Amerykański jednoosobowy zespół powstały w 2007 w Louisville (Kentucky). Podobno z początku w przedsięwzięcie zaangażoanych było dwóch Austinów Lunnów - jeden był głównym założycielem grupy, natomiast Austin `Skallehammeren` Lunn z New Jersey odpowiedzialny był za mix pierwszych dwóch płyt. Nazwa pochodziła od panoptikonu - więzienia wymyślonego i zaprojektowanego przez angielskiego filozofa Jeremy`ego Benthama w jego pracy z 1787. Niezwykłość panoptikonu miała polegać na tym, że jego konstrukcja umożliwiałaby więziennym strażnikom obserwowanie więźniów tak, by nie wiedzieli czy i kiedy są obserwowani. Niestety, sama muzyka nie była już tak intrygująca jak pochodzenie nazwy. Przy pierwszym kontakcie idea twórczości wydawała się ciekawa - Cascadian Black Metal miał niby być osobnym odłamem blacku, do którego zaliczać się miały amerykańskie zespoły z okolic Wybrzeża Północno-Zachodniego, rozciągającego się od Południowej Kolumbii Brytyjskiej przez Waszyngton, Oregon i Idaho do Północnej Kalifornii. Niektórzy porównywali Panopticon do Wolves In The Throne Room, ale tak naprawdę było to granie nadzwyczaj pospolite w granicach atmosferycznego black metalu i post-metalu. Lunn nasycił co prawda swoje kompozycje folkiem i country, nadając im w tekstach silne społeczno-polityczne przesłanie, lecz w większości te przeciągnięte w czasie numery nużyły, opierając się na akustycznym gitarowym brzdąkaniu i ograniczonej blackowej wściekłości. Nie robiły wielkiego wrażenie odgłosy natury w stylu wycia wilków czy szumu wody - do takich zabiegów trzeba było całościowego podejścia do atmosfery, a płytom Panopticon tego brakowało. Niejednokrotnie utwory były do siebie podobne i zwyczajnie nudziły - co najgorsze albumy w trakcie przesłuchań nie wywoływały u słuchacza żadnych emocji, co zawsze było najgorsza wadą w przypadku atmosferycznego blacku. Niektóre zastosowane patenty były zupełnie niezrozumiałe, jak marszowy motyw na koniec Into The North Woods albo przerwanie złowieszczego blackmetalowego tempa solówką na skrzypcach w Sleep To The Sound Of The Waves Crashing. Panopticon stylistycznie próbował naśladować Agalloch, ale nie był w stanie nawet zbliżyć się jakościowo do ekipy Johna Haughma. Jakieś zabiegi melancholijno-barowego grania a la Nick Cave czy Tom Waits też nie wyszły na dobre. Z biegiem lat Austin Lunn coraz częściej powielał schematy, przez co jego muzyka szybko ulatniała się z pamięci. Pozorna prostota tego grania miała ukrywać niby-wyrafinowane przestrzenie, ale Amerykanin nie potrafił przekuć swojego niewątpliwego talentu we wstrzymujące oddech kawałki.
Austin udzielał się również w doomowym Agnosis na perkusji (EP-ka A Painful Pattern w 2011), doom/deathowym Seidr (For Winter Fire w 2011 i Ginnungagap w 2013) oraz doom/blackowym Dämmerfarben na perkusji (Des Herbstes Trauerhymnen MMXX w 2020).

ALBUM ŚPIEW, WSZYSTKIE INSTRUMENTY
[1-17] Austin Lunn

Austin Lunn (ex-Anagnorisis)

Rok wydania Tytuł
2008 [1] Panopticon
2009 [2] Collapse
2010 [3] On The Subject Of Mortality
2011 [4] Social Disservices
2012 [5] Kentucky
2014 [6] Roads To The North
2015 [7] Autumn Eternal
2018 [8] The Scars Of Man On The Once Nameless Wilderness 1 & 2
2019 [9] The Crescendo Of Dusk EP
2020 [10] Scars 2 (live)
2020 [11] Beast Rider
2021 [12] And Again Into The Light
2022 [13] Live In Belgium (live)
2022 [14] The End Is Growing Near EP
2023 [15] The Rime Of Memory
2025 [16] Laurentian Blue
2025 [17] Songs Of Hiraeth

          

          

        

Powrót do spisu treści