Amerykański projekt powstały w 2011 w Hollywood z inicjatywy Marinovicha. Tuż po zakończeniu sesji nagraniowej Relentless Yngwie Malmsteena, klawiszowiec jako Nick Marino zrealizował (samotnie) solową płytę Freedom Has No Price w 2010. Nie znalazła ona większego uznania u fanów i Nick postanowił spróbować z pełnoprawnym zespołem. W tym celu zaprosił do współpracy wirtuoza gitary z Chile Guillermo Olivaresa. Ta dwójka pod nazwą NZM (Nick Z Marino) dała na albumie upust fascynacjom twórczością Malmsteena właśnie, wspierając się basistą Moshenem i bębniarzem Ellisem. Krążek sięgał do tych galopujących utworów Szweda, ale obok shreddingowych popisów znalazło się miejsce dla kilku numerów wolniejszych. Neoklasyka uderzała już w otwierającym wysokoenergetycznym Eternal Fire, pewne wpływy Dionysus pojawiały się w The Force Within i w tym kawałku głos Marinovicha przypominał tonację Olafa Hayera. Największym killerem wydawał się być The Land Of The Rising Sun z przebojowymi zagrywkami i kapitalnymi chórkami. Szkoda, że druga część albumu nieco siadała serwując trzy ballady, w tym dramatycznie słaby i oparty na fortepianie Life After Life.
Współpraca z Ghee-Yeh nie okazała się trwała i w 2014 Nick pozyskał do NZM mało znanego gitarzystę z Detroit Denvera Coopera. Na [2] ekipa odeszła od ścisłego trzymania się neoklasycznej formuły i zaprezentowała też utowry z głównego nurtu melodyjnego powermetalu, ale o cechach amerykańskich ze sporą domieszką progresywności. Tytułowy Alive dosyć nieoczekiwanie nosił po części cechy amerykańskiego prog/power, jednak sam refren był zdecydowanie neoklasyczny. W The Other Side heroiczne akcenty obudowano neoklasycznymi planami klawiszowymi i klasycznymi dla gatunku ornamentacjami. Melodyjny Soul przypominał dokonania Magic Kingdom, choć element symfoniczny występował tutaj w znacznie mniejszym zakresie. Wpływyw Petrossiego (tym razem z Iron Mask) zawarto również w miejscami dramatycznym w wyrazie No More Lies. Przed Cooperem postawiono trudne zadanie, bo zastąpić Olivaresa było nie lada sztuką, ale nowy gitarzysta okazał się biegłym i technicznie zaawansowanym muzykiem, grającym we własnym stylu i nieusiłującym nikogo naśladować. Partie klawiszowe tym razem wystylizowano pod Witalija Kuprija - zresztą jakiś duch Artension na tym wszystkim czasem polatywał, głównie w stylizacjach progresywnych partii neoklasycznych (Remember My Name, Armageddon). Łagodna pieśń przy pianinie Get Away nie robiła większego wrażenia na polu progresywnego heavy - doskonale zaśpiewał Marinovich, który pewne elementy swojej techniki wokalnej poprawił, a na pewno siłę emisji i zasięg. Blado wypadły kawałki nastawione na progresywny powermetal w rodzaju Free Your Mind oraz Truth, w których NZM roztapiał się w tłumie podobnych, nieco hermetycznych w przekazie ekip z USA. Zakończenie jednak udane w epickim powermetalowym Raise Your Head z zapadającym w pamięć true metalowym refrenem. NZM przedstawił na drugim krążku więcej pomysłów własnych i mniej kopiował mistrzów neoklasycznego grania.
