
Amerykański kwartet powstały w 2019. Zespół grał radosny AOR, uwspółcześniony do potrzeb czasów. Nie było tu motywów z Danger Danger czy Trixter, za to wiele z Pyromanii Def Leppard i spuścizny wielu innych kapel radiowego rocka (Mr.Big) lat 80-tych XX wieku. Ekipa doskonale radziła sobie w tempach zarówno szybszych (Around Midnight), jak i średnich (Mean It). Rzetelna sekcja rytmiczna grała wcześniej w Rainbow i Red Dawn, dając kompetentną rytmikę pod te nadzwyczaj lekkie i przebojowe numery do audycji śniadaniowej. Tytułowy Lions z [2] brzmiał mocno refleksyjnie nad obecnym stanem świata, niosąc jednak nadzieję i zachęcając do czynów odważnych. Ballada Don't Let Me Go przypominała Goodbye Leopardów z płyty Euphoria. Zresztą Steve Brown dwukrotnie grał z Def Leppard, wpierw zastępując w latach 2014-2015 gitarzystę Viviana Campbella, który leczył się z powodu chłoniaka Hodgkina, a potem w 2018 zastępując Phila Collena, gdy ten musiał zająć się nagłym wypadkiem rodzinnym. Przyjemne i niezobowiązujące albumy, odegrane doskonale przez ekipę rutyniarzy.
Późniejsze losy muzyków Tokyo Motor Fist:
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA, KLAWISZE | BAS | PERKUSJA |
| [1-2] | Ted Poley | Steve Brown | Greg Smith | Chuck Burgi |
Ted Poley (ex-Danger Danger, ex-Bone Machine, ex-Melodica, ex-Poley/Pichler, ex-Poley/Rivera, ex-Pleasure Dome),
Steve Brown (ex-Trixter, ex-Seeing Red, ex-40 Ft.Ringo, ex-Mean Blue Days, ex-Jet Red, ex-Jaded Past),
Greg Smith (ex-Vinnie Moore, ex-Red Dawn, ex-Joe Lynn Turner, ex-Alice Cooper, ex-Rainbow),
Chuck Burgi (ex-Balance, ex-Rainbow, ex-Roger Glover, ex-Joe Lynn Turner, ex-Messano, ex-Zeno, ex-Red Dawn)
| Rok wydania | Tytuł |
| 2017 | [1] Tokyo Motor Fist |
| 2020 | [2] Lions |
