Norweski zespół założony w 1982 we Fredrikstad jako Rebellion. W 1987 pod wpływem utworu Sodom zmieniono nazwę na Equinox, czyli "równonoc". Grupa zadebiutowała w 1988 demówką "What The Fuck Is This?". Dysponując już pewnym doświadczeniem, muzycy zdecydowali się na samodzielne zarejestrowanie i rozpowszechnienie pierwszego albumu. Ostatecznie za wydanie [1] wzięła się BMG Records, dzięki czemu Equinox stał się pierwszym norweskim zespołem metalowym, który podpisał kontrakt z dużą wytwórnią. Krążek stylistycznie czerpał zarówno z niemieckiej, jak i amerykańskiej sceny thrashowej (jakby w studio spotkały się Kreator z Believer). Całość była odpowiednio agresywna, nie zabrakło perkusyjnych galopad i prostych kopniaków w twarz. Równocześnie jednak w kompozycje wkradły się bardziej przemyślane, urozmaicone i techniczne zagrywki, które zapowiadały nadchodzącą ewolucję muzyczną. Grim Stene posiadał zbliżoną barwę głosu do poczynań teutońskich krzykaczy, ale nie ustrzegł się także inspiracji śpiewaków z USA. Jego wokal niczym się nie wyróżniał, ale i nie przeszkadzał, pasując dobrze do podkładu muzycznego. [2] został porównany przez krytyków do Terrible Certainty Kreator, choć nie była to ta sama siła uderzenia. Materiał był w prostej linii kontynuacja pierwszej płyty, choć z nieco lepsza produkcją, nie zamulającej ani na chwilę agresji. Na krązku znalazło się kilka zapomnianych headbangerów w postaci Fine By Me, GodamadogFlower Power.
Na [3] znalazły się zaledwie trzy kawałki – dwie autorskie kompozycje oraz cover Dead Kennedys Too Drunk To Fuck. Tytułowy Skrell zaskakiwał swoim folk-metalowym wstępem z dźwiękami skrzypiec i basu. Wraz jednak z rozwojem kawałka, Equinox rozwiewali wątpliwości prezentując solidny thrash, choć w środku zacytowali fragment pieśni America Leonarda Bernsteina. Krótki punk metalowy Loven Slaar zagrano z odpowiednią mocą i przytupem. Na [4] trafiły m.in. covery Let There Be Rock AC/DC i Drug Me Dead Kennedys. Choć [5] blisko było do twórczości Kreator i Destruction, korzenie płyty tkwiły w subtelny sposób w amerykańskim Bay Area. Połączenie szybkich riffów z chwytliwymi thrashowymi pociskami nie przebiło się chyba tylko przez wzgląd na słabe wsparcie wytwórni RCA. Norwegowie do swojej kolekcji mini-hitów dorzucili tym razem Souls At Zero, Lost Control oraz My Sweet TV. Kompletnym nieporozumieniem był natomiast Jabbermouth - w zamierzeniu zapewne muzyczny żart. Po przejściu do szwedzkiej wytwórni Progress Records, Equinox nagrał swój ostatni album. [6] miał zdecydowanie charakter eksperymentalny. Ten progresywny thrash metal nie ujawniał się jednak od początku, gdyż płyta startowała wraz z tradycyjnym thrashowym Sandlove, a za nim postępował wolniejszy Time Again (korzystający również z ciężaru doom metalu). Także But niczym nie zaskakiwał, nabierac szybko intensywnego thrashowego tempa . Cała zabawa startowała wraz z Angst - numer był pokrętny, tak jakby Voivod zainkorporował do swojego stylu łagodny jazz. Voivodową podróż kontynuował tytułowy Labyrinth - kawałek niezwykle techniczny, z mnóstwem zmian rytmu i basowym wstępem. W samym środku kompozycji niczym królik z kapelusza wyskakiwała solówka na gitarze akustycznej w stylu flamenco. Lies ponownie zwalniał tempo, z łagodniejszymi czystymi partiami gitary, potem cięższymi riffami w średnim tempie i okazjonalnym szybkim rytmem mosh. Hope Is Green to już bardziej tradycyjny styl samego Equinox z [5], czyli mix groove i thrashu. Poor Kelly to nadzwyczaj lekka ballada na wzór amerykańskich Winger i Warrant, ale nawet tu pojawiało się coś z nastrojowego jazzu, a wokal Grima Stene brzmiał raczej jak plemienny zaśpiew. Dedicated rozpoczynał się akustycznie, ale był to trącanie strun pod trashowy funk, po chwili dołączały bas i perkusja. Za fundament Millennium posłużył ponownie klimat Voivod ery Dimension Hatröss / Nothingface. Na koniec dorzucono akustyczną wersję znanego z debiutu Stop!, które stanowi swego rodzaju outro płyty i godne zwieńczenie krótkiej kariery zespołu.

ALBUM ŚPIEW, GITARA GITARA BAS PERKUSJA
[1-5] Grim Kristian Stene Tommy Skarning Skule Livsson Stene Ragnar Westin
[6] Grim Kristian Stene Espen Holm Skule Livsson Stene Jorn Wangsholm

Rok wydania Tytuł
1989 [1] Auf Wiedersehen
1990 [2] The Way To Go
1990 [3] Skrell EP
1991 [4] Nuh! EP
1992 [5] Xerox Success
1994 [6] Labyrinth

          

Powrót do spisu treści