
Amerykańska grupa powstała w 2005 w Lowell (Massachusetts) z inicjatywy multiinstrumentalisty Nicholasa Clarka i perkusisty jazzowego Richarda Dixona. Muzycy zapragnęli tworzyć nowatorskie brzmienia oparte na black metalu, ale z domieszką eksperymentów, rytmicznych podziałów jazzowych i wpływów metalu progresywnego. Od początków swojego istnienia, grupa grała eklektyczny i przestrzenny black z riffami inspirowanymi pionierami technicznego death metalu w rodzaju Death, Atheist i Cynic. Wszystko ostatecznie mogło przywodzić na myśl dokonania Dodheimsgard, Wolves in the Throne Room i angielskiego Acolyte. Ten progresywny mrok otulał słuchacza na [3] niczym ponura chmura. Charakterystyczne wokale Patricka Duprasa oraz fortepianowo-saksofonowe pasaże dopełniały ponurego obrazu, a formacja zupełnie porzuciła industrialne wtręty, które przewijały się przez najwcześniejsze nagrania. 68-minutowy krążek rozpoczynał Cognitive Reconaissance z syntezatorami przechodzącymi następnie w melodyjne gitarowe riffy. Tempa przyspieszały, a fragmentarycznie pojawiały się blasty i blackowe wrzaski. Sednem kompozycji były elementy progresywne, a także zanikające i pojawiające się na przemian akordy gitary Clarka. Perkusja zwiastowała Abdication Of An Insidious Existence, ale pomysł był podobny jak poprzednio - zmienna rytmika, okazjonalne blasty i w końcu nawiązania do grania progresywnego. Grupa próbowała urozmaicić swoje aranżacje poprzez dodanie ambientowych sampli, ale do końca się to wszystko nie kleiło. Teksty poruszały tematykę mizantropii, a produkcja miała potężne i klarowne brzmienie - biorąc pod uwagę, że nagrań dokonano własnym kosztem.
W styczniu 2015 In Human Form umieścił nagranie The Illusion of Intellect na splicie "Northeastern Hymns" obok utworów Obsidian Tongue , Autolatry i Infera Bruo. Kolejna płyta ukazała się listopadzie 2016 i [4] przybierał kompletnie inne oblicze niż jego poprzednik. Tym razem zespołowi skuteczniej udało się sięgnąć głęboko w ludzką psychikę, przekroczyć metafizyczne granice i stworzyć styl, który całkowicie przenikał słuchacza. Amerykanie odważnie przekroczyli strefę, w której wiele zespołów czuło się komfortowo, stawiając na granie enigmatyczne - nie tylko udowadniające, że muzycy dysponowali odpowiednim poziomem muzycznego kunsztu, ale również nabyli doświadczenia pozwalającego im na płynne połączenie wszystkiego w całość. Ogóklne określenie tego krążka jako progresywny black z dodatkami jazzu nie oddawałoby w pełni tego przemyślanego konglomeratu złożonych rytmów, różnorodnych instrumentacji, saksofonowych dygresjach i wciągających melodii o charakterystycznym "rozproszonym" brzmieniu. Połączenie tego kosmicznego morza indywidualnych schematów myślowych byłoby trudne nawet bez osądu. Podczas gdy wspomniane już Obsidian Tongue i Infera Bruo po prostu czerpali z twórczości Agalloch , Enslaved i Wolves In The Throne Room, In Human Form szukał pomysły na swoje nagrania gdzieś pomiędzy tym wszystkim. Czasami materiał graniczył z całkowitym odejściem od metalu, kiedy pojawiały się rozmaite kakofoniczne rozwiązania. All Is Occulted By Swathes Of Ego startował doom/deathowym riffem, powoli przybierającym postać post-doomowego grania, zanim dziwna stonowana atmosfera przechylała kawałek w zupełnie niespodziewaną stronę. Dominowały inspiracje black metalem chłodnym i skłonnym do folkowych wycieczek. W jakiś sposób ten tygiel jazzu, progresu i ekscentrycznego blacku znajdował sposób na harmonijne współdziałanie ze sobą. Pod tą warstwą niezwykłych ozdobników zawsze jednak tlił się blackmetalowy fundament. W ostateczności to właśnie nieposkromiona ambicja muzyków intrygowała najbardziej, z każdym taktem przesuwając granice gatunku i nie poddając się stereotypom. Na [4] zespół zaprezentował się jako ekipa z dość niepowtarzalną wizją, której po prostu nie dało się znienawidzić.
