Angielska grupa powstała w 1987 w Londynie jako Horse na gruzach glam rockowych kapel Aunt May i Cosmic Groover. Pod skróconym szyldem ukazała się jeszcze demówka "Screwed, Blued And Tattooed" w 1988, ale wkrótce rozszerzono ją w celu odróżnienia się od szkockiego zespołu popowego. W tamtym okresie kwartet był postrzegany przez wielu jako obiecujący, a szefowie wytwórni Chrysalis uznali, że formacja miała wystarczająco dużo atutów, by uzasadnić podpisanie z chłopakami kontraktu z firmy Wild West, co niemal natychmiast doprowadziło do kilku sesji nagraniowych (za które odpowiadał rozchwytywany Guy Bidmead) i równoczesnych przymiarek do nagrania EP-ki. Niektóre źródła błędnie podają do dzisiaj nazwę [1] jako Diesel Power, lecz była to tylko fantazyjna nazwa stworzona przez zespół, aby współlicencjonować wydawnictwo. Pomimo glamowych korzeni, EP-ka była zakorzeniona w brytyjskim hard'n'heavy z początku lat 80-tych, ale było to podejście bardziej sprośne i w swojej prostocie niemal punkowe (motyw perkusyjny na początku Wheels In Motion zerżnięto z dokonań Ramones). Zresztą sami muzycy nie odżegnywali się od wpływów Mötley Crue, Faster Pussycat, Tattoed Love Boys czy The Almighty. Głos Buckley'a (ex-One Way System) stanowił chyba najmocniejszy punkt łączący z glam rockiem/metalem. Spośród sześciu utworów najciekawiej prezentował się Screwed, Blued And Tattooed z nutą Motörhead, choć nadzwyczaj banalnym refrenem. Wheels In Motion mógłby być kompozycją Silverwing, gdyby ten chciałby być bardziej metalowy. How Do You Ride? wypadł ostatecznie jako niedopracowany i mógłby byc punk rockowa piosenką przy odrobinie innej aranżacji. W Good Day To Die znów uwagę zwracał punkujący refren, a Big City Blues był nieciekawy, gdyż oparł się na trzeciorzędnym blues-rocku. Biorąc to wszystko pod uwagę, EP-ka w większości zawodziła brakiem pomysłów, usilnym dążeniem do niby-melodyjnej banalności i brakiem własnego charakteru. Chociaż Wild West została zamknięta wkrótce po tym jak minialbum trafił na półki, Chrysalis rozważała pozostawienie Horse London w swoim wachlarzu. Czasy jednak się zmieniały i nadchodząca fala grania alternatywnego sprawiła, że wszystko co przypominało old schoolowy hard rock i heavy metal, zostało odstawione na niższe półki. Bez kolejnych ofert kontraktowych, zespół nie był wystarczająco silny, by przetrwać muzyczną rewolucję i ostatecznie rozpadł się na początku 1991.

ALBUM ŚPIEW GITARA BAS PERKUSJA
[1] Gary 'Gene' Buckley Marc Perez Damon Williams Dave Hoyland


Rok wydania Tytuł
1989 [1] Horse London EP

Powrót do spisu treści