
Amerykański zespół powstały w 2006 w Seattle z inicjatywy dwóch znanych muzyków: Csihara i Andersona. Jedyny album studyjny wypełniły dwa niezatytułowane utwory, trwające łącznie blisko 33 minuty. Był to w zasadzie mroczny drone na wzór Sunn O))). W zadaszie trudno było to nazwać muzyką - był to raczej jeden noisowy dźwięk w niskich częstotliwościach z różnorodnym głosem Attili. Ten prezentował pełne cierpienia wrzaski, demoniczny growling, a w pewnym momencie (pod koniec pierwszego "utworu" i na samym początku drugiego) - irytujące małpie odgłosy. Dziwloga na stronie B miał zdecydowanie bardziej psychodeliczny charakter, głównie na wskutek zastosowania transowych motywów. Była to jednak ponad półgodzinna poracja nudy, podczas gdy aranżacje raz po raz gubi zatracały poczucie kierunku, skutecznie niestety zacierając ogólny sens tego albumu. Burial Chamber Trio zabrzmiał dziwnie, ale nie awangardowo - intrygująco, ale nie ciekawie czy pomysłowo. To był drone w najczystszej postaci - zbyt jednostajny, stawiający raczej na ambientowy hałas niż jakiekolwiek numery monolityczne czy przytłaczające.
Koncertowy minialbum nagrano 31 stycznia 2007 w klubie "Worm" w Rotterdamie. Płytka była dostępna tylko w formie 10-calowym winyla. Ponownie było to jednowymiarowy pulsujący drone, z okazjonalnymi sprzężeniami, które wydawały się raczej niezamierzone i nie przerywają płynnej lawy dźwięków. Pulsujący bas nigdy nie cichł, a w tle zachodziły minimalistyczne zmiany, wywołane przede wszystkim za pomocą zniekształceń w stylu dziwnych skrzypnięć czy drapania. Te hałasy były jako nierównomierny oddech, rozszerzały się i kurczyły - czasem słabnąć na tyle, że pozostawiały za dużo luk. Csihar zadowalał się głównie chropowatym bulgotaniem, ledwo odróżnialnym od otaczających je dronów. Ten charkot na żywo był rażąco niedopasowany z niby-hipnotyzującymi monotonnymi dźwiękami w niskich częstotliwościach. Zawsze pozostawała teoria, że Burial Chamber Trio miał być po prostu celowym żartem - w końcu wkładka do płyty przedstawiała muzyków jako "zwłoki trzech złych jaskiniowców", a czarne humorystyczne kreskówki autorstwa Seldona Hunta stanowiły element prezentacji zespołu. Projekt ostatecznie sprawiał wrażenie pacjenta zbiegłego z zakładu psychiatrycznego, który na wolności zdecydował się przebrać za drag queen i brzmiał momentami jak opętany goryl.
Dalsze losy muzyków Burial Chamber Trio:
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA, BAS | GITARA |
| [1-2] | Attila Csihar | Greg Anderson | Oren Ambarchi |
Attila Csihar (Tormentor, ex-Mayhem, ex-Aborym, ex-Keep Of Kalessin, ex-Korog, ex-Plasma Pool, Sinsaenum)
Greg Anderson (ex-Thorr's Hammer, Goatsnake, Sunn O))), ex-Teeth Of Lions Rule The Divine)
| Rok wydania | Tytuł |
| 2007 | [1] Burial Chamber Trio |
| 2007 | [2] WVRM EP (live) |
