
Peruwiańska grupa założona w 1970 w Limie. Tam mieszkał od dziecka Enrique Aguirre, który w wielu siedmiu lat muzyczną edukację rozpoczął od nauki gry na fortepianie. Miłością do gitary zapałał mając czternaście lat. Ojciec (lokalny muzyk jazzowy), pokazał mu kilka chwytów gitarowych i od tego momentu Pico nie rozstawał się z instrumentem. Gitara odkryła przed nim nowy świat, a później rockowe brzmienie Claptona, Becka i Hendrixa. Pierwszą grupą Aguirre był rock`n`rollowy Los Shain`s, z którym w latach 1966-68 nagrał cztery płyty. Brytyjska inwazja na Amerykę odbiła się muzycznym echem także w całych Andach. Młodzież zachłysnęła się brzmieniem The Yardbirds, Cream i Led Zeppelin. Chcąc odkrywać nowe horyzonty, Pico zebrał wokół siebie nowych muzyków, z którymi założył Los Nuevos Shain`s - mający w założeniach grać w stylu Santany, Iron Butterfly i Hendrixa. Szyte na miarę garnitury chłopcy porzucili na rzecz kolorowych hipisowskich strojów, a swój repertuar oparli na coverach The Yardbirds i własnych kawałkach, kompletnie ignorując przeboje wylansowane przez Los Shain’s, czego domagała się koncertowa publiczność. Kapelka przetrwała rok wydając album Los Nuevos Shain`s w 1969, a jej rozpad stworzył podwaliny pod nowy projekt. Tak powstał kwartet Pax, a nad peruwiańską ziemię nadciągnęły grzmoty i błyskawice – oznaki muzycznej burzy niosąc nowinę, że w Ameryce Łacińskiej pojawił się pierwszy zespół heavy-rockowy.
Składu dopełnili: wokalista Jaime Moreno (brat popularnego peruwiańskiego piosenkarza pop Gustavo Moreno), przybyły z USA basista Mark Aguilar, oraz pochodzący z Cuzco charyzmatyczny bębniarz Miguel Flores. Ten ostatni podczas koncertów miał zwyczaj występować ubrany w poncho i w serdaku (tak jak mieszkańcy gór), pod którymi nosił koszulę z błyszczącymi srebrnymi cekinami w stylu glam. Przez kolejne dwa lata grupa odbyła liczne koncerty z krajowymi kapelami spod znaku psychodelii i rocka progresywnego: El Alamo, La Nueva Cosecha i Telegraph Avenue. Publiczność była w szoku, gdyż wcześniej tak ciężko nikt w Peru nie grał. W czerwcu 1972, tuż po kolejnej trasie z debiutującą na scenie grupą Tarkus, nagrano singla Luciérnaga / Resurrreción Del Sol i wydany go dzięki (działającej do dziś wytwórni Sono Radio). Następnie nagrano materiał na krążek o niezwykle długim tytule (Niech Bóg i wola twoja zabiorą ciebie i twoją duszę daleko od zła) w w październiku 1970. Okładkę zaprojektował Miguel Flores, manifestując tym samym sprzeciw wobec dyktatury generała Juana Velasco Alvarado, który przejął władzę w Peru w 1968. Niestety, płyta ukazała się dopiero we wrześniu 1972.
Silny wpływ brytyjskich zespołów blues-rockowych i heavy-rockowych stanowił część siły twórczej muzyków Pax, którzy z powodzeniem stworzyli autorski materiał. Ten album naprawdę lśnił gitarowymi riffami, świetnym melodyjnym śpiewem i doskonałą sekcją rytmiczną. Udowadniał już to otwierający A Storyless Junkie z przesłaniem dla ludzi uzależnionych od narkotyków. Kawałek był pod silnym wpływem Led Zeppelin i Black Sabbath (solówki inspirowane tymi Iommiego). Od basisty Aguilara wyszedł pomysł na starego dobrego rock`m`rolla w Rock An' Ball - chociaż otwierający gitarowy riff zrzynał z Manic Depression Hendrixa, przemycono tu również brzmienie Jeffa Becka z I Ain`t Superstitious, zaś w refrenie słychać glam-rockowy Slade. Z kolei Green Paper (Toilet) to hippisowy, lekki i przyjemny numer, z gitarową solówką w stylu country na zakończenie. Inspirowany Hendrixem psychodeliczny Sittin` On My Head z użyciem pedału wah-wah przechodził w umiarkowane tempo dopiero wraz z wokalem. Hawkwind i Amon Duul II byliby dumni po wysłuchaniu Deep Death - psychodeliczny jam rozwijał się po wymianie basów z bębnami na wstępie w jeden z najcięższych utworów Pax z "chrupiącym" riffem w stylu Black Sabbath i organami inspirowanymi Deep Purple pośrodku. Sporym potknięciem była smętna ballada For Cecilia z nazbyt delikatnymi aranżacjami, w dodatku bezsensownie przechodzący w gitarowy jam. Ekipa rekompensowała ten słaby numer kapitalnym ciężkim Pig Pen Boogie - mocarną kompozycją pod Sabbathów i solówką a la młody Blackmore. Wszystko kończył 70-sekundowy żart muzyczny Shake Your Ass w stylu The Kinks: zaczynał się zabawnie i optymistycznie, a kończył niepokojącym rechotaniem.
Płytę wznawiano na CD kilka razy, a edycja z 2016 firmy Repsychled zawierał bonusy w formie utworów z singla. Znacznie więcej bonusów (siedem) trafiło na kompaktową reedycję niemieckiej wytwórni Walhalla z 2006. Oprócz wspomnianego singla wrzucono tu covery z lat 1973-1975. O ile Smoke On The Water Deep Purple i Radar Love Golden Earing były bliskie oryginałom i nie wnosiły nic nowego do stylu grupy, to już wersja Mr.Skin Spirit była ciekawsza. Niemniej to Exorcism Billy Cobhama i Dark Rose Brainbox biły na głowę oryginały. Pierwszy to wpadający w ucho funk z ciężką kilkuminutową gitarową solówką, a drugi przypominał twórczość Rory`ego Gallaghera. Ostatecznie muzycy Pax pokazali swoje talenty, które wykraczał daleko poza jeden styl i ten album to pokazał. Dobrze zapowiadająca się kariera została zniszczona przez rząd generała Alvarado, który nękał zespoły rockowe widząc w nich całe zło zagrażające porządkowi publicznemi, a w muzykach zaś upatrywał potencjalnych przywódców kontrrewolucji. W 1974 jego rząd wydał rozporządzenie o zakazie występów (także telewizyjnych) wykonawcom rockowym pod karą więzienia. a rok później zmusił wszystkie do rozwiązania. Pico przeczekał trudny okres w podziemiu, angażując się w kilka nie-rockowych projektów. W 1977 Pax powrócił na scenę, ale już w nowym składzie. Mimo, że ekipa kontynuowała działalność także w późniejszych latach (nawet w 2008) nie nagrała już żadnej płyty. Mark Aguilar powrócił do USA, gdzie w latach 1992-2012 grał w Jefferson Starship. Miguel Flores założył szkółkę muzyczną Ave Acustica kształcąc w niej młodych perkusistów. Później komponował muzykę teatralną, filmową i taneczną.
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA, KLAWISZE | BAS, PIANINO | PERKUSJA |
| [1] | Jaime `Pacho` Moreno | Enrique `Pico` Aguirre | Marc Aguillar | Miguel Flores |
| Rok wydania | Tytuł |
| 1970/1972 | [1] May God And Your Will Land You And Your Soul Miles Away From Evil |
