Francuska grupa założona w 1996 w Paryżu. Nazwa nawiązywała do miasta w środkowej Szkocji, pod którym w 1298 miała miejsce bitwa, która zakończyła się klęską wojsk Williama Wallace`a w starciu z armią króla Anglii Edwarda Długonogiego. Falkirk zaprezentowali solidny melodyjny powermetal z elementami symfonicznymi i progresywnymi. Wszystkie krążki wydawały się równe, choć najwięcej uwagi zwykle poświęca się [3] - albumowi nieszablonowemu, pełnemu niespodzianek i całkowicie pozbawionego banalności. Była to płyta niuansów i nastrojów, ale również znakomitego wykonania i starannej produkcji uwypuklającej przeróżne elementy. Oparty na neoklasycznym motywie głównym The Endless Quest atakował naprzemiennie galopadami i zwolnieniami, a także dobrą melodią w stylu niemiecko-włoskim. Przeszkadzały jedynie rockowe wtrącenia. Kompozycja ujawniała też sporą elastyczność Fradeta z zaznaczeniem jednak, że walory głosowe posiadał raczej średnie. Element symfoniczny lekko skryto, ale kiedy rozpoczynał się Crimson Eyes zupełnie zanikał przyćmiony przez rasowy powermetal. Z kolei A Way To Follow należał do najpiękniejszych spokojnych kawałków, z fantastycznym wykorzystaniem gitar akustycznych w powiązaniu z basem. Znakomity drugi plan i przejścia do cięższych partii z kroczącymi gitarami pomyślano w najlepszym francuskim stylu. Falkirk potrafili także grać speedowo, co udowadniali w dynamicznym Two Of A Kind, gdzie zaskakiwali nieustannymi zmianami melodii, z których większość była godna rozwinięcia w oddzielne kompozycje. Przewijały się motywy znane z niemieckiego Rage, ale w centrum stały po raz kolejny wycyzelowane i dopieszczone gitarowe popisy. Bodin okazał się wioślarzem o ponadprzeciętnych umiejętnościach i w Remember zapodawał nieco nowocześnie podany elegancki mrok z wychwytywalnymi odniesieniami do Adagio. Rozważnie poprowadzony Fading Away posiadał ujmujący i elegancko zaśpiewany prosty ozdobnik gitarowo-pianinowy. Nagle wchodził End Of Lines - utwór gwałtowny, połamany i nowocześnie zaaranżowany, w którym po raz drugi pojawiał się duch Rage w bardziej wysublimowanej formie. Ogólne pozytywne wrażenie albumu psuł trochę umieszczony na końcu ponad 10-minutowy World`s Closing Chapter. Niby mieścił on wszystko co zespół na tym krążku zaprezentował, ale nie w takiej przesyconej formie - od patosu na początku, poprzez pewne motywy egzotyczne i progresywno-symfoniczne, aż do surowo podanego heavy/power o celowo bezdusznym brzmieniu. Powstała płyta "bardzo francuska" i niebanalna, różniąca się jednocześnie od twórczości Adagio czy Heavenly. Po tym nagraniu pełnego niuansów i nastrojów krążka, zespół nieoczekiwanie zawiesił działalność. Wydany po kilku latach [4] zawierał nagrania z 2007.
Karierę formacji udanie podsumowywała trzypłytowa składanka Anthology z listopada 2013. Pascal Gilleront grał w hard`n`heavymetalowym Still Square (Laissez-Les Rever w 2010).

ALBUM ŚPIEW GITARA GITARA BAS PERKUSJA
[1] Stéphane Fradet Arnaud Bodin Alexandre Bonvalot Pascal Gilleront Laurent Robalo
[2] Stéphane Fradet Arnaud Bodin Alexandre Bonvalot Laurent Robalo
[3-4] Stéphane Fradet Arnaud Bodin Alexandre Bonvalot Didier Wilhelm Laurent Robalo


Rok wydania Tytuł
2001 [1] The Day Will Come
2003 [2] Magnus Imperium
2006 [3] Gates Of Dawn
2011 [4] Alpha Centaury EP

      

Powrót do spisu treści