Amerykańska grupa powstała w 2000 w San Francisco. Za nazwę posłużyło nazwisko lidera. Jedyny album wypełnił heavy nawiązujący do NWOBHM, ale spotęgowany barbarzyńską epiką. Stylistycznie kwartet był mocno zapatrzony w lata 80-te, a surowe i miejscami nawet archaiczne brzmienie było zamierzonym efektem. Momentami pobrzmiewały dalekie echa Iron Maiden, ale także Ironsword, Brocas Helm i Cirith Ungol. Śpiew frontmana w agresywniejszych partiach łudząco przypominał głos Marka Sheltona ze środkowego okresu Manilla Road, z drugiej strony dla niektórych mógł przypominać Warrella Dane`a z Nevermore. Formacja nie miała tendencji do zmiękczania brzmienia i pójścia na jakikolwiek muzyczny kompromis. Album był nadzwyczaj spójny i równy, trudno było wyróżnić lepsze czy gorsze momenty. Z każdym kolejnym przesłuchaniem materiał odkrywał swój ukryty urok. Szkoda, że kariera Killingsworth zakończyła się szybciej, niż się zaczęła.

ALBUM ŚPIEW, GITARA GITARA BAS PERKUSJA
[1] Shawn Killingsworth Sean Tripi Manny Lopez Andrew Falk


Rok wydania Tytuł
2006 [1] Viking Steel

Powrót do spisu treści