
Amerykański zespół powstały w 1998 w Rochester niedaleko Nowego Jorku. Nazwę zaczerpnęła od Góry Przeznaczenia z "Władcy Pierścieni" Tolkiena. Ekipa nie miała szczęścia i wydawała oficjalnie bardzo sporadycznie. Trzy demówki rozprowadzone w latach 1999-2000 zapewniły kontrakt z austriacką wytwórnią PsycheDOOMelic Records. Na okładkę trafiłą reprodukcja obrazu Thomasa Cole`a "Expulsion From The Garden Of Eden" z 1828, ze zmienionymi kolorami przez uzdolnionego graficznie gitarzystę Johna Gallo. 45-minutowy materiał sięgał do najlepszych tradycji nie tylko Trouble i Saint Vitus, ale również korzennych riffów Black Sabbath. Wszystko otwierał ambientowo dźwięk deszczu i uderzenie pioruna zwiastowała intrygującą atmosferę i ta w depresyjny sposób obejmowała faktycznie tą płytę we władanie. Potężne walcowate gitary dawały moc numerom w rodzaju Peasants Lament czy Unspeakable Truth. Najlepsze wrażenie sprawiał Burning The Witch statrujący dość skocznie, ale przechodzący w bolesne wolne tempo jak tylko pojawiał się wokal Puleo. Dobry krążek niestety nie zapewnił płynnej kontynuacji kariery. W 2004 wydano jeszcze dwa kawałki Ascending Damnation oraz Master The Tempest Is Raging na splicie z Reverend Bizarre. W marcu 2004 ukazał się składankowy [2], z m.in. nagraniami demo oraz coverem Quartz Stand Up And Fight, po czym w obozie Orodruin zapadła cisza.
Grupa powróciła dopiero w czerwcu 2012 wydanym niezależnie CD-R [3] w liczbie zaledwie 30 egzemplarzy. Po wielu latach milczenia i podpisaniu kontraktu z włoską Cruz del Sur Music, 29 października 2019 ukazał się nieoczekiwanie [4]. Mike Puleo zagrał tutaj również na perkusji, ale brak perkusisty z prawdziwego zdarzenia nie wpłynął na jak najbardziej pozytywne wrażenie całości. Puleo znów wykazał się klasą, śpiewając raz niczym Patrick Walker z angielskiego Warning, gdzie indziej jak Simon Matravers z Solstice. Właśnie dokonania tej ostatniej kapeli z lat 90-tych wydawały się tym razem największym źródłem inspiracji, choć wiele dla siebie mogli tutaj znaleźc fani Magic Circle, Pale Divine i Lord Vicar. Było jednocześnie w tym wszystkim coś osobistego, co po części było zasługą intymnych tekstów. Ten epicki heavy/doom i doom metal wciągał natychmiast. Pojawiły się także elementy Candlemass, ale raczej w warstwie gitarowych aranżacji budujących klasztorny średniowieczny klimat, niż przygniatającego ciężaru i posępnego mroku. Jaśniejsza i poetycko wysmakowana stylistyka melancholijnego doomu była motywem przewodnim wszystkich numerów. Pełen rozpaczy majestat podkreślono płaczącą gitarą w przepięknym Man Of Peace i ten kawałek stanowił przykład na to jak ładnie mógł brzmieć łagodny głos bez maniery sludge/stoner w klasycznej doomowej kompozycji. Wyraziste krążące motywy budowały delikatne Hell Frozen Over i Grave Illusion - ten drugi na krawędzi rock/metalu progresywnego ze wzmocnionymi wolnymi partiami głównymi i tą melodyjną surowością na wzór Black Sabbath z Tony`m Martinem. Uroczysty majestat pochłaniał bez reszty w Letter Of Life`s Regret ze wspaniałą solówką pod Iommiego. W spokojnie rozwijającym się pod dyktando gitary wybornym Into The Light Of The Sun ujmował autentyczny epicki dramatyzm z długimi wybrzmiewaniami gitary w tle i świetnym heavy/power/doomowym przyspieszeniem. Emanujący szwedzkim chłodem Voice In The Dark poprzedzał w zasadzie niepotrzebny heavy/stoner/doomowy War On The World i wycofanie się na terytorium melancholijnego epickiego doomu w refrenie tej kompozycji nie ratowało. Końcówka jednak znakomita i melodyjne gitarowe ornamentacje tytułowego Ruins Of Eternity zachwycały starannością wykonania. Dwie gitary zaprezentowały się różnorodnie i bogato, także w zakresie ciekawych, czytelnych i zapadających w pamięć solówek. Umiarkowanie ciężkie gitary i idealne umiejscowienie w centrum głosu wokalisty było dziełem specjalisty od masteringu Justina Weissa.
John Gallo grał w heavy/blackowym Crucifist (Demon-Haunted World w 2009; na perkusji Mike Waske), w progresywno rock-doomowym Blizaro (City Of The Living Nightmare w 2010 i Cornucopia Della Morte w 2016; znów z Waske - na demówce "Horror Rock" w 2006 wystąpił rownież Mike Puleo) i założył jednoosobowy projekt John Gallow (Violet Dreams w 2014).
| ALBUM | ŚPIEW, BAS | PERKUSJA | GITARA | GITARA, KLAWISZE |
| [1-3] | Mike Puleo | Mike Waske | Nick Tydelski | John Gallo |
| [4] | Mike Puleo | Nick Tydelski | John Gallo | |
Bruce Falkinburg (ex-The Hidden Hand)
| Rok wydania | Tytuł | TOP |
| 2003 | [1] Epicurean Mass | |
| 2004 | [2] Claw Tower...And Other Tales Of Terror (kompilacja) | |
| 2012 | [3] In Doom EP | |
| 2019 | [4] Ruins Of Eternity | #12 |
