Niemiecki zespół powstały już w 1976 w Dormagen-Hackenbroich pod nazwą Noise. Długi staż muzyków i funkcjonowanie na scenie w latach 70-tych wyraźnie wpłynęły na muzyczny obraz grupy. Jej korzenie opierały się na rocku i hard rocku, a muzycy nie wzorowali się jedynie na Accept i Grave Digger. Na szerszym rynku muzycznym Noisehunter zaistnieli jednak dopiero w 1986, kiedy niemiecki klasyczny heavy był już w fazie rozkwitu, po uformowaniu się czołówki i zaplecza. Późne pojawienie się wiązało się także z nieco odmiennym stosunkiem muzyków do swej twórczości i działalności, traktowanej trochę z jako forma zabawy i rozrywki grupy przyjaciół, bez ambicji nastawionej na wielkość i sławę. Niechęć kwartetu do pracy studyjnej i skromne możliwości techniczne spowodowały, że do 1986 kwartet nie wydał żadnych nagrań, nie zachowały się także oficjalne nagrania koncertowe. Debiut otwierał dynamiczny i melodyjny Love Scream z dobrą solówką, gęstym basem i wokalem Vasiliadisa typowym dla niemieckiego melodyjnego heavy. Energia przewyższała jednostajny heavy tego okresu, a w Necromancer słychać było echa Iron Maiden, choć we wspomnianej konwencji z przymrużeniem oka. Nieźle wypadło także acceptowe granie w Time To Fight, a Back To The Roots kontynuował znakomitą passę i zawierał najsłynniejszy z refrenów Noisehunter. Na koniec zaserwowano Stormbringer z wysuniętym bombardującym basem i prostą bujającą melodią. Panowie pokazali klasę doświadczonych zawodników, którzy wyszli z cienia. Poziom produkcji odzwierciedlał ówczesne możliwości i nie budził większych zastrzeżeń.
Cięższy [2] zagrano bardziej w stylu melodyjnego heavy/power z elementami speed metalu. Kawałki przeistoczyły się w proste numery, już bez odniesień do klasyki rocka. W wolniejszych utworach jak The City`s Gonna Burn ekipa już wyraźnie wkraczała w główny nurt niemieckiego tradycyjnego heavy, co w ich przypadku wypadło nazbyt sztampowo. Krótki Hot For Livin` był jeszcze próbą luzackiego zagrania czegoś z poprzedniej płyty, ale w nowej oprawie zabrzmiało to nieco fałszywie. Także ballada I Would Die For You raziła brakiem swobody, jaka cechowała poprzednie nagrania. Wypełniające resztę albumu utwory stały na średnim poziomie, jakie mógł nagrać każdy inny zespół niemiecki i tylko ciekawe zagrywki gitarowe nieco podnosiły ich wartość. To wydawnictwo utopiły toporność i kwadratowość. [3] prezentował już niestety kompletny brak pomysłów i utratę własnej tożsamości. Płytę wypełniły nijakie kompozycje brzmiące jak skrzyżowanie Accept i Scorpions w stylu Bad Boys Done Dirty. Nie posiadały one jednak ani energii tych pierwszych, ani chwytliwości tych drugich. Materiał był nieciekawy, a miejscami wręcz nieprzemyślany (Looking Out For No One). Mimo dobrego wykonania technicznego, pojawił się zaledwie jeden niezły refren w I Want Your Body, który nie mógł uratować całego krążka. Był to ostatni album zespołu, który jakiś czas kontynuował jeszcze działalność koncertową, lecz jedynie o zasięgu lokalnym. Gdy po kilku latach odeszli Perle i Nicklas, Noisehunter przestali istnieć. [4] był zbiorem archiwaliów z lat 1990-2005.
ALBUM | ŚPIEW, GITARA | GITARA | BAS | PERKUSJA |
[1] | Hanny Vasiliadis | Erwin Perle | Reiner Hormel | Ronny Lewandowski |
[2-4] | Hanny Vasiliadis | Erwin Perle | Matthias Nicklas | Ronny Lewandowski |
Rok wydania | Tytuł |
1986 | [1] Time To Fight |
1988 | [2] Spell Of Noise |
1989 | [3] Too Young To Die |
2005 | [4] Rock Shower (kompilacja) |