
Walijska grupa powstała w 1980 z inicjatywy Rhiannon Tomos. Wokalistka wychowywała się w rodzinie kultywującej tradycje rodzimej mowy i kiedy poświęciła się karierze piosenkarki, większość swoich tekstów napisała w języku walijskim.
W tym miejscu trzeba wyjaśnić kontekst, aby zrozumieć jak znaczące było pojawienie się Rhiannon Tomos dla walijskojęzycznej sceny muzycznej. Śpiew zawsze był w Walii kultywowany, biorąc pod uwagę kontemplacyjne i pełne tęsknoty pieśni z subtelnymi melodiami powszechnie kojarzonymi z muzyką walijską. Od lat 60-tych XX wieku zespoły walijskojęzyczne próbowały zbudować pomost między tradycyjną muzyką folkową, a współczesnym pop-rockiem. Zwykle dziewczyny śpiewające folk dołączano do pop-rockowych składów w celu wzbogacenia harmonii. Rhiannon Tomos była inna - pojawiając się praktycznie znikąd pod koniec lat 70-tych, była prawdziwą rockerką - praktycznie pierwszą w Walii. Podczas gdy wszyscy inni starali się robić to co słuszne, ona sama robiła swobodnie to co chciała na scenie. Pierwszym sukcesem tej niskiej atrakcyjnej brunetki było umieszczenie dwóch utworów India'r Prynhawn i Cinderella na rockowo-folkowej kompilacji "Yn Dawel Hyd Nawr", wydanej przez małą wytwórnię Legless Records w 1980. Rhiannon szybko stała się obiektem zainteresowania i jeszcze w tym samym roku podpisała kontrakt z wytwórnią Sain. Po stworzeniu zespołu A'r Band ukazał się singiel Gormod I'w Golli / Cwm Hiraeth. Kiedy pojawił się album, wokalistka była już niemal powszechnie znana, a gościnny występ u Gerainta Jarmana (autora wspomnianego Cwm Hiraeth) na jego albumie Diwrnod I'r Brenin z pewnością przyczynił się do jej dalszej popularności. Oczekiwania były wysokie i płyta została przyjęta entuzjastycznie w Walii, choć fani w Anglii i Szkocji dowiedzieli się o istnieniu albumu, kiedy to Y Diawled wzbudził zainteresowanie maniaków NWOBHM. Rhiannon śpiewała głosem kapitalnym, mocnym niemal jak Ian Gillan czy Eric Burdon, eksponując "męski" charakter swojego wokalu. Przy tym wszystkim ten głos był pełen emocji i szorstkości zarazem, co było z pewnością wpływem Janis. Tomos jawiła się na scenie jako silna i niepokorna, wolny duch sam w sobie zamiast ulotnej księżniczki czekającej na dzielnego rycerza, który uratuje ją z wieży. Doskonałym przykładem tego był imponujący Dim Ond Y Diafol, w który Rhiannon włożyła mnóstwo charyzmy, która w połączeniu z talentem wokalnym zapewniła niezapomniane wykonanie. Album nie był heavymetalowy w żadnym wypadku - wypełnił go w większości czysty rock'n'roll z wieloma nawiązaniami do blues-rockowej sceny lat 70-tych i kilkoma bardziej hard rockowymi utworami. Sekcja rytmiczna stawiała na prostotę i zwartość brzmienia, a duet gitarowy Morris-Jones podejmował współpracę może nie na poziomie Wishbone Ash, ale delikatnością przypominającą tamten zespół. W centrum uwagi zawsze stała Rhiannon Tomos, która błyszczała od początku do końca, nawet jeśli niektóre utwory mogłyby być nieco lepsze.
Otwierający Sdim Digon I'w Gael był pop-rockowym numerem do zapomnienia z leniwą instrumentacją i Tomos brzmiącą jak Nina Hagen (tak, wiem, dziwne porównanie). Rosaline stał się mini-przebojem w stylu rockowego boogie-bluesa, który z czasem niestety tracił sporo ze swojego impetu. Cofio'r Cur to przyjemny rocker z kilkoma ekstrawaganckimi aranżacjami gitarowymi, które jednak wymagały odpowiedniego nastroju słuchacza. Wszystko rozkręcało się do La Belle Dame Sans Merci, który podchodził pod wczesne nagrania Praying Mantis w rodzaju Johnny Cool i tym podobne hard rockowe kompozycje. Cer A Hi (I'r Eithaf Un) w końcu trafiał w gusta fanów cięższych brzmień, gdyż riffy i solówki wpisywały się płynnie w główny nurt NWOBHM, śpiew Rhiannon był pełen charakteru, a półepickie zakończenie nadchodziło nieoczekiwanie. Klejnotem była wspomniana pół-ballada Dim Ond Y Diafol z lekko złowieszczym klimatem, dając Rhiannon dużo przestrzeni do zabłyśnięcia. Więcej blues-rocka pojawiło się w Dynamite i Proffwyd - ten drugi przypominał mocno Sultans Of Swing Dire Straits. Hard rock powracał w Penna 'Lawr i jako drugi sięgał odważniej ku NWOBHM (jakby zapowiadając Dewch Gyda Ni Y Diawled. Na sam koniec bardziej awangardowy America z nastrojowym finałem, który podsumowywał wszystko w sposób relaksujący.
Rhiannon Tomos a'r Band działał przez około rok po wydaniu albumu, grając ostatni koncert pod koniec 1982. Płyty tymczasem wysłuchali szefowie wytwórni Fflach Records, którzy postanowili zbić kasę na popularności NWOBHM. Zaproponowali oni wokalistce dołączenie do yDiawled licząc, że kontrast zawodzącego wibrato z mocniejszym uderzeniem przyniesie im finansowe profity. Ostatnim przejawem aktywności wokalistki na rynku metalowym okazała się kompozycja Chm Hiraeth na składance "Barod Am Roc" w 1984, choć sam numer pochodził z 1980. W drugiej połowie lat 80-tych piosenkarka skupiła się na karierze folkowej. Rhiannon Tomos A'r Band wystąpił specjalnie w 2004 podczas "Faenol Festival" organizowanego przez walijskiego muzyka Bryna Terfela.
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA | GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1] | Rhiannon Tomos | Meredydd Morris | Len Jones | Mark Jones | Graham Land |
| Rok wydania | Tytuł |
| 1981 | [1] Dwed y Gwir |
