Amerykańska grupa powstała w 1985 w Los Angeles. Na debiucie kwintet zaprezentował mix hair metalu i dynamicznego hard rocka, podczas gdy w tekstach (na szczęście nienachalnie) składano pokłon wartościom chrześcijańskim. Gitarowy duet Cramer-Cutting napędzał te kompozycjem z niemal heavymetalowym pazurem, a 9 z 10 numerów współtworzył David Zaffiro (ex-Bloodgood). On też album wyprodukował, zapewniając klarowne brzmienie każdego z instrumentów. Kawałki atakowały solidnym wokalem Patricka, dudniącą sekcją rytmiczną i nutą glamowego charakteru spod znaku LA Guns. Stranger stawiał na szybkie tempo, gitara basowa definiowała krzepkie zwrotki, a melodyjne chórki napędzały refren. Antyaborcyjny w przekazie See No Evil sunął w w średnim tempie, umieszczając gitary na bardziej wysuniętej pozycji, co zaowocowało cięższym hard rockiem. Pierwsza z dwóch ballad The Pain Inside Of Me niemal perfekcyjnie łączył gitarę akustyczną i niezachwianym basem. Ponad sześciominutowy utwór przeplatał delikatne harmonie wokalne, przejmującą melodię i poruszającą elegancję. W wyrazistym Lies gitary rytmiczne przeplatały się z akustycznymi zwrotkami i porywającym refrenem, w którym ponownie główną rolę odgrywały chórki wspierające czysty głos Particka. Najlepiej wypadły dwa numery pod koniec krążka - wpierw zespół urzekał balladą Eyes Of Innocence, delikatnie dryfując w stronę lekkich zagrywek akustycznych, zanim nie wchodził z kulminającą solówką Michael Cutting. Zaraz potem szarżował największy hit Love Me, którego refren wręcz podnosił na duchu i płynął nadzwyczaj swobodnie, podczas gdy gitary zahaczały o motywy bluesowe. Dla fanów ciężzych brzmień zaproponowano Tear Down The Walls, który atakował z impetem torujących sobie drogę gitar wśród kanonady podwójnej stopy Terry'ego Russella. Kawałek mocą zdecydowanie wykraczał poza melodyjny hard rock, sięgając wręcz po złożoność US Power. Kiedy Holy Soldier wychodził poza schemat, robił to z klasą, jak w Cry Out For Love - kawałku odegranym w stylu Bang Tango, a nawet The Cult. Dotyczył perspektywy nowego wierzącego, który doświadcza miłości Boga. Wyluzowany When The Reign Comes Down dawał pole do popisu basiście Andy'emu Robbinsowi, podczas gdy gitarzyście ponownie pozwalali sobie na bluesujące zagrywki. Muzycy dotykali tutaj tematu grzechów i ich wpływu na społeczeństwo. Ogólnikowo można podsumować, że płyta brzmiała jak najlepsze momenty Stryper, Keel i Dokken.
Po dołączeniu nowego gitarzysty Scotta Soderstruma w miejsce Cuttinga, przed zespołem jawiło się trudne zadanie przebicia bardzo dobrego debiutu. Tamten album przekraczał granice hair metalu, wnosząc techniczny talent i umiejętności do pisania utwór, które przecież nie zawsze były nieodłączne dla wielu zespołów melodyjnego metalu i hard rocka tamtych czasów. [2] rozpoczynał Virtue & Vice, od razu wciągający swoją wyrazistą rytmiczną gitarą i mruczącym basem i błyszczącemu śpiewowi Patricka. Crazy to hard rock z zamiłowaniem do chwytliwych melodii w mocno radiowym refrenie. Hallows Eve wnosił nieco bluesowego pazura do melodyjnej formuły hard rockowej, a sporadyczne akustyczne ścieżki przeplatały się z melodyjnymi harmoniami gitarowymi, tworząc nastrojowe tło dotyczące ponownego nadejścia Jezusa. Ekipa demonstrowała swoją wszechstronność w coverze The Rolling Stones Gimme Shelter i nadała temu szlagierowi uliczną formę, z gitarami jednocześnie ostrymi i zjadliwymi. Ballada Love Is On The Way od razu czarowała akustyczną gitarą i aksamitnym wokalem, by nabrać tempa i osiągnąć punkt kulminacyjny dzięki bogatemu refrenowi. Powrót do cięższych rejonów następował w niemal heavymetalowym Dead End Drive, w którym ryczące tempo i podwójna perkusyjna stopka świetnie splatały się z nieco dysonansowym rytmem. Tuesday Morning to pełen smutku utwór, który przybierał formę dość przygnębiającej pół-ballady, z kolei ogniste gitary stanowiły fundament szybkiego Fairweather Friend. Krążek był niezły, ale nie mógł równać się z [1].
W kolejnych latach nastąpił kryzys spowodowany odejściem wokalisty Stevena Patricka. Wokalista nagrał później solowo dwa krążki: hard rockowy Red Reign w 1995 i country Guns & Gold w 2013. Steven zaśpiewał też gościnnie w utworze Winds Of September Davida Zaffiro w 1994. Michael Cutting nagrał solowo rockowy album Unspoken w 2017. Terry Russell bębnił w AOR/hard rockowym Human Code (Break The Silence w 2024) i na drugiej płycie progresywno-powermetalowego Worldview (Invincible w 2025).
UWAGA: Andy Robbins z Holy Soldier i Andy Robbins z Tokyo Blade/Jagged Edge UK to dwie różne osoby.

ALBUM ŚPIEW GITARA GITARA BAS PERKUSJA
[1] Steven Patrick Jamie Cramer Michael Cutting Andy Robbins Terry Russell
[2] Steven Patrick Jamie Cramer Scott Soderstrum Andy Robbins Terry Russell
[3] Eric Wayne Michael Cutting Scott Soderstrum Andy Robbins Dennis Hall / Ken Lewis
[4] Steven Patrick / Eric Wayne Michael Cutting Scott Soderstrum Andy Robbins Jason Martinez

Jason Martinez (ex-VU)

Rok wydania Tytuł
1990 [1] Holy Soldier
1992 [2] Last Train
1995 [3] Promise Man
1997 [4] Encore (live)

      

Powrót do spisu treści