
Szwedzki zespół założony w 1997 w Uddevalla. Zadebiutował trzema demówkami: "Seventh One" w 1999, "Through Burning Skies" w 2000 i "The Celestial Prophecy" w 2001 - one zagwarantowały ostatecznie kontrakt z wytwórnią Massacre Records. Zdradzający wpływy skandynawsko-niemieckie debiut zawierał melodyjny szybki powermetal. Najbardziej zapadał w pamięć fantastyczny chuligańsko-garażowy refren z Seventh Eye. Na płytę wrzucono sporo dobrych przyspieszających kawałków, przybierających dynamiczne oblicze jak Eternal Life. Kompozycje zagrane wolniej z kolei raziły monotonią (Hollowed Ground, Kingdom Falling), niezbyt atrakcyjnie wypadły także próby sztampowej łupaniny w stylu Eternally czy Crimson Sky. Przykładem bezradności był całkowicie bezbarwny Shadow Of Your Soul z całą masą niepotrzebnych zwolnień. Drażnić mógł wokal Rino Fredha, chaotyczne chórki i suche brzmienie. Płytę wyprodukowano w Niemczech, dlatego ta szwedzka płyta w wielu miejscach sprawiała wrażenie produktu niemieckiego. Na plus zaliczyć należało solówki gitarowe obu wioślarzy, prowadzących ze sobą intrygujące dialogi. W rezultacie tego wszystkiego krążek sprawiał wrażenie mixu niemieckiego speed metalu przełomu lat 80/90 z melodyjnym stylem wypracowanym przez Helloween. Brak jasno sprecyzowanego kierunku muzycznego nie wpłynął pozytywnie na karierę zespołu.
Słaby wynik sprzedaży spowodował, że grupa utraciła kontrakt z Massacre Records. Muzycy przygotowali jednak nowy zestaw kompozycji, ostatecznie wydany po znajomości przez inną niemiecką wytwórnię Armageddon Music. Producentem był Lars Ratz (basista Metalium). [2] okazał się zestawem podobnych do siebie szybkich numerów powermetalowych, tym razem opartych głównie o doświadczenia Steel Attack (Eyes Of The Nation, Ancient Oath, What Should Not Be), jednak grupie zabrakło talentu i umiejętności, by stworzyć równie ekscytująca muzykę. Na pierwszy plan wysuwała się ponownie znakomita gra perkusisty Kellgrena, natomiast Losbäck niczym się nie wyróżniał, odrabiając pańszczyznę w ramach współpracy z pozbawionym pomysłów na dobre riffy Hermanssonem. Fredh żadnych postępów wokalnych nie zrobił i był to śpiew nad wyraz przeciętny. Wspierany przez innych członków zespołu słabo sobie radził w niezłym heroicznym Mercenaries Call - kawałku na tej płycie najbardziej wartościowym i przemyślanym. Czasem Seventh One próbował grać nieco wolniej i z melancholijnymi akcentami jak w How Many Years, ale dodane brutalizacje wokalne i zbyt ostre do tego riffy niweczyły próby zbudowania klimatu lub jak w Gallows Pole serwując metal ospały i pozbawiony mocy. Melodia w Awaken Visions to słabe odbicie melodyjnego progresywnego power jaki w tym czasie zaczął w Szwecji budować swoją potęgę. Sporo udanych momentów zawarto w dostojnie rozgrywanym Where Infinity Ends, ale tylko w tych mocno akcentowanych gitarowo dostojnych momentach. Na pewno kiepsko wypadł pół-balladowy Shattered Glass, w którym ekipa nieciekawie wypadła jako metalowy kolektyw. Lars Ratz nie popisał się i brzmienie płyty było fatalne, gitary suche, perkusja też, a wokal ustawiony raz na planie pierwszym, a raz gdzieś wciśnięty między gitary. Płyta na tle potężnej sceny szwedzkiej prezentowała się nadzwyczaj przeciętnie i zespół nie zyskał nim popularności, która zresztą była nieco większa w Niemczech. Formacja rozpadła się wkrótce potem.
Johannes Losbäck i Tobias Kellgren grali potem w Wolf. Jörgen Olsson grał powermetalowym Heed (The Call w 2005).
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA | GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1-2] | Rino Fredh | Christoffer Hermansson | Johannes Losbäck | Jörgen Olsson | Tobias Kellgren |
Christoffer Hermansson (ex-Soulreaper), Johannes Losbäck (ex-Power Unit, ex-Decameron), Tobias Kellgren (ex-Swordmaster)
| Rok wydania | Tytuł |
| 2002 | [1] Sacrifice |
| 2004 | [2] What Should Not Be |
