Niemiecka grupa powstała w 1972 w Hamburgu. Nazywany na rodzimym rynku power-trio, Reaction nagrał dla wytwórni Polydor jeden krążek z bezkompromisowym heavy-rockiem o przybrudzonym nieco bluesującym brzmieniu, przypominającym wypadkową dokonań Leaf Hound, Incredible Hog, May Blitz i Cream (De Luca grał niczym Jack Bruce). Ekipa nie grała szybko, stawiając na ciężar riffów i przygważdżającą moc sekcji rytmicznej (What`s Goin` On Around). W nasuwającym na myśl Budgie Time przez moment pojawiał się riff przypominający Aqualung Jethro Tull. Skoczny Time zapowiadał jakby nadejście The Cult w kolejnej dekadzie, zresztą głos i tonacja Brauna musiały mieć jakiś wpływ na przyszły styl śpiewania Iana Astbury`ego (muzycy świetnie kończyli ten numer). Do reszty płyty nie pasował za to umieszczony w jej środku instrumentalny Funeral March Of A Marionette, z plemiennymi rytmami i niby-psychodelicznymi dźwiękami. Mieszane uczucia po tym kawałku zacierał momentalnie heavy/bluesowy My Father`s Son, w którym Peter Braun zaśpiewał niczym Ozzy z debiutu Black Sabbath - zabrakło tylko harmonijki znanej z The Wizard. Kapitalny Live Is A Wheel spinał wszystko w całość - w tej ponad sześciominutowej kompozycji działo się wiele, wokalnie "wracał Astbury", a całość dopełniał apokaliptyczny świetny refren. Po prawdziwie heavy-rockowym Keep On Trying, krążek kończył odegrany jakby bez pomysłu On The Highway. Reaction zagrali kompletnie inaczej niż większość ich krautrockowych kolegów z tego samego okresu, nawiązując do tradycji brytyjskiej i szkoda, że za pierwszym ciosem nigdy nie poszedł kolejny.

ALBUM ŚPIEW, GITARA BAS PERKUSJA
[1] Peter Braun Luigi De Luca Holger Tempel


Rok wydania Tytuł TOP
1972 [1] Reaction #19

Powrót do spisu treści