
Szwajcarski zespół powstały w 1982 w Zurychu. Istniał co prawda bardzo krótko, ale położył podwaliny pod przyszły muzyczny ekstremizm. Grupa zadebiutowała utworem Crucifixion na "Metal Massacre 5". Już na pierwszych kasetach demo z 1983 - "Death Fiend", "Triumph Of Death" i "Satanic Rites" formacja ujawniła swoje zafascynowanie muzyką Venom: chaotycznymi i hałaśliwymi nagraniami przesiąkniętymi garażową produkcją. Wkrótce pojawiła się również na słynnej dziś składance "Death Metal" wydanej w 1984 przez wytwórnię Noise, gdzie wspólnie z rozpoczynającymi kariery Running Wild, Dark Avenger i Helloween zamieściła po dwa kawałki (w przypadku Hellhammer były to Revelations Of Doom oraz Messiah). Tom wspominał po latach: "Miałem normalne dzieciństwo do szóstego roku życia. Moi rodzice postanowili się rozwieść, a moja matka zabrała fantastyczną kolekcję płyt. Przeprowadziliśmy się do maleńkiej wioski rolniczej liczącej 1500 mieszkańców. Jako dzieciak zostałem sam, bez krewnych czy przyjaciół. Jedyne co miałem to winyle, więc zasadniczo muzyka stała się moim najlepszym przyjacielem. W tych płytach znalazłem swoje sanktuarium, stały się one moim małych wszechświatem. W późniejszych latach matka stopniowo popadała w obłęd, a warunki życia w domu stały się nie do zniesienia. W małej wiosce wszyscy wiedzieli o mojej matce i stałem się idealnym workiem treningowym w szkole. W dzisiejszym poprawnym politycznie społeczeństwie, każdy spieszy się z pomocą komuś, a o takich przypadkach czyta się w gazetach, ale w połowie lat 70-tych nikogo to nie obchodziło. Nauczyciele stanęli po stronie młodych ludzi, którzy stosowali wobec mnie przemoc, a rolnicy swoimi komentarzami jeszcze bardziej mnie odtrącali. Matka kupiła 90 kotów, które żyły w zamkniętej przestrzeni wraz z nami - dorastałem w odchodach, moczu, karaluchach, tasiemcach i robakach. Teraz rozumiecie dlaczego moja muzyka stała się tak mroczna".
Obok Motörhead i Discharge, to Venom wywarł ogromne wrażenie na Thomasie. "Zrozumiałem, że można grać muzykę, która była we mnie" - wyjaśniał. "To nie była świadoma decyzja, a raczej obsesja lub uzależnienie. Miałem w sobie tyle emocji, chciałem pisać muzykę i teksty. Uwielbiałem Rush i Motörhead, więc zapragnąłem mieć gitarę basową Rickenbackera. Spragniony współpracy z innymi muzykami, Tom poszedł na próbę z hard rockowym zespołem ze swojej szkoły o nazwie The Fox Tails. Jednak już po pierwszym spotkaniu młody muzyk zrozumiał, że to nie zespół dla niego i spytał perkusistę czy chciałby założyć zespół w stylu NWOBHM. "Z jakiegoś powodu się zgodził i z naszą ograniczoną znajomością angielskiego nazwaliśmy zespół Grave Hill". Znalezienie gitarzysty było tak trudne, że zespół był zmuszony zatrudnić drugiego basistę, a następnie przepuścić gitarę basową Toma przez efekt przesterowania w stylu Venom), aby brzmiała jak gitara. Ostatecznie grupa szybko się rozpadła. "Cała moja historia życia to taka, że zawsze jestem zbyt radykalny dla reszty zespołu” – wyjaśniał Tom. - "Usłyszałem In League With Satan Venom, ale nie był wystarczająco ciężki dla mnie. Tak narodził się Hellhammer, a Tom przeszedł na gitarę i wokal.
