
Międzynarodowy projekt powstały w 2006 z inicjatywy dwóch Amerykanów, szwajcarskiego wokalisty i włoskiego basisty. Casaba Zvekan i Joe Stump spotkali się po raz pierwszy w przeciętnym Raven Lord. Ekipa zaskoczyła tym razem - Joe grał krusząco potężnie do dewastującego śpiewu Zvekana i wszystko miało barwy heavy/doomu mocno inspirowanego Dio i Black Sabbath ery Ronniego, co słychać było w nastrojowym i zadumanym Exorcism. Moc tych kompozycji, granych przeważnie w klasycznych dla podgatunku umiarkowanych tempach, miarowo i nieubłaganie idąc do przodu, była w pewnych momentach wręcz niewyobrażalna. Melodyjna bezwzględna dewastacja następowała w End Of Days i tytułowym I Am God. Tak wielbione przez Dio średnie tempa w końcowych latach 90-tych wykorzystano po mistrzowsku w Fade The Day. Nieco słabiej prezentował się Last Rock`n`Roll - coś pośredniego między Las Cruces a Mortalicum, a frontman mocno podchodził pod Chrisa Cornella. Pomijając ten fakt, Zvekan bez dwóch zdań rządził i dzielił na tej płycie, a am Stump zagrał coś innego niż zazwyczaj - bez ultra pirotechniki i neoklasyki, stawiając na opary heavy/doomowego ciężkiego klimatu. W bardziej nowoczesne rejony Exorcism dryfował w lekko alternatywnym Voodoo Jesus z echami Soundgarden i Seattle generalnie. Duszna atmosfera - znana choćby z Dehumanizer Sabbathów - obejmowała we władanie Higher. Kwartet potrafił jednak zagrać interesująco nawet w nieco radiowym Stay In Hell, dającym pewne wytchnienie od ponurych i masywnych natarć, które stanowiły esencję tego albumu. Zakończenie było typowe dla najstarszego Black Sabbath i w Zero G nawet gitara powtarzała pewne riffy Iommiego. Bas miał na tym krążku ogromne znaczenie, gęsto punktując w czasie pełnych finezji solówek Stumpa i dodając mroku w wolniejszych partiach. W zakresie produkcji był to majstersztyk i wielkie pochwały należały się Csabie Zvekanowi. Po wydaniu EP-ki zespół zamilkł, a cała czwórka wsparta drugim gitarzystą Karafotisem przystąpiła do nagrań drugiej płyty Raven Lord. Zvekan i Stump kontynuowali współpracę w fenomenalnym Tower Of Babel. Sam gitarzysta grał też w zreaktywowanym Alcatrazz, zagrał też solówkę w Pain na solowym albumie Michaela Vescery A Sign Of Things To Come w 2008. Zrealizował także serię albumów solowych.
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1-2] | Csaba Zvekan | Joe Stump | Lucio Manca | Gary King |
Joe Stump (ex-Trash Broadway, ex-Shooting Hemlock, ex-The Reign Of Terror, ex-Michael Vescera Project, HolyHell, Raven Lord),
Csaba Zvekan (Raven Lord), Lucio Manca (ex-Natrium, ex-Solid Vision), Garry King (ex-Achillea)
| Rok wydania | Tytuł | TOP |
| 2014 | [1] I Am God | #26 |
| 2015 | [2] World In Sin EP |
