Północnoirlandzka formacja powstała w 1980 w Aghagallon. Zadebiutowała w sierpniu tego samego roku demówką "Makin` Noise", która sprokurowała niektórych krytyków do stworzenia fikcyjnej nazwy NWOIHM (New Wave Of Irish Heavy Metal) - zjawiska tak naprawdę nie istniejącego. Najlepsze lata eksplozji Nowej Fali na Wyspach Brytyjskich jednak muzycy przespali, skupiając się na dawaniu koncertów, coverując Thin Lizzy i nagrywając swój studyjny debiut w 1984 dopiero za namową Viviana Campbella (gitarzysty grupy Dio), którego znali jeszcze z czasów Sweet Savage. Vivian obiecał pełnić rolę producenta i nie spisał się z tej roli zadowalająco, gdyż brzmienie było po prostu złe. Stylistycznie krążek stał pod znakiem mocnych wpływów Thin Lizzy, które dopełniły wtręty twórczości Iron Maiden i Saxon. Tekstowo kawałki orbitowały od pochwały motocyklowego życia przez rockowe party do apokaliptycznej wizji przyszłości w dwuczęściowym transowym Ban The Bomb - temu ostatniemu numerowi próbowano nadać niemal epicki charakter. Na początek tytułowy Not For Wimps - kawałek instrumentalny z dodanymi odgłosami publiczności. Większość riffów odegrano w latach 1980-1983, a muzycy grali bez przekonania i swobody. W Vampire Lady ostre jak brzytwa riffy nie były jednak w stanie stworzyć bujającej motoryki. Get`Em Off kradł riff z No Class Motörhead, a krótki The Loner przemykał bez większych emocji. Długo rozwijał się spokojniejszy Wasting Time i tutaj Ezy Meat brzmieli tradycyjnie rockowo w surowej oprawie. Zaskakiwał ponury i ascetyczny Life And Death Of Pete, ale główna zagrywka teżzbytnio przypominała kogoś innego. W Shoot Out In The City trio grało jak ekipy z obszaru Newcastle, gniewnie i z chuligańskim zacięciem. Materiał stworzony przez zespół okazał się zbyt prosty, by zdobyć szersze grono fanów - pozabwiony był przede wszystkim własnej tożsamości.
[2] okazał się tylko nieznacznie lepszy - nie posiadał ani entuzjazmu Cloven Hoof, ani niesamowitego okultystycznego posmaku Incubus ani pseudo-progresywnych zapędów Chasar ani nawet talentu do kreowania rock-metalowych hymnów na wzór Saxon czy Girlschool. Trafiły tu jednak kompozycje chwytliwe, jak zmetalizowane boogie Rock Your Brains w stylu Predatur, odpowiednio dynamiczny I Never Met a Woman czy pędzący Sodom And Gomorrah. W większości przypadków jednak Ezy Meat proponowali raczej szklaneczkę whisky w spokojnym przydrożnym barze niż szaleńczą jazdę po metalowej autostradzie. Kawałki miały w sobie mało życia, a dobre pomysły szybko dryfowały na aranżacyjne mielizny jak to miało miejsce w I Gotta Run. Ezy Meat po prostu dalej sprawiali wrażenie kapeli pół-amatorskiej. W 1987 Irlandczycy zdołali jeszcze umieścić kawałek Massacre na składance "Metal Warriör"(wyd. Metalother Records), a utwór Warrior na kompilacji "Rock Meets Metal Vol.2" (wyd. Ebony Records), ale już na początku 1988 zawiesili działalność. [3] zawierał 6 kompozycji nagranych na żywo w The Wilmar House Hotel w Newcastle w maju 1985 oraz wzięty z demówki D.A. Blues.

ALBUM ŚPIEW, BAS GITARA PERKUSJA
[1-2] Paul Lavery Ivan Lavery Ray McKenna


Rok wydania Tytuł
1984 [1] Not For Wimps
1986 [2] Rock Your Brains
2006 [3] Rockin` The Colosseum (kompilacja)

    

Powrót do spisu treści