Amerykański zespół powstały w 1986 z inicjatywy Vinniego Vincenta (właśc. Vincent John Cusano, ur. 6 sierpnia 1952). Jego rodzice byli muzykami country, a swoją pierwszą grupę założył w wieku 12 lat. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych grał na gitarze w mało znanych lokalnych kapelach: Hitchhickers, Hunter, Warrior, u Dana Hartmana, Felixa Cavaliere i Laury Nyro. W 1981 poznał liderów Kiss - Gene'a Simmonsa i Paula Stanley'a. Z ich ekipy właśnie odszedł Ace Frehley i (po odmowie Eddiego Van Halena) rozpaczliwie poszukiwali oni nowego wioślarza. Poprosili Vinniego o nagranie partii na album Creatures Of The Night w 1982. Vincent sprawdził się znakomicie i szybko dołączył na stałe do Kiss, przybierając postać Egipskiego Wojownika. Na trasie "10th Anniversary Tour" godnie zastąpił Frehley'a i okazał się mistrzem swojego instrumentu. W rok później, po nagraniu płyty Lick It Up, Vinniego wyrzucono z Kiss - podobno za nieetyczne zachowania i nie przykładanie się do grania na żywo. Później zrobiło się jeszcze gorzej, kiedy do gry weszli prawnicy, a Vinnie podczas konferencji prasowych odnosił się do byłych kolegów jako "kolesi z białymi twarzami". Niemniej jednak te dwa lata spędzone w największym rockowym cyrku świata spożytkował właściwie i zdecydował, że już nigdy nie będzie się nikomu podnajmował. Wkrótce utworzył własny projekt o nieskromnej nazwie Vinnie Vincent Invasion. Do zespołu dokoptował wokalistę Roberta Fleishmanna, basistę Danę Struma (właśc. Dana Strumwasser, ur. 13 grudnia 1957) oraz młodego bębniarza Boba Rocka. Ten ostatni zadzwonił do Vinniego, kiedy gitarzysta siedział w jakimś barze, oznajmiając: "Jeszcze mnie nie znasz, ale jestem twoim perkusistą". Spodziewając się jakiegoś żartu, Vincent i Strum zaprosili Boba na 10-minutowe przesłuchanie, ale po jego godzinnej prezentacji zgotowali mu owacje na stojąco.
Debiut wydano 2 sierpnia 1986 dzięki uprzejmości wytwórni Chrysalis, której szefom spodobał się glamowy image muzyków. Krążek wszedł na listę "Billboard 200" (miejsce 64) i sprzedał się w ilości blisko 200 000 egzemplarzy w ciągu pierwszych sześciu tygodni, obywając się nawet bez promującego singla czy videoklipu w MTV (był to ówczesny rekord wytwórni). Był to klasyczny krążek glam-metalowy, okraszony pirotechniczną techniką lidera. Płytę promowano na trasach z Alice'm Cooperem i Iron Maiden. Poza tą kurtyną sukcesu pojawiły się jednak poważnie napięcia. Jako perfekcjonista, Vincent był trudnym współpracownikiem w studio - wystarczy wspomnieć, że aż czterokrotnie wycinał partie perkusyjne Rocka, za każdym razem instruując go, by nagrać je ponownie. Tym standardom Vinniego nikt nie był po prawdzie sprostać i sesje nagraniowej dla pozostałej trójki szybko zamieniły się w koszmar. Fleischman wspominał moment, że Vinnie tak długo nagrywał jedną solówkę, że spowodował rozstrojenie gitary, którą następnie rzucił o podłogę (podobno też na nią nasikał). Fleischman zresztą próbował przekonać Vincenta, aby porzucić glamowy wizerunek - frontman chciał śpiewać i czuć się po prostu wokalistą, a nie jakimś przebierańcem. Ponadto Robert kwestionował zapisy w kontrakcie, dopominając się o sprawiedliwy udział w zyskach - otrzymywał tylko 550 dolarów tygodniowo i miał rodzinę na utrzymaniu. Strum i Rock próbowali zatrudnić jakiegoś managera w celu przemówienia Vinniemu do rozsądku. Gitarzysta odebrał to jako próbę podkopania jego autorytetu. Fleischman ostatecznie odszedł, stawiając zespół w niezręcznej sytuacji - MTV czekało na videoklip do Boys Are Going To Rock, ale grupa nie mogła go nakręcić tylko w trójkę.
