Australijski zespół założony w 2008 w Sydney przez Stuarta Marshalla (ex-Dungeon). Na płytach zaprezentował melodyjny heavy/power z elementami progresywnymi. Muzyk zrezygnował z zatrudnienia stałego wokalisty i oparł się na modnej formule zaproszenia dużej liczby gości. Debiut zawierał wiele wpływów Dungeon - może nie tych najlepszych zwłaszcza pod względem melodii, ale tu w dużej mierze chodziło o gitarowy kunszt, a tego nie brak choćby w dramatycznym New Hope z wybornymi chórkami w tle. Praktycznie we wszystkich utworach zaśpiewał Louie Gorgievski z Crimsonfire, wyborny w wysokich zaśpiewach. Temu powermetalowi zabrakło ostrości w mdłym (w zamyśle pewnie refleksyjnym) i podszytym rockiem Empires Of Eden. Mike Zoias z Transcending Mortality dał kapitalny popis wokalny w dostojnym hymnie The Reckoning, ozdobionym świetnymi pochodami basowymi Glenna Williamsa (ex-Dungeon) i znakomitymi solówkami Marshalla. Do powszedniego mocnego australijskiego power w stylu Ilium powracano w Through Eternity, a w symfonicznie zaaranżowanym majestatycznym bardziej by się chciało usłyszeć Zoiasa, ale Gorgievski też dał radę w tym lekko progresywnym w swej heroicznej narracji numerze. W przyciężkim Dark Religion solówki nagrali Ben Thomas (Paindivision) oraz Chris Porcianko (Vanishing Point). Ten utwór byłby lepszy, gdyby go skrócić. W melodyjnym heavy/powerowym Blood Of An Angel z jak najlepszej strony pokazał się Chris Ninni i niewątpliwy talent tego wokalisty obdarzonego wyrazistym średnio wysokim głosem jakoś nie został należycie wykorzystany na australijskiej scenie metalowej. Fires Of Torment brzmiał niczym wstęp do jakiejś mrocznej epickiej płyty z narracją Gun Arvidssena. Najdłuższy Black Endings / Echoes Of Oblivion okazał się banalną muzycznie epicko-heroiczną historią ilustrującą orkiestracje Marshalla. Momentami melodia ujmowała, ale generalnie wszystko się rozmywało w bladej muzyce bez większego dramatyzmu. Powstał album stylowo niespójny i eklektyczny, na którym nie przekonywała szczególnie końcówka.
[2] był mocniejszy brzmieniowo i opierał w dużej mierze ciężar przekazu właśnie na znamienitych gościach. Michael Vescera w Of Light And Shadows wypadł jednak słabo, choć po prawdzie otrzymał do zaśpiewania utwór nijaki, rozpędzony bez sensu i bez dobrej melodii. Zak Stevens z Circle II Circle bez przykładania się odśpiewał swoje w Prognatus Ut Obscurum, ukierunkowany na amerykański lekko progresywny heavy/power. Sean Peck z Cage z kolei został zbytnio zagłuszony w Total Devastation, ale sam kawałek należał do mocniejszych na tym krążku. Steve Grimmett (znany z Chateaux, Grim Reaper i Onslaught) niespecjalnie odnalazł się w zaproponowanej konwencji Beyond Daybreak - melodyjnym progresywnym powerze, którego nigdy wcześniej nie śpiewał. Zaskakiwał Brazylijczyk Zema, niemal rozrywający na na strzępy w krzyczących partiach Rising. Do bardzo dobrej oceny całości zabrakło hitowych melodii, ale wynikało ze słabości Marshalla do tworzenia rzeczy wysmakowanych, będących przykładowo pod wpływem Vanishing Point, ale tchnących równocześnie duchem Dungeon. Powstała płyta nie przeładowana pomysłami, spójna i pozbawiona symfonizacji oraz takiego rodzaju progresywności, jaki zwykle odstręczał słuchaczy głównego nurtu heavy czy powermetalu. Kolejne krążki nie zmieniły nic w obliczu zespołu.
Na [3] wystąpił jaszcze większa plejada gwiazd. Tak jak i poprzednio moc płyty zależała od wokalistów bardziej niż od samego Marshalla, który tworzył to wszystko właśnie pod kunszt wokalny zaproszonych gości. Rozpoczynał Rob Rock w surowym i lekko progresywno-powermetalowym Cry Out i był jak zwykle świetny, ciągnąc to bardziej niż przewidział Marshall, ale Rob miał wprawę w "pokonywaniu" ostrych gitar. Udo Dirkschneider odnalazł się absolutnie w rytmicznym kwadratowym Hammer Down - numerze pod Accept/UDO zresztą z dawniejszych lat i nawet chórki były klasyczne dla heavy metalu niemieckiego. Steve Grimmett znów nie miał szczęścia i w This Time wypadł przeciętnie - do tego zamiast zaśpiewać po swojemu w brytyjskiej rockowej manierze, wchodził zbyt wysoko i tworzył neoklasyczne zaśpiewy, o których nie miał większego pojęcia. Sean Peck powracał w tytułowym Channelling The Infinite - kawałek zastanawiał symfonicznym wstępem, potem było