Amerykański zespół założony w 1970 w Haverhill (Massachusetts) przez braci Leavitt. Do składu dołączyli gitarzysta mający włoskie korzenie oraz pochodzący z Łotwy basista. Różnorodne wpływy jakie muzycy przynieśli ze sobą zaowocowały muzycznym konglomeratem jedną nogą stojącym jeszcze w psychodelii późnych lat 60-tych, ale drugą w heavy-rocku wczesnych lat 70-tych. Grupa została zauważony przez łowcę talentów Boba Thiele - właściciela firmy fonograficznej Flying Dutchman Productions. Była to w zasadzie wytwórnia jazzowa, ale skoro nadarzyła się okazja, to grzechem było odmówić. Thiele zaangażował producenta Bobby`ego Herne`a, znanego ze współpracy z formacją. Jedyny album był ciekawy, choć miejscami niespójny. Przede wszystkim postawiono na surowy wysokoenergetyczny garage rock zmieszany z psychodelią, któremu towarzyszyły niesamowite krystaliczne harmonie wokalne skompensowane męskim śpiewem. Te elementy w połączeniu z ciężkim brzmieniem przyniosły doskonały efekt w postaci heavy-rockowego albumu, przy okazji charakteryzującego się bardzo dobrą produkcją. Krążek otwierała kompozycja podzielona na trzy części: Shadows Of Life atakowała mocarnym brzmieniem sekcji rytmicznej, a gitarowy riff napędzany testosteronem uderzał ze sporą siłą. Klimat rozjaśnia się nieco w On The Way, w którym dominowała psychodelia z oderwaną od realiów senną atmosferą, sączącą się przez ponad cztery minuty w stylu Pink Floyd czasów Syda Barretta. W końcu Bye Bye Baby przywracał niszczycielską potęgę dwóch gitar. Przeróbka The Spencer Davis Group Gimme Some Lovin` jawiła się jakby z zupełnie innej stratosfery, jakby została skrojony przez Jimiego Hendrixa. Zaraz First Time Last Time kruszył najtwardsze skały z godną podziwu swobodą i kończył się perkusyjną kanonadą. Dźwięki dziecięcej pozytywki, dzwony kościelne, taśma puszczona od tyłu i psychodeliczny groove z sitarem wprowadzały słuchacza w Lazy Livin` - numerze przesadnie utrzymanym w psychodelii poprzedniej dekady. Dwie kolejne dość proste piosenki 97 Days i She`s Gone ukazywały jak psychodelia i garage rock miały wpływ na powstawanie wczesnego heavy-rocka. Jako epilog wrzucono cover The Rolling Stones It`s All Over Now i Eucli zamienił ten utwór w numer o totalnie ciężkim brzmieniu. Zespół nie zdołał nagrać potem już nic innego.
Gary Leavitt został zamordowany przez gang motocyklowy w 1974 w Montrealu. Ralph Mazzotta zmarł 8 maja 2019 w Haverhill (Massachusetts). Jay Leavitt przeniósł się na Hawaje, gdzie został specjalistą do spraw architektury krajobrazu. Perkusista zmarł 7 listopada 2021.

ALBUM ŚPIEW, GITARA GITARA BAS PERKUSJA
[1] Gary Leavitt Ralph Mazzotta Maris Neibergers Jay Leavitt

Gary Leavitt / Jay Leavitt (obaj ex-The Cobras), Ralph Mazzotta (ex-Lazy Smoke), Maris Neibergers (ex-The Ones)

Rok wydania Tytuł
1970 [1] Heavy Equipment

Powrót do spisu treści