Nowym śpiewakiem został 24-letni Mark Slaughter (ur. 4 lipca 1964), którego Dana Strum zobaczył udzielającego się w chórkach kapeli Sin. Szybko okazało się, że nie był to wybór najszczęśliwszy pod względem personalnym - Slaughter był z natury człowiekiem kłótliwym i od pierwszego dnia dochodziło do sporów z Vincentem na tle przywództwa w grupie. Wpierw doszło do nakręcenia wspomnianego już teledysku, do którego Mark tylko poruszał ustami, imitując śpiew Fleishmanna. Potem zaczęto i zdołano dokończyć prace nad [2], który okazał się wydawnictwem melodyjniejszym, dojrzalszym, choć nadal skupionym głównie na finezyjnych partiach Vinniego. Materiał był mieszanką glam-metalu i hard rocka o dużej różnorodności. Obok szybkiego chwytliwego Ashes To Ashes z ciepłą emocjonalną solówką, nagrano imponujący lekkością i niezwykłą rytmiką Dirty Rhytm, jak również piękną balladę Love Kills, która ozdobiła ścieżkę dźwiękową filmu "Koszmar Z Ulicy Wiązów 4". Nastrojowy That Time Of Year miał ciekawy motyw przewodni i wpasowane do aranżacji partie klawiszowe. Słabiej za to prezentowała się ballada Ectasy, mimo, że Slaughter starał się jak najlepiej uzewnętrznić emocje w swym głosie. Resztę wypełniły dość standardowe rockowe numery w rodzaju Burn, Let Freedom Rock czy Breakout. Płyta nie była idealna, lecz dysponowała kilkoma wartymi uwagi momentami. Vinnie we własnym zespole rozwinął skrzydła i pokazał swój talent w szerszym świetle niż w Kiss. Drugą gwiazdą był bez wątpienia Mark Slaughter, umiejętnie znajdujący się zarówno w dynamicznych rockerach, jak i zmysłowych balladach. Wciąż jednak zespół nie funkcjonował na fundamentach demokratycznych, a Vinnie był jedynym despotą - dyktującym wizerunek (nakazał wokaliście przefarbować włosy na blond), sposób udzielania wywiadów i fundusze. Na koncertach jego solówki były przeciągane ponad miarę, tracąc rację bytu i dryfując daleko od granych numerów. W końcu doszło do przesilenia podczas występu w kalifornijskim Anaheim. Po wymianie zdań ze Strumem, Vinnie odciągnął marka na bok i spytał się go czy chce nadal być w zespole. Slaughter miał mu odpowiedzieć, że wybiera "pójście do rynsztoka" z basistą, niż dalszą współpracę z tyranem. Mark i Dana odeszli z Vinnie Vincent Invasion tego samego wieczoru, mając w głowach zamysł utworu Fly To The Angels, który miał się potem pojawić na debiucie Slaugter. Vinnie pozostał z niczym.

Dalsze losy muzyków Vinnie Vincent Invasion:

ALBUM ŚPIEW GITARA BAS PERKUSJA
[1] Robert Fleishmann Vinnie Vincent Dana Strum Bob Rock
[2] Mark Slaughter Vinnie Vincent Dana Strum Bob Rock

Vinnie Vincent (ex-Warrior, ex-Kiss), Robert Fleishmann (ex-Journey), Mark Slaughter (ex-Xcursion), Dana Strum (ex-Bad Axe)

Rok wydania Tytuł
1986 [1] Vinnie Vincent Invasion
1988 [2] All Systems Go

  

Powrót do spisu treści