
Amerykański zespół powstały w 2012 w Austin. Nazwę zaczęrpnął z literatury Michaela Moorcocka, przez którego powieści przewijał się pod różnymi imionami Odwieczny Bohater, podróżujący między światami i wymiarami w celu utrzymania Kosmicznej Równowagi. Ekipa zadebiutowała w maju 2013 singlem The Last King Of Pictdom / War At The Edge Of The End w ilości 100 kaset. Następnie w marcu 2015 przyszedł czas na singiel Ride For Revenge / Retaliator. Później podpisano kontrakt z grecką No Remorse i wytwórnia rozpoczęła intensywną kampanię reklamową, promując grupę jako nowy rarytas dla fanów epickiego heavy metalu lat 80-tych. Jednakże studyjny debiut z 27 września 2016 wywoływał mieszane uczucia. Przede wszystkim raził krótki czas całości i wśród tych 34 minut nie znalazło się miejsce dla charakterystycznych dla tego typu wydawnictw długich snutych opowieści. Trafiły tu dwa dobre numery (rozwijający się zbyt długo I Am The Hammer oraz znany już z przeszłości The Last King Of Pictdom) oraz jeden bardzo dobry: Sing A Last Song Of Valdese - wielowątkowa kompozycja oparta na nośnym riffie. Reszta wypadła blado - kawałki w stylu The Armor Of Ire, Invoker czy Shade Gate były po prostu przeciętne. Trudno też zrozumieć po co wrzucono bezwartościowy instrumentalny Blood Ice w sam środek albumu. Nie słychać było roboty trzech gitarzystów, za to ciążył brak sekcji rytmicznej z prawdziwego zdarzenia. Na plus zaliczyć należało zawodzący bojowy głos Tarpey`a - całkowicie akceptowalny w przyjętej konwencji.
Na [2] zawarto dwa covery: The Destroyer amerykańskiego Legend oraz Awakened By The Dawn Mystic Force. Na [3] ekipa powróciła jako mniej barbarzyńska i old-schoolowa, przedstawiając muzykę bardziej dopracowaną z kręgu heroicznego heavy metalu. W pewnym sensie materiał stylistycznie dołączał do Ancient Empire i Visigoth, choć ten rycerski metal był raczej wygładzony. Zwracał uwagę doskonały i zarazem wokal Jasona Tarpey`a i melodyjność utworów z dobrze dobranymi refrenami. A Face In The Glare dosyć ostry na początek i chłodny epicki klimat przypominał Shadowkiller. Potem jednak muzycy ocieplali swój wizerunek pełnym dramatyzmu Ravening Iron, w którym Judicator spotykał Visigoth. To był numer na swój sposób podniosły i godny uznania jako nowa wizytówka zespołu, z przedniej marki gitarową solówką pełną ekspresji. Surowszy i mroczniejszy Skullseeker stał na pograniczu US Metalu i epickiego heavy/doomu, przy czym wokal tym razem archetypowy w tym drugim gatunku. Uwagę zwracał bardziej rozbudowany, trochę ponury i wzbogacony o motywy orientalne Coward`s Keep umiejętnie zmieniał klimaty. Grupa udowadniała, że potrafiła zręcznie zmieniać gatunki w rycerskim i lżejszym War At The Edge Of The End, wchodząc na obszary Burning Starr. Potężnie rozbrzmiewał heroiczny Worms Of The Earth w stylu Visigoth i gdyby takich numerów było tu więcej to wartość muzyczna tego krążka byłaby znaczna. Delikatny instrumentalny The Godblade stanowił wstęp do Banners Of Arhai - utworu lekko barbarzyńskiego i przypominającego Atlantean Kodex. Udana realizacja: ostra gitara, głośna perkusja i ciężki bas. Selektywność mixu znakomita i mastering na najwyższym poziomie.
Carlos Llanas dołączył do Savage Oath). Brad Raub zmarł 29 maja 2024 w wieku 36 lat.
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA | GITARA | GITARA | BAS | KLAWISZE, PERKUSJA |
| [1-2] | Jason Tarpey | Carlos Llanas | Blake Ibanez | John `Nujon` Powers | Arthur Rizk | |
| [3] | Jason Tarpey | Blake Ibanez | John `Nujon` Powers | Brad Raub | Arthur Rizk | |
Jason Tarpey (ex-Iron Age, ex-Graven Rite), Carlos Llanas (ex-Cruxiter), Blake Ibanez (Power Trip),
John Powers / Arthur Rizk / Brad Raub (wszyscy ex-War Hungry, Sumerlands)
| Rok wydania | Tytuł |
| 2016 | [1] The Armor Of Ire |
| 2017 | [2] Parallel Of Death EP |
| 2020 | [3] Ravening Iron |
