
Austriacko-włoska grupa założona w 2021. Nagrywając z Serenity w 2008 album Fallen Sanctuary, Georg Neuhauser wówczas nie przypuszczał, że kiedyś stanie na czele zespołu o tej samej nazwie. Płyta zawierała pogodny i przyjemny w odbiorze repertuar z pogranicza melodyjnego powermetalu i power/rocka, który to podgatunek przeżywał w tamtych latach swój renesans (choć bardziej za sprawą wytwórni Frontiers Records niż AFM). Obecność tak zdolnego śpiewaka jak Pastorino zdopingowała Georga do wejścia na wokalne wyżyny - on wykonał swoje partie w sposób wyluzowany i pozbawiony ograniczeń epicko-metalowych (Warkings) czy umiarkowanie progresywnych (Serenity). Był to od początku do końca niczym nieskrępowana zabawa melodyjnym rockiem w powermetalowej oprawie, którą gitarowo bezbłędnie zapewnił Pastorino oraz niemal towarzysko pogrywająca perkusja Mocerino. Były to numery proste, bez jakichkolwiek kombinacji i zadęcia na zbędną tu zupełnie ambitność. W rezultacie nieźle się słuchało tych nieskomplikowanych i szybkich kawałków, wzbogaconych o sympatyczne czytelne solówki (Now And Forever, Destiny, No Rebirth). Nieco inny był Rise Against The World, opierający się momentami na wokali bez akompaniamentu, ze wsparciem Pastorino w tle. Ekipa zaliczała niestety potknięcia w mało interesującym To The Top, w którym za dużo było popu i modern rocka, jak również w słabej i wokalnie przerysowanej płaczliwej balladzie I Can’t Stay. Bez galopady, ale z wesołym parciem do przodu brzmiał spokojniejszy Trail Of Destruction. Całość uzupełnił wykonany wokalnie w duecie Broken Dreams - udanym podkreśleniu braterstwa w metalu, ponownie w towarzystwie łatwego do zanucenia słonecznego refrenu. Brzmiało to wszystko ostro i wyraźnie, a producent Jan Vacik stworzył sound przyjemny dla ucha i adekwatny do stylu muzyki. Tylko perkusja wypadła nieco "kartonowo, ale większość mainstreamowych słuchaczy nawet tego pewnie nie zauważyła. Kilka hitów z fantastycznymi refrenami na pewno pozostawało w pamięci znacznie dłużej, niż tylko do końca wakacji.
Marco Pastorino udzielał się w symfoniczno-prog/powermetalowym Serenity (Nemesis AD w 2023) oraz AOR/hard rockowym Neverland Train (Alive In Hell w 2026). Alfonso Mocerino bębnił w Sunstorm.
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA, ŚPIEW | KLAWISZE | BAS | PERKUSJA |
| [1] | Georg Neuhauser | Marco Pastorino | Michele Guaitoli | Gabriele Gozzi | Alfonso Mocerino |
Georg Neuhauser (Serenity, Warkings), Alfonso Mocerino (ex-Temperance, Starbynary, Virtual Symmetry, Ring Of Fire),
Marco Pastorino (ex-Timesword, ex-Secret Sphere, ex-The Ritual, ex-Bejelit, Temperance, ex-Light & Shade, Virtual Symmetry, Even Flow, Cristiano Filippini's Flames Of Heaven),
Michele Guaitoli (ex-Overtures, ex-Kaledon, Temperance, ex-Ship Of Theseus, Visions Of Atlantis)
| Rok wydania | Tytuł |
| 2022 | [1] Terranova |
