Angielska grupa powstała w 1968 w Northampton z inicjatywy Steve`a Gilesa. Skład zmieniał się notorycznie i w zasadzie pierwsza poważna sesja nagraniowa miała miejsce dopiero w kwietniu 1972. W końcu na dłużej w Dark zagościł perkusista Clive Thorneycroft, natomiast basista Carl Buch przemknął niczym kometa. Ostatecznie udało się zrekrutować Weavera i Johnsona i przystąpić do nagrań na poważnie w lipcu 1972. Oryginalny winyl ukazał się własnym sumptem w ilości zaledwie 64 sztuk, zatem nie dziwił fakt kultowego statusu i nieraz niebotycznych cen żądanych na aukcjach (sięgających nawet 25 000 dolarów). Przez długie lata ta płyta nigdy oficjalnie się nie ukazała. Muzyka zawarta na niej była surowa, tajemnicza, na swój sposób posępna (choć nie mroczna), potrafiąca zadowolić miłośników rockowych poszukiwań i gitarowych szaleństw. Znalazły się tu prawdziwe perły, które zachwycają nawet dziś specyficznym nastrojowym klimatem. Otwierający całość Darkside to krystaliczna doskonałość - czysta gitara i sekcja w tle tworzyły podkład pod nieco beznamiętny i jakby wypruty ze wszelkich emocji głos Gilesa. Po chwili wchodziły fuzzujące gitary oddające się szaleńczym improwizacjom. W solówkach wykorzystano efekt wah-wah, przez co ten psychodeliczny heavy-rock zabrzmiał ostro i drapieżnie (Maypole). Od razu trzeba podkreslić, że to była psychodelia raczej pod Iron Butterfly czy Blue Cheer niż choćby wczesny Black Sabbath. Dużo solówek i riffów zawierał Live For Today, gdzie pod koniec gitarzyści dawali prawdziwego czadu. W tajemniczo zatytułowanym R C 8 sekcja rytmiczna zahaczała o bluesowe rytmy, które stanowiły świetny punkt wyjścia dla zmagań obu gitarzystów. Płyta kończyła się mocnym akcentem - Zero Time to psychodelia z gitarowymi atrakcjami w tle. Materiał ukazywał dążenie tria do rozbudowanej formy, jednak przez wzgląd na amatorski status przedsięwzięcia, powstała całość niekiedy niedopracowana brzmieniowo. W dodatku niektóre kompozycje raziły lekką monotonią, nie dla wszystkich do przełknięcia było natrętne zamiłowanie Giles do brzmień sfuzzowanej gitary elektrycznej. Fragmentó tego krążka słuchało się jednak z dużą przyjemnością, zapewne za sprawą jej unikatowego charakteru - gdyby tym wszystkim pokierował doświadczony producent, utwory zyskałaby znacznie ciekawszy kształt. Zespół szybko się rozpadł, bo już w listopadzie 1972.
Reedycja CD z 2003 nakładem wytwórni Kissing Spell zawierała cztery bonusy nagrane w 1971, w tym przebojowy In The Sky i wczesną wersję Maypole. Dyskografię uzupełniały różnorodne składanki: The Jam 1975 z 1990, Teenage Angst (The Early Sessions) z 1994 oraz Artefacts From The Black Museum z 1996. Ukazała się też nieoficjalnie druga płyta Anonymous Days w 1996 oraz koncertówka zreformowanego składu Dark Round The Edges Live z 2019.

ALBUM ŚPIEW, GITARA GITARA BAS PERKUSJA
[1] Steve Giles Martin Weaver Ronald Johnson Clive Thorneycroft

Martin Weaver (ex-Wicked Lady)

Rok wydania Tytuł
1972 [1] Round The Edges

Powrót do spisu treści