rokował gitarzysta Gren Fraser, który pomimo młodego wieku już wówczas opanował technikę slide. Nazwa zespołu pochodziła od amerykańskiej kreskówki The Incredible Hulk, którą fascynowali się młodzi muzycy. 6 listopada 1970 grupa wzięła udział w "Progressive Music Fesival" w Buxton, supportując m.in. Ginger Baker`s Airforce, Fat Mattress i Black Widow. Zdarzyły się również koncerty z Climax Blues Band, Manfredem Mannem i Mungo Jerry`m. Ekipa zwróciła na siebie uwagę Erica Stewarta, właściciela niewielkiego studia nagraniowego Strawberry w Stockport. Nagrane w nim taśmy demo rozesłano do różnych wytwórni płytowych z nadzieją na nagranie płyty. Ostatecznie na jej wydanie zdecydowała się mała wytwórnia Young Blood Music (późniejsza nazwa Young Blood International) należąca do producenta Miki Dallona. Autorem projektu okładki został Peter Lee.
Jedyna płyta zawierała nieco ponad 30 minut mieszanki heavy-rocka, psychodelii i bluesa. Otwierający album We Can Fly serwował cięższe bluesujące granie z diabelskim wręcz wokalem Thorpe`a - potrafiącym śpiewać zarówno spokojnie, jak i szaleńczo ochryple. Ciekawostką w tym sześciominutowym kawałku była blisko minutowa solówka a la Ginger Baker na bębnach w części środkowej. Warto podkreślić specyficzną psychodeliczną aurę charakterystyczną dla wczesnego Pink Floyd z rozbudowanymi improwizacjami wszystkich członków zespołu. Pojawiały się też nawiązania do Horse, Andromedy i Fleetwood Mac. Nightmare przepełniono żarem przejawiającym się głównie w cięższym brzmieniu sekcji rytmicznej, natomiast sposób śpiewu Thorpe`a przypominał nieco manierę Kierana White`a ze Steamhammer. Nagranie wyrastało z bluesa, ale posiadało zdecydowanie heavy-rockowe tło z przesterami i bezkompromisowością. W jego końcowej partii słychach echa wczesnego Jethro Tull i delikatne elementy orientalne. Been Around Too Long zwalniał, czarując świetną linią basu, delikatnym wokalem, a także dobrym fragmentem instrumentalnym. W zasadzie numer przybierał formę ballady o wyrafinowanej aranżacji, z subtelnym brzmieniem gitary oraz lirycznym wokalem Thorpe’a. Utworowi nadano nieco senną oniryczną atmosferę. Pierwszą minutę Yesterday`s Trip oparto na głośno wykrzyczanym fragmencie, który przechodził gładko w żywiołowe granie z fantastycznym popisem Neila Tatuma. Aranżację utrzymano w konwencji dość ciężkawej improwizacji blues-rockowej: płynąca nieprzerwanie kanonada perkusyjna i zdecydowane riffy nasuwały skojarzenia ze swobodą Cream. Psychodelia wracała z pełną mocą w Anthology Of Dreams z hipnotyzującymi motywami, bluesowymi wstawkami w konwencji wczesnego Jethro Tull oraz subtelniejszymi elementami jazz-rockowymi. Rozmarzony Free utkano z łkających gitar - ten kawałek niektórym słuchaczom mógł przeszkadzać, sprawiając wrażenie wyciągniętego z kapelusza. Innymi jednak podeszła do gustu ta nastrojowa ballada z ujmującym śpiewem Thorp`a i piękną melodią graną na gitarze techniką slide. Instrumentalny Delhi Blues czerpał z orientalnych klimatów (gitara naśladująca sitar) i bluesa, a jego podziały rytmiczne czerpały inspirację z utworów The Beatles z okresu ich fascynacji muzyką indyjską. Kończący płytę Ain`t Got You startował jako spokojna ballada, szybko przechodząc w cięższe rejony, by zakończyć się ponownie delikatnym (soulowym wręcz) śpiewem Thorpe`a, wspartymi solówkami w hendrixowym stylu.
Krążek był zdecydowanie za krótki, a sporo pomysłów wydawało się pozostać nie wykorzystanych. Pełnego potencjału nie uwolniono - Elias Hulk zaprezentował niełatwą do strawienia mieszankę ciężaru przywodzącego na myśl dokonania Black Sabbath i odrealnionej psychodelii połączonej z bluesowymi ciągotkami oraz zamiłowaniem do muzyki dzieci-kwiatów. I to nie wyrażaną równocześnie, a na przestrzeni poszczególnych utworów, które stylistycznie niemal zupełnie do siebie nie pasowały. W efekcie materiał wydawał się w jednych miejscach zbyt "przybrudzowny, a w innych - ponad miarę uduchowiony. Całość nie była nastawiona na efekt mogący przynieść sukces. I tak się stało - w angielskich klubach zespół przyjęto z obojętnością (płyta sprzedawała się lepiej nawet w RFN) i szybko okazało się, że muzycy liczyli na zdecydowanie więcej niż mogli osiągnąć. Okazało się, że utwory wprowadzające oddychających przesiąkniętym papierosowym dymem powietrzem słuchaczy w stan upojenia, niekoniecznie dobrze sprawdziły się na płycie dla słuchacza w warunkach domowych. Ekipa rozpadła się ostatecznie w 1971.
Warto zaznaczyć, że kontrowersyjną okładkę w Niemczech zastąpiono zdjęciem kwintetu. Haines i Tatum całkowicie zrezygnowali z karier muzycznych - ten pierwszy po skończeniu studiów został geodetą, a po drugim ślad zaginął. Dalszą karierę muzyczną prowadzili natomiast Thorpe, Frazer i James, ale występowali głównie z mało znanymi grupami, które nie pozostawiły po sobie liczących się nagrań. Nie odniosła żadnego sukcesu także wydana w 2008 EP-ka Unfinished Business, zawierająca trzy numery: Beneath My Disguise, Rock`n`Roll Life i Heroes.

ALBUM ŚPIEW GITARA PROWADZĄCA GITARA RYTMICZNA BAS PERKUSJA
[1] Pete Thorpe Neil Tatum Granville Frazer James Haines Bernard James


Rok wydania Tytuł TOP
1970 [1] Unchained #20

Powrót do spisu treści