[5] zbliżał się mocniej do stylu francuskiego Epectase i jego albumu Astres z tego samego roku. Z jednej strony szarżował przepełniony otchłanią black metal, a z drugiej nadchodziły awangardowe akordy i wykute niczym w skale
progresywne tropy. Na tym albumie poziom dziwności został jeszcze podwojony na wzór Dodheimsgard, ale w sposób odchodzący od ekscentrycznej symfoniki. Motywy progresywne czerpały inspiracje z Gentle Giant, sięgając po jazz-fusion i jego osobliwe improwizacje. Enigmatyczność tych fragmentów czasami niknęła za jakąś świetną solówką, ale raczej częściej niż rzadziej te wpływy lat 70-tych XX wieku objawiały się w skomplikowanych liniach basowych Shalina Shaha,
dezorientujące partiach gitarowych i obezwładniającą aurą muzycznego eksperymentu. Zmyślnie obmyślono samą strukturę płyty - po blisko 18-minutowym misternym Apocrypha Carrion (gitary wielokrotnie sięgały do Human Death)do akcji wkraczał niemal trzykrotnie krótszy Weeping Stones, wprowadzając klimat głębokiej melancholii. Dzięki wykorzystaniu saksofonu (Evan Crandell zagrał gośninnie na altowym, tenorowym i barytonowym), ten spokojniejszy utwór wieńczyło niesamowitemu crescendo z chórem na końcu. Zaraz jednak nadchodził prawdziwy behemot - 21-minutowy Canonical Detritus to alchemiczny flirt z progresywnym rockiem i szczypta psychodelii (klawisze naśladujące brzmienie Hammondów w tle). Dupras zdecydowanie nawiązywał do tonacji Björna Denckera z Dodheimsgard - jego szorstkie i sugestywne wokale w dużym stopniu podnoszą dynamikę całości i trafiały w sedno tego emocjonalnego przesłania. Płyta była odważna w swym awangardowym podejściu i wymagała od słuchacza całkowitego skupienia, oferując kolejne pokłady do zgłębienia i oswojenia się z tym wszystkim. Głos Patricka rozcinał tytaniczne góry lodowe, rzeźbiąc w nich bluźniercze monologi dla tych, którzy odważyli się przemierzyć tą zmrożoną muzyczną przestrzeń. Ani Ephel Duath, ani Maudlin Of The Well, ani Kayo Dot nie potrafiły tak grac, a jednak coś z każdego z tych zespołów gdzieś się przewijało. Autorem okładki był Kishor Haulenbeek - muzyk znany z Ash, Black Harvest i Construct Of Lethe.
Nicholas Clark umyślił sobie być "osobą niebinarną" i we wkładkach podpisywał się jako Madelyn Clark.
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA, KLAWISZE, PROGRAMMING | GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1-3] | Patrick Dupras | Nicholas Clark | The Victor | - | Richard Dixon |
| [4] | Patrick Dupras | Nicholas Clark | - | Richard Dixon | |
| [5] | Patrick Dupras | Nicholas Clark | Dave Kaminsky | Shalin Shah | Richard Dixon |
Patrick Dupras (Ancestral Shadows)
| Rok wydania | Tytuł |
| 2008 | [1] Chapters 1-4 EP |
| 2012 | [2] IHF Lost Tracks EP |
| 2013 | [3] Earthen Urn |
| 2016 | [4] Opening Of The Eye By The Death Of The I |
| 2019 | [5] III |
