Szkocki zespół powstały w 1967 w Edynburgu jako The Jury. Manager grupy Brian Waldman przekonał muzyków, by przeprowadzili się do Londynu i pozwolił im wystąpić w swoim klubie "The Middle Earth". W 1968 ekipa zagrała w studiu BBC u słynnego Johna Peela. Jedyny album ukazał się 31 października 1969 - zaszufladkowano go do kategorii okultystyczno-rockowych i postawiono obok dokonań Black Widow czy Coven. Krążek zawierał muzykę ciężką i utrzymaną w mrocznym klimacie, przypominającą przede wszystkim stylistykę wczesnego Deep Purple i Atomic Rooster. W tym celu zastosowano dużo Hammondów, które wraz z gitarą tworzyły rozbudowane kompozycje o przybrudzonym i zarazem mocno psychodelicznym brzmieniu na wzór May Blitz. Zaskakiwał na wstępie już Bogeyman, zaczynający się od ludowej przyśpiewki z akompaniamentem akordeonu, by ten sielski nastrój zburzyć mocnym rytmem, a kulminacją każdej zwrotki był krzyk wokalisty Pattersona. Nawet w spokojniejszych fragmentach jego interpretacje wokalne były pełne pasji, a on sam nie oszczędzał gardła. Shadow Of Man na wstępie cytował "Mars" Gustava Holsta (ze suity "The Planets"), a potem następowało zwolnienie toku narracji i kwintet proponował własny numer z niepokojącą deklamacją wokalisty i tłem muzycznym zaburzanym dynamicznymi wejściami zespołu. Utalentowani muzycy czynili proste pod względem konstrukcji utwory interesującymi, dzięki czemu intrygowały one słuchacza posępną atmosferą i intensywnością wykonania. Tak było choćby w It Came On A Sunday z nieskomplikowaną linią basu obudowaną partiami gitary i wypełniającymi resztę Hammondami. Zwracało uwagę instrumentalne interludium, w którym wspomniane dwa instrumenty prowadziły ze sobą rodzaj dialogu. Najciekawiej prezentował się ponad ośmiominutowy Aries, nasuwający miejscami skojarzenia z twórczością Arthura Browna, ale będący po prawdzie coverem amerykańskiej grupy The Zodiac. W wersji Writing On The Wall piosenka została rozbudowana względem oryginału i zyskała nerwowy charakter. Zespołowi udało się osiągnąć taki efekt dzięki melorecytacjom wokalisty oraz instrumentalnym tematom z potężnymi tonami organów Hammonda, stanowiącymi rodzaj spoiwa dla poszczególnych wątków. Grający na organach Bill Scott dodał muzyce niespotykanej wręcz ekspresji. Dla odmiany w środkowej części na plan pierwszy wysuwała się gitara elektryczna Finlaysona proponując swobodną improwizację na tle równie stonowanej sekcji rytmicznej - było to preludium do ekstatycznego finału z bliskim krzyku głosem wokalisty oraz ponownie dominującymi nad całością dźwiękami Hammondów. Teksty krążyły wokół nieuchwytnej fantastyki i dziwacznej poezji, a głos Patersona nawiązywał tonacją do Jima Morrisona, Gary`ego Brookera z Procol Harum i Steve`a Winwooda z Traffic. Warto wspomnieć, że ekipę w studio na instrumentach dętych wspomógł Alby Greenhalg. Szkoda, że potencjał albumu rozmywało płaskie brzmienie.
Na undergroundowej scenie zespół cieszył się sporą popularnością za sprawą niezwykłych teatralnych występów, w których muzycy przebierali się za Piktów (pierwotnych mieszkańców Szkocji), arcykapłanów, mnichów i łowców czarownic - przy okazji prezentując rytualne tańce i odgrywając sceny walki. Na początku lat 70-tych niestety nie wszyscy na tym się poznali. Dziennikarz "Melody Maker" po występie w londyńskim klubie Marquee poczuł się zaniepokojony pisząc: "Mają reputację brutali z tendencją do wpadania w różne skrajności". Na szczęście byli też tacy jak John Peel, którzy uwierzyli w to co zobaczyli i (co ważniejsze) usłyszeli. Pod jego okiem muzycy w Walii rozpoczęli nagrania do drugiej płyty, a koszty pokryto z gaży otrzymanej z udział w koncercie w Brazylii na "Rio Song Festiwal", gdzie wystąpili przed 60-tysięczną publicznością i milionami południowoamerykańskich telewidzów. Ukazał się jednak tylko singiel Man of Renown / Buffalo w 1973, gdyż próby nagraniowe przerwano w grudniu 1973, kiedy to ktoś skradł sprzęt grupy. Doprowadziło to ostatecznie do zawieszenia działalności Writing On The Wall.
Dyskografię uzupełnia składankowy [2], w którego skład weszły niepublikowane nagrania z różnych lat, omijające jednak materiał z debiutu (m.in. dwie kompozycje z czasów The Jury). Płyta doczekwała się kilku reedycji. Pierwsza z 2000 firmy Repertoire zawierała pierwszy (raczej progresywny) singiel Child On A Crossing / Lucifer Corpus, choć irytował zmieniony układ utworów. Bardziej polecana jest dwupłytowa wersja wydawnictwa Ork z 2007 z bonusami z lat 1968-1973, które nie zostały wydane w czasie, gdy grupa była aktywna. Linnie Paterson dołączył do Beggars Opera, solowo wydał w 1989 EP-kę If I Knew Then What I Know Now, zmarł w latach 90-tych. Jake Scott przerzucił się na granie jazzu w kapelce Xu-Xu Plesa.
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA | ORGANY, PIANINO | BAS | PERKUSJA |
| [1] | Linnie Patterson | Willy Finlayson | Billy Scott | Jake Scott | Jim Hush |
| Rok wydania | Tytuł | TOP |
| 1969 | [1] The Power Of The Picts | #9 |
| 1995 | [2] Crack In The Illusion Of Live - Rare And Unreleased (kompilacja) |
