Niemiecka grupa założona w 2018 w Essen. EP-ka ukazała się nakładem rodzimej wytwórni Dying Victims Productions i zawierała m.in. cover Judas Priest (Take These) Chains. Po podpisaniu kontraktu z niemieckim koncernem płytowym Ván Records ukazał się intrygujący [2]. Muzyka nawiązywała do szwedzkiego In Solitude, zwłaszcza z dwóch pierwszych krążków. Klasyczne heavymetalowe riffy osadzone głęboko w tradycji lat 80-tych (głównie Mercyful Fate)łączyły się z okultyzmem na tle tradycyjnych form metalowgo wyrazu. Kompozycjom zabrakło nieco atmosfery, ale zapadały w pamięć refreny, często wyrastające z melodii zwrotek, nie zawsze zwiastujących realne muzyczne emocje. Autentyczny dramatyzm był niewątpliwie w melodiach ponurych refrenów Elysion i Deadly As A Scythe. Klimat Closeness In Suspension zbliżał się z kolei do Dark At Dawn, gdyż gitarzyści grali tu nieco ostrzej, masywniej i wchodząc w obszary powermetalu, aczkolwiek bardziej markowanego niż realnego. Chłodniejszy mrok wydobywał Cloaked In Darkness z nowocześniejszym potraktowaniem tematu dark heavy, co zgrabnie zaaranżowano. W Son Of Sin świetne nawiązanie do najbardziej klasycznych motywów NOWBHM, a mini-killerem był spokojny Shadow`s Servants, choć tutaj przydałby się bardziej wyrazisty refren. Z Prison Of Flesh przebijała radiowa przebojowość i pojawiało się lekko modernowe granie z akcentami dark metalu. W podsumowującym tytułowym Moonlit Cross słychać echa innych ekip niemieckich w rodzaju Destillery i Black Destiny. Wokalnie Ricardo przypominał
Pelle Ahmana z In Solitude, choć śpiewał miejscami nieco wyżej, ale i z mniejszą dawką emocji. Solidna robota gitarzystów, którzy grali zespołowo i ich solówki podporządkowane były zasadniczym motywom muzycznym poszczególnych utworów. Brzmienie przypominało nowocześniejsze trendy w NWOTHM, w tym przypadku Night - co nie dziwiło, bo mastering wykonał Amerykanin Christopher Common. Postawił on na dobre brzmienie gitar, ale też zaskakująco suche perkusji.
Na [3] The Night Eternal przeszedł mocniej na obszar NWOTHM i zaprezentował na płycie zestaw klasycznych riffów i melodii, już bez specjalnego nawiązywania do inspiracji In Solitude. Poniekąd epicko było w spokojnie zagranym w średnim tempie In Tartarus z nutką ciepłej melancholii i bardzo dobrym śpiewem Ricardo. Wokalista zrobił duży postęp, zaczął wypracowywać własny styl i w jakimś stopniu przypominał łagodniejszą wersję Blackie Lawlessa z W.A.S.P. Niepokojącego mroku nie zabrakło w melodii zwrotek Prince Of Darkness, ale uwagę zwracał przede wszystkim pełen energii refren i wysmakowane zagrywki gitarowe. W wybornym We Praise Death ekipa przypominała ponownie lata świetności Dark At Dawn i te same wpływy emanowały ze średnio-szybkiego Ionean Sea, w tej mieszance refleksji i heroizmu. Absolutnie zniszczenie siał rozpędzający się zdecydowanie Stars Guide My Way, na wzór lat 80-tych. Run With The Wolves zwalniał po dynamicznym początku, natomiast Prometheus Unbound był lekko psychodeliczny, a dramatyzm był tutaj na piedestale. Kapitalnie kończył się ten krążek Between The Worlds - ekspresyjne partie wokalne w miarowych tempach podkreślone zostały przez obu gitarzystów i dało się odczuc bezwzględne dążenie do zauroczenia tym słuchacza. Mastering wykonał Arthur Rizk i zwracała uwagę głębia dosyć delikatnych gitar oraz głośna perkusja z ekspozycją blach. To wyważone brzmienie idealnie dobrano do klimatu muzyki - ostatecznie powstał pełen świetnych melodii NWOTHM z odrobiną melancholii w epickim przekazie, kapitalnie zaśpiewany przez Ricardo Bauma i z ogromną elegancją wykonany przez instrumentalistów. Ten zespół był bardzo dobry na debiucie, rokował na przyszłość znakomicie, ale to jak się rozwinał stanowiło małą sensację.
ALBUM | ŚPIEW | GITARA | GITARA | BAS | PERKUSJA |
[1-3] | Ricardo Baum | Rob Richter | Henry Käseberg | Jones Nühlen | Aleister Präkelt |
Aleister Präkelt (ex-In Weak Lights)
Rok wydania | Tytuł |
2019 | [1] The Night Eternal EP |
2021 | [2] Moonlit Cross |
2023 | [3] Fatale |