Niemiecka grupa powstała w 1999 w Aachen z inicjatywy braci Frohn. Ekipa zadebiutowała demówkami "Als Die Tore Sich Offnen" w 1995 i "Jagd" w 1996, a także umieściła nagranie Nur Ein See na splicie z Dark Embrace w 1997. Pierwszy album to mający potencjał, ale po latach już nieco przestarzały black z gatunku pogańsko-atmosferycznych. Rozbudowane kompozycje wydawały się nadmiernie przegadane, biorąc pod uwagę multum mówionych sampli, syntezatorowych wstępów (na klawiszach gościnnie niejaki Garvin) i temu podobnych wypełniaczy. [2] stanowił dojrzalszy koncept, porzucający recytacje po niemiecku i skręcający w stronę gitarowych zawijasów na akustyku czy quasi-elektronicznych pasaży, skrzętnie ukrytych pod różnego rodzaju szumami. Stylistycznie ograniczono nadmiar progresywnego zadęcia, które zaczynało już rozsadzać blackmetalowy rdzeń. Długie numery (aż trzy z pięciu trwały ponad 16 minut) musiały takie właśnie być, aby zbudować wzniosły, przeszywający i wchodzący w krwiobieg słuchacza klimat. Był to materiał niezwykle zróżnicowany, wykorzystujący zarówno motywy pogańskie, jak i elektroniczne pasaże bez gitar. Całość spowijała podniosła rytmika bębnów Meilenwalda, a riffy były z gatunku tych co wznosiły ku niebu i pozwalały spojrzeć na świat pod stopami z szerszej perspektywy. Przez wszystkie utwory przewijał się motyw przewodni, który w każdej z wersji brzmiał niebywale ciekawie (coś w stylu dźwięku fanfarów generowanego za pomocą riffów). Wokal Michaela Jandera Franke orbitował od nienawistnych skrzeków poprzez wzniosłe melorecytacje po niemal rytualne zaśpiewy. Bas słyszalny i grający własną rolę - czasem pobrzękiwał gdzieś obok, a czasem nadawał miarowy krok całości. Ta patetyczna atmosfera ani przez moment nie ocierała o groteskę czy kicz. Budowanie napięcia, zbieranie riffów do ostatecznie spektakularnego crescendo, wyniosłe deklaracje, bity elektro, z rzadka smyczkowe przejścia, fanfary na wzór Summoning i atmosferyczne wycieczki w cień kurhanów - wszystkie te elementy gładko i płynnie przechodziły w kolejne. To było granie mające w przyszłości duży wpływ na ukraiński Nokturnal Mortum, francuski Peste Noire czy polski Stworz. Ostatecznie te proporcje dobrano niemal idealnie i zawsze pojawiało się coś nowego, a jednocześnie jakby znajomego, skrywanego dotąd gdzieś w pamięci słuchacza.
Kiedy za mikrofonem stanął Zingultus, Nagelfar zdecydowanie zmienił swoje obliczne i [3] niósł ze sobą wściekły i nierozmiękczony niczym black. Muzyka nie nużyła w żadnym aspekcie, chyć w porównaniu do poprzednika było to granie dosyć typowe. Tak jaby muzycy poszli bezpiecznym schematem. W 2002 Tobias Frohn ogłosił, że stracił motywację do kontynuacji działalności, wobec czego jego brat rok później założył The Ruins Of Beverast. nowa grupa kontynuowała atmosferyczną i jednocześnie potężną ścieżkę muzyczną Nagelfar, przeniesioną jednak na wyższy poziom szlachetności, poprzez zmniejszenie liczby elementów blackowych i zastąpienie ich doomem. Wydana w lutym 2017 podwójna składanka [5] zawierała dwie godziny bonusów, sampli, rarytasów i numerów koncertowych.
Późniejsze losy członków Nagelfar:
ALBUM | ŚPIEW | GITARA, BAS | BAS | PERKUSJA |
[1] | Michael Jander Franke | Tobias `Zorn` Frohn | Sven `Dinninghoff` Von Hackelnberg | Alexander `Von Meilenwald` Frohn |
[2] | Michael Jander Franke | Tobias `Zorn` Frohn | Alexander `Von Meilenwald` Frohn | |
[3-4] | Zingultus | Tobias `Zorn` Frohn | Alexander `Von Meilenwald` Frohn |
Zingultus (ex-Desecration, Graupel)
Rok wydania | Tytuł |
1997 | [1] Hünengrab Im Herbst |
1999 | [2] Srontgorrth |
2001 | [3] Virus West |
2003 | [4] Ragnarök EP |
2017 | [5] Alte Welten (kompilacja / 2 CD) |