
Islandzki zespół powstały w 1984 w Reykjaviku. Od początku grupę spowijał nimb tajemnicy i kult w metalowym podziemiu. Jedyny album stanowił stylistyczne skrzyżowanie Hellhammer, Venom, Motörhead i Discharge. Prymitywna diabelska furia Cronosa i spółki oraz punkowe wpływy połączono na bazie zaskakująco wściekłego thrash/blacku. Zdecydowanie dominowała rycząca gitara, spychając sekcję rytmiczną na drugi plan jak w Evil czy Cut You Down. Bas był niemal niesłyszalny. Solówki Steintora robiły większe wrażenie pod względem założeń, niż samego wykonania (prymitywny shredding, gubienie pojedynczych tonów). Najbardziej interesującym elementem płyty był skrzeczący wokal Steintora Nicolaissona, pochodzący wprost z piekielnych głębin, co podkreślała jeszcze głucha produkcja (niczym mix Tima Bakera z Cirith Ungol i Glena May`a z Tyrant). Ten głos świetnie sprawdzał się w demonicznych zawodzeniach, nudzić za to mógł w dłuższych kompozycjach. W tamtym okresie tak grali jedynie Brazylijczycy z Sarcofago i Exterminator na czele - ostatecznie Flames Of Hell robili większe wrażenie pod względem oryginalności, niż samej muzyki. Krążek podobno zrealizowano w piwnicy hostelu dla młodzieży, którą wkrótce zapieczętowano odkrywając efekt "bluźnierczych nagrań". Autorem okładki był basista Sigurdur Nicolaisson. Formacja oficjalnie nigdy nie zawiesiła działalności i w 2001 chodziły nawet słuchy o reaktywacji. Zostały one jednak odłożone w czasie na wskutek problemów narkotykowych Johanna Richardssona. Dziś oryginalny winyl jest obiektem westchnień wielu kolekcjonerów.
| ALBUM | ŚPIEW, GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1] | Steintor Nicolaisson | Sigurdur Nicolaisson | Johann Richardsson |
| Rok wydania | Tytuł |
| 1987 | [1] Fire And Steel |
