
Amerykański zespół powstały w 1985 w Los Angeles. W tym samym roku ukazał się singiel Lottery Tickets / Lightning Strikes, nagrany w nieznanym składzie. Perkusista Karpis Maksudian próbował jeszcze w 1987 pozbierać rozsypany skład, ale nie powiodło mu się. Bębniarz powrócił do Lightning Strikes po ponad 30 latach. [1] nie stanowił monolitu i był rozdrobniony stylistyczne, co najpewniej wynikało z faktu tworzenia tych utworów przez Maksudiana w różnym czasie i pod wpływem różnych inspiracji. Victim zaczynał się od zagrywki a la Stevie Ray Vaugha, przechodził w galopujący heavymetalowy riff, a gitarowa solówka zahaczała o neoklasyczne arpeggia. Death Valley naśladował twórczośc Metal Church, a Bermuda Triangle - Fates Warning. To był chaotyczny pastisz, przypominający raczej retrospektywną składankę z poprzednich dekad, niż pełnoprawny album. Brazylijczyk Fernandes zaśpiewał poprawnie, ale bez szaleństw. Po dekadzie milczenia Lightning Strikes w zmienionym składzie. Pojawili się Shima, Sparks i argentyński młody wokalista Mariano Gardella. W studio grupę - tak jak dekadę wcześniej - wsparł klawiszowiec Derek Sherinian. [2] był lepszy, cięższy i stylistycznie bardziej zwarty niż poprzedni krążek. Kwartet postawił tutaj generalnie na stylistykę Dio z dodatkiem melodii Axela Rudi Pella. Trwający ponad dziewięć minut tytułowy The King Is Victorious porażał technicznymi popisami gitarowo-klawiszowo-basowymi. Wystąpili tutaj gościnnie m.in. dwaj byli gitarzyści Dio: Craig Goldy i Rowan Robertson. Przewijały się tutaj echa Rising Rainbow, a w połowie utworu śpiew Gardelli cichnął, aby jużdo końca oddać pole mistrzom swoich instrumentów. Świetnie wypadły też galopujące heavy/powermetalowo Fear Of Unknown, Voices In My Head czy Clash Of Battalions. Krążek niestety posiadał kilka wad. Po pierwsze: był za krótki. Wszystko nie trwało nawet 40 minut i przelatywało za szybko, tak jakby zabrakło jeszcze jednej kompozycji w granicach 4-5 minut. Po drugie: nadmiar gitarowych solówek, które powciskano niemal wszędzie i w kilku momentach niepotrzebnie przeładowywano treść. Po trzecie: ucięcie końcówki wspomnianego już Fear Of Unknown - zupełnie niezrozumiałe, można było przecież zastosować wyciszenie. Po czwarte w końcu: wypełniacze, za które uchodziły Aim And Shoot, Lucid Dreams oraz New Beginning. Wszystkie one sprawiały wrażenie heavymetalowych przeciętniaków z niewielką różnorodnością i prostymi aranżacjami.
Dalsze losy muzyków Lightning Strikes:
| ALBUM | ŚPIEW, GITARA | GITARA | BAS | PERKUSJA |
| [1] | Fernando 'Nando' Fernandes | Rob Math | Cat Tate | Karpis Maksudian |
| [2] | Mariano Gardella | Norifumi Shima | Barry Sparks | Karpis Maksudian |
Fernando Fernandes (ex-Shining Star, ex-Hangar), Rob Math (Leatherwolf), Norifumi Shima (ex-Crystal Clear, Concerto Moon, ex-Double Dealer),
Barry Sparks (ex-Guy Mann-Dude, ex-Yngwie Malmsteen, ex-MSG, ex-John West, ex-Roland Grapow, ex-Vinnie Moore, ex-Ted Nugent,
ex-Cosmosquad, ex-Michael Vescera Project, ex-Dokken, ex-Durbin, ex-Leatherwolf, ex-Sabu)
| Rok wydania | Tytuł |
| 2016 | [1] Lightning Strikes |
| 2026 | [2] The King Is Victorious |