Debiutancka EP-ka została uznana za skłonnych do przesady krytyków za najgorsze nagranie wszechczasów. Pominęli jednak oni fakt, że w metalu powstał wpływowy nowy trend, z którego wkrótce miały powstać pierwsze kapele deathmetalowe, a później blackowe. Rzeczywiście - Hellhammer grał bardzo prosto, a same gitary wręcz banalnie (The Third Of The Storms, Messiah), ale ten hałas miał w przyszłości okazać się opiniotwórczy. Najbliżej tym numerom było do rodzącego się w tamtych czasach thrash metalu dzięki specyficznym tempom oraz skrzekliwemu wokalowi Thomasa, często wykorzystującego pomiędzy wersami słynne "urghh" i inne psychopatyczne wrzaski, otwierając furtkę w przyszłości dla choćby Attili Csihara z Mayhem czy Chrisa Reiferta z Autopsy. Z dzisiejszego punktu widzenia najbliższa byłaby zapewne etykietka thrash/black. Tom i jego nowy przyjaciel Martin Eric Ain nie pozwolili, by szansa na którą tak ciężko pracowali, przepadła im z oczu. Zamiast tego podjęli desperackie kroki, aby podtrzymać swoje ambicje. "Martin i ja zawsze byliśmy bardzo szczerzy, nigdy nie próbowaliśmy oszukiwać samych siebie, wierząc w coś, co nie było prawdą." - tłumaczył Gabriel. "W tamtym czasie Hellhammer był zupełnie poza brzmieniem, którego wszyscy szukali. Do tego czasu ukazał się pierwsze płyty Slayer i Exciter, rynek szturmowały Metallica, Megadeth i Metal Church. I oto nadszedł Helhammer, z hałasem leżącym milion lat świetlnych od standardów wyznaczanych w Ameryce. Wieczorem 31 maja 1984, Martin i ja usiedliśmy razem w pokoju i spędziliśmy całą noc, opracowując nową koncepcję zespołu". Zdając sobie sprawę z ograniczeń technicznych tria, Fischer i Ain zmienili perkusistę, zaostrzyli styl i nadali kapeli miano Celtic Frost - nazwę mającą się wkrótce zapisać grubymi literami w historii muzyki metalowej.
Podsumowując krótką historię Hellhammer, Tom mówił: "Zespół będzie nieuchronnie kojarzony z okolicznościami mojego życia prywatnego z młodości. W końcu uwolniłem się od świata, który stworzyła mi matka, w którym byłem całkowicie bezradny i przez wiele lat naprawdę nie chciałem, żeby mi o tym przypominano. Przez dekady odsuwałem tę wspomnienia na bok i nie chciałem mieć nic wspólnego z Hellhammer, bo ta nazwa nasuwała mi skojarzenia z przeszłością. Byłem szczęśliwy, że zostawiłem to za sobą i jestem w Celtic Frost, żyję współcześnie i nie muszę zastanawiać się dlaczego Hellhammer naprawdę istniał. Dopiero zbliżając się do 40-tki zacząłem realistycznie oceniać tamten czas". Z biegiem czasu jednak nauczył się nie tylko akceptować Hellhammer, ale wręcz go celebrować. W 2010 ukazała się książka zatytułowana "Only Death Is Real". Tom kończył swoje wspomnienia mówiąc: "Jestem teraz pewnym siebie dorosłym muzykiem i nadszedł moment, w którym trzeba przestać szukać wymówek i wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. Z drugiej strony, nie mogę zaprzeczyć, że moje doświadczenia z dzieciństwa całkowicie wpłynęły na każdy szczegół mojego życia, cały mój światopogląd, moją nieskończoną nienawiść do ludzkości, moje radykalnie agresywne reakcje, gdy ktoś patrzy na mnie choćby odrobinę spod łba. Jestem więc rozdarty między intelektualistą, który uważa, że nadszedł czas by się zmienić, a radykalnym muzykiem metalowym, który niemal cieszy się tą stroną mnie. To świat, który sobie stworzyłem i sanktuarium, które znalazłem.
[2] zawierał wspomniane trzy demówki, jak i wiele nagrań niepublikowanych.
Thomas Fischer znany był również z późniejszej działalności w Apollyon Sun i Triptykon..
| ALBUM | ŚPIEW, GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1] | Thomas Gabriel 'Warrior' Fischer | Martin 'Eric Ain' Stricker | Jörg 'Bruce Day' Neubart |
| Rok wydania | Tytuł |
| 1984 | [1] Apocalyptic Raids EP |
| 2008 | [2] Demon Entrails (kompilacja / 2 CD) |
