Grecka formacja powstała w 2000 w Kavala (Tracja) pod nazwą Merlin. Debiut zawierał dobry rycerski powermetal posiadający w sobie cząstkę grania niemieckiego w konstrukcji utworów i podejściu do tematu, ale z południowoeuropejską lekkością oraz łatwością tworzenia epickiego klimatu. Pełen patosu Holy Sword dostojnie galopował prowadzony przez rozbudowane motywy gitarowe. Stonowany dwugłosowy wokal bardziej uzupełniał grę gitarzystów i znaczenia nabierał dopiero w Illusions - epickim i niemal speedowym numerze z odrobiną folkowego klimatu. Średniowieczny duch unosił się zresztą cały czas, tak jak przewijający się w tekstach utworów wątek miecza Excalibur. Ozdobę płyty stanowiły rozbudowane solówki grane przez obu wioślarzy naprzemiennie. Wypełniony dramatyzmem Illusions zwracał uwagę wzniosłymi zagrywkami i pełnym ekspresji śpiewem. W Thor powracała gitara akustyczna i ogniskowa pieśń strudzonych rycerzy w konwencji późnego Excelsis. Kolejnym hymnem był Something To Believe In, w którym po raz pierwszy znaczenia nabierał symfoniczny podkład na styl Manowar. Excalibur kontynuował wątek melodyczny z Holy Sword, będąc niejako jego przedłużoną wersją. Pędzący Altered Beast niepokoił zwolnienie tempa, mrocznym podkładem i recytacjami. Na koniec Grecy zaproponowali jeszcze jeden instrumentalny popis klimatycznego grania we wzniosłym Heroes Cry. Całość nie epatowała ciężarem, typowym zazwyczaj dla grania epickiego. Było lekko, momentami nawet skocznie, a jednocześnie Elwing potrafili grać metal pełen ekspresji, nie szukając wsparcia w monumentaliźmie.
Cięższy od poprzednika [2] zdradzał wpływy niemieckiego i amerykańskiego powermetalu w rycerskiej odmianie. Najlepiej wypadł Blood on My Hands, rozpoczynający się jak epicka ballada rozwinięta następnie dzięki riffom Black Sabbath z ery Tony`ego Martina. Marching To Glory zawierał sporo cech Running Wild, a we Fly Away zawarto kapitalny celtycki klimat z przestrzennie zaplanowanymi partiami wokalnymi i długą częścią instrumentalną. Folk dawnych wieków przypominał o sobie w Sons Of Revenge, a bitewny I`ll Live Forever jawił się jako manifest do chwycenia za miecz. Na podobieństwo kompozycji z debiutu nagrano szybszy Stormlord z kolejnymi runningowymi wątkami w tle. Sakis Koutsasakis wokalnie dostosował się do mocniejszego brzmienia, śpiewając niżej i bardziej drapieżnie, od czasu do czasu wykorzystując barbarzyńskie okrzyki bojowe. Brzmienie było przybrudzone, zniknęły gdzieś klawisze, a symfoniczne ornamenty pojawiły się w zasadzie tylko w instrumentalnym War. Solówki gitarowe stanowiły również uzupełnienie motywów głównych i dopełnienie snutych rycerskich opowieści. Płytę nasycono greckim duchem epickiego rycerskiego metalu, co stawiało Elwing w kategorii dokonań takich zespołów jak Marauder, gdzie siła riffu miała znaczenie decydujące. Wciąż dominowała jednak zwiewnośc wykonania przy rezygnacji z toporności czy masywności.

ALBUM ŚPIEW, GITARA GITARA, ŚPIEW BAS PERKUSJA
[1-2] Sakis Koutsasis Panagiotis Roumeliotis Tasos Karapapazoglou Alex Mantirakis


Rok wydania Tytuł
2002 [1] Immortal Stories
2005 [2] War

  

Powrót do spisu treści