
Angielska grupa powstała w 2007 w Oxfordzie. Długo młodzi muzycy komponowali swoje pierwsze utwory i pierwszą demówkę "Prospekt" rozprowadzono dopiero w marcu 2011. To pozwolilo w koncu podpisać kontrakt z amerykańską wytwórnią Sensory Records. Pierwszy album jednak po części rozczarowywał. Ten melodyjny metal progresywny przede wszytkim za dużo czerpał z Dream Theater, Symphony X, Opeth i Meshuggah - niektóre utwory wręcz ocierały się o plagiat. Trzy ponad 10-minutowe numery (The Colourless Sunrise, The Great Awakening i Hunting Poseidon) dłużyły się niemiłosiernie. Najciekawiej wypadł A Desolate Kingdom z najlepszymi gitarowymi solówkami. Największą wadą ówczesnego składu wydawał się wokal klawiszowca Richarda Marshalla - facetowi nie tylko brakowało skali, ale nie potrafił on w wielu momentach utrzymać jednolicie czystych tonacji. Płyta w rezultacie przelatywała beznamiętnie, nie inspirowała prog-metalowym duchem, kulała nawet produkcja Jensa Borgrena (współpracującego m.in. z Symphony X i Amon Amarth).
W kolejnych latach skład zreorganizowano - odszedł Marshall, w którego miejsce przyjęto dwóch nowych muzyków, w tym znakomitego frontmana Michaela Morrisa. Znakomity [2] ukazał się 21 lipca 2017 - to był ogormny jakościowy skok w stosunku do debiutu. Morris zaśpiewał wspaniale, a jego głos mieszał ze sobą tonacje Michaela Eriksena z Circus Maximus i Tommy`ego Karevika z Kamelot. Klawiszowiec Rox Capriotti też odnalazł się świetnie w nowej grupie, serwując kapitalne tła oraz solowe popisy jak ten w In The Shadows Of The Earth. Stylistycznie krążek był rarytasem dla fanów Symphony X, Shadow Gallery i Seventh Wonder. Było to prog-metal nezwykle melodyjne, a przy tym techniczny - ale nie nastawiający się na popisy dla samych popisów jak w Dream Theater. Ta muzyka kipiała od emocji - od Titan z bliskowschodnim smaczkiem poprzez uroczy Beneath Enriya, neoklasyczny fenomen Cosmic Emissary po 11-minutowy Where Masters Fall, w którym gościnnie wystąpił wokalista DragonForce Marc Hudson. Całości słuchało się wyśmienicie i nawet po kilku przesłuchach miało się ochotę na więcej.
Lee Luland nagrał progresywno-shreddingowy album Zodiac w maju 2019.
| ALBUM | ŚPIEW | KLAWISZE | GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1] | Richard Marshall | Lee Luland | Phil Wicker | Blake Richardson | |
| [2] | Michael Morris | Rox Capriotti | Lee Luland | Phil Wicker | Blake Richardson |
Michael Morris (ex-Hallowed Point)
| Rok wydania | Tytuł | TOP |
| 2013 | [1] The Colourless Sunrise | |
| 2017 | [2] The Illuminated Sky | #7 |