jeszcze bardziej progresywnie, a kończyło się miałkim powermetalem w stylu Cage. Alessandro Del Vecchio to znany klawiszowiec, ale to jemu Marshall powierzył zaśpiewanie Lions For Lambs. Rockowy feeling, średnie tempo i wyrazista melodia tworzyły umiarkowany przebój heavymetalowy z rozległym chóralny refrenem innych gości. W zaaranżowanym nieco w stylu Annihilator World On Fire zaśpiewał Louie Gorgievski i nie zawiódł nawet w manierze neoklasycznej na wzór Iron Mask. Coś pod siebie dostał w Your Eyes Mike DiMeo - zmetalizowany rock poza doskonałymi refrenami jakoś przelatywał obok. Wyśmienity Danny Cecati z Eyefear wznosił się na wyżyny w Born A King, symfonicznym progresywnym powermetalu o rycerskim zabarwieniu. White Wings to Ronny Munroe i znakomity melodyjny power w nieco lżejszym wykonaniu. Stu Marshal grał znakomicie, a nawet wydawałoby się zbyt dobrze jak na przygotowaną przez siebie muzykę - materiał składał się z po raz kolejny z synkretycznych numerów, typowych dla australisjkiego metalu. Produkcja natomiast była zła - nie po to zaprasza się wybitnych wokalistów z drugiego końca świata, by ich potem zagłuszać. Tak to niestety wyglądało w przypadku 80% kompozycji. Nawet samo brzmienie gitary Marshalla drażniło i było jakieś nieprzyjemne.
Także na [4] utwory nie należały do szczególnie oryginalnych i zasadniczo odnosiły się amerykańskich zespołów z kręgu Cage, czyli heavy/power metalu opartym na mocnych gitarach, umiarkowanie szybkich tempach i refrenach o cechach heroicznych, ale bez typowego stylu rycerskiego grania. Marshall jako biegły w tym stylu gitarzysta obruszał na słuchacza lawinę potężnych riffów, formalnie uporządkowanych w brytyjsko-australijskim stylu. Solidne melodie świeciły jaśniejszym lub ciemniejszym światłem w zależności od tego kto śpiewał. Rick Altzi dewastował w posępnym Vanish In The Light i on akurat lubił takie kompozycje. Wszystko z siebie dał także Ralf Scheepers w ostrym Architect Of Hope, spełniając się w rolu rozkrzyczanego drapieżnika. W Push The Limits z większą dawką rocka w romantycznym stylu zaśpiewał nieźle Tony Weber, choć ten głos był raczej stworzony do lżejszego klasycznego heavy. W Taken niestrudzony George Call z Aska miał trudne zadanie zrobienia czegoś z numeru przeciętnego i w tym celu serwował potężny wokal z fenomenalnymi zaśpiewami w wysokich partiach i okrzykami w amerykańskiej manierze. W Weaponize za mikrofonem stanął Brazylijczyk Carlos Zema i próbował czarować zasięgiem głosu dosyć wysokiego. Jeff Martin z Racer X wykonał Six Feet Under i ten kawałek w dalekich echach przypominał finezyjne numery jego oryginalnej kapeli, ale generalnie Jeff nigdy specjalnie frapującym frontmanem nie był. W soczystym Killing As One zdzierał gardło Mike Cotoia, znany z Ross The Boss. W kruszącym i jednocześnie melodyjnym Silent Hell wystąpił brazylijski śpiewak Raphael Dantas - trochę niespełniony i tutaj przelatujący beznamiętnie na tle innych gwiazd. Na koniec Mike DiMeo w Holy Pharoah dostał coś w rodzaju progresywnego heavy z elementami epickimi i do końca nie przekonywal. To był wokalista potrzebujący rockowego rozbujania, a tutaj musiał się skupić na pewnym specyficznym tempie i sposobie narracji, która nie była jego specjalnością. Ten kawałek pasowałby racej do Tony`ego Martina. Płyta ostatecznie jawiła się jako efekt wielu sesji - utwory różniły się brzmieniem, a sam Marshall był gitarowo w formie różnej i nierównej.
Stuart Marshall wydał solowo Altered States w 2007, założył hard`n`heavymetalowy Paindivision (Pain Division w 2007, EP-ka Pain Across Japan w 2007 oraz One Path w 2008), zagrał na drugim solowym albumie Ronny`ego Munroe Lords Of The Edge w 2011, dołączył do thrash/groove`owego Saint Lucifer (The New Messiah w 2012), Death Dealer, hard rockowo-heavymetalowego Blasted To Static (Blasted To Static w 2016), Night Legion i Arkenstone (EP-ka Ascension Of The Fallen w 2021).

ALBUM ŚPIEW GITARA, BAS, ORKIESTRACJE PERKUSJA
[1] różni Stu Marshall Michael `Keebs` Keeble
[2-4] różni Stu Marshall Jason `Jasix` Manewell

Stu Marshall (Dungeon)

Rok wydania Tytuł
2009 [1] Songs Of War And Vengeance
2010 [2] Reborn In Fire
2012 [3] Channelling The Infinite
2015 [4] Architect Of Hope
2024 [5] Guardians Of Time

        

Powrót do spisu treści