Na [3] pojawiła się nowa sekcja rytmiczna, choć kilka kompozycji zostało nagranych wcześniej i wykonali je byli członkowie zespołu. Także obowiązki basisty podzielono między Denvera Coopera i Taylora Sullivana, który dołączył najpóźniej. Album sprawiał wrażenie tworzonego w czasie wielu sesji, gdzie koncepcje muzyczne były różne i w całość wkradł się pewien eklektyzm. Progresywnie wyrażony powermetal reprezentowały Time`s Running Out, Savior, Self Confidence oraz prowadzony przez pianino Call My Name (Never Fade Away) i ta muzyka nawiązywała zdecydowanie do poprzedniej płyty (głównego nurtu progresywnego power z USA z obszarów Symphony X). W tym zakresie solidnie, ale jednak bez błysku i nic się tu zanadto nie wyróżniało. Niewiele dało wykorzystanie barokowych elementów neoklasycznych w znacznie ostrzejszym Stand Up. Ekipa zbliżała się do Artension w udanym Under A Spell i tu progresywność wyrażono bogactwem powiązań gitary i klawiszy oraz pierwiastkiem epickim, choć mało oryginalnym w melodii głównej. Do klasycznych łagodnych rock-metalowych numerów Malmsteena odnosił się The Land Of Light, odarty na szczęście z nachalnego radiowego nastawienia. Neoklasyczny power w stylu Yngwiego również był obecny - Too Young To Die to typowy przykład na takie starannie zaaranżowane granie, ale w samej melodii już mocno ograne. Większe wrażenie robił subtelny Goddess - szlachetny w przyspieszeniach i poetycki w części wolniejszej. Wybornie to wykonał zwłaszcza Denver Cooper, gitarzysta doskonale rozumiejący się z Marinovichem. Zupełnie nie interesujący był zagrany niemal akustycznie Endless Hope z kręgu progresywnego rocka i iberyjska gitara stanowiła jedyny jaśniejszy moment tego utworu. Za to fantastyczny Kingdom Of The Sun barokowym duchem przypominał wczesne heroiczne kompozycje Malmsteena i szkoda, że cała płyta nie brzmiała w ten sposób. Nick Marinovich zaśpiewał tutaj pod Grahama Bonneta, ogólnie był w wybornej formie i zmiennymi wokalami do ostrego krzyku włącznie mocno oddziaływał na kształt bogatego w głosy Don`t Say It`s Over, który ponownie można było odnieść do stylistyki Artensionn w sposobie przetwarzania bezpośrednich cytatów z Beethovena. Wszystko zamyka raczej mdły Walking Down The Line z pogranicza rocka i twórczości Eltona Johna. Brzmienie bardzo dobre, ale na pewno zdecydowanie bliższe chłodnym produkcjom skandynawskim niż masywnego brzmieniu z USA - coś pomiędzy wczesnymi albumami Malmsteena, a Symphony X. Wokal jednak bardziej wysunięty do przodu, a klawisze zrealizowane z ogromnym pietyzmem. Należało docenić talent Marinovicha jako klawiszowca i wokalisty, to jednak nie był udany krążek. Niezły w oddzielnych fragmentach, przykuwał uwagę paroma utworami, ale to za mało jak na 50 minut muzyki. Kompozycyjnie to płyta w zasadzie pozbawiona porywających pomysłów - wszystko już było wcześniej i zagrane lepiej, także w obrębie samej twórczości NZM.
Guillermo Olivares grał w Mind Of Fury (Do Or Die w 2017, The Fire w 2019 i III w 2023). Patrick Johansson bębnił w War Of Thrones, u Luki Sellitto i w powermetalowym NorthTale (Welcome To Paradise w 2019 i Eternal Flame w 2021).

ALBUM ŚPIEW, KLAWISZE GITARA BAS PERKUSJA
[1] Nick Marinovich Guillermo `Ghee-Yeh` Olivares Jason Moshen Mark Ellis
[2] Nick Marinovich Denver Cooper Jason Moshen Patrick Johansson
[3] Nick Marinovich Denver Cooper Denver Cooper / Taylor Sullivan Brian Wilson

Nick Marinovich (ex-Yngwie Malmsteen), Guillermo Olivares (Ghee-Yeh, ex-Human Factor),
Patrick Johansson (ex-Shades, ex-Without Grief, ex-Stormwind, ex-Prey, ex-Sandalinas, ex-Takara, ex-Yngwie Malmsteen, Clockwork Revolution)


Rok wydania Tytuł
2014 [1] Eternal Fire
2016 [2] Alive
2020 [3] Time`s Running Out

    

Powrót do spisu treści