Kanadyjski kwartet powstały w 1969 w Montrealu. Siedem utworów złożyło się na niespełna 29 minut muzyki, której pragnęłoby się po prostu więcej. Z perspektywy fana heavy-rocka najciekawiej prezentował się otwierający Unchanged World, ale przez cała płytę przewijały się specyficzne dudniące rytmy i wibracje ndające całości cięższego klimatu niż ta muzyka posiadała. Z pewnością wielka zasługa w tym sekcji rytmicznej: swobodnie grającego basisty Richarda Arcanda i poszukującego perkusisty Roberta Cagera (świetna gra pod koniec Seal A Beam Bow). Strona B winyla wydawała się ciekawsza i bardziej zwarta, a pod względem atmosfery Winter Slutch, Strawberry Rain i anty-heroinowy Untruth Story były jednolite w swym dość mrocznym i posępnym przekazie. To była płyta z czasów, kiedy granice między heavy-rockiem a tzw. heavy/psych czy heavy/progressive były jeszcze nieokreślone. Wydaje się po latach, że muzycy pospieszyli się z wydaniem płyty, gdyż mogli wrzucić jeszcze ze dwie porządne kompozycje, a tak 142-sekundowy rock`n`rollowy Satanic przybierał formę niepotrzebnego zapychacza. Vincent Marandola posiadał głos akceptowalny, ale całkowicie niezapamiętywalny. Z pewnością natomiast więcej należało oczekiwać od gitarzysty Christiana Vaeillanta, grającego mało pomysłowo, a przede wszystkim za lekko i często zagłuszanego przez galopującą sekcję rytmiczną. Na sam koniec albumu słaby akcent w postaci pół-akustycznego Freedom. Szkoda jednak, że grupa nie nagrała już nic innego. Najciekawszy kanadyjski zespół heavy-rockowy początku lat 70-tych obok April Wine i Warpig.

ALBUM ŚPIEW GITARA BAS PERKUSJA
[1] Vincent Marandola Christian Vaeillant Richard Arcand Robert Cager


Rok wydania Tytuł
1971 [1] Ellison

Powrót do spisu treści