Niemiecki zespół powstały w 1997 na wskutek konfliktu w Bonfire. Claus Lessmann odszedł z tej grupy we wrześniu 1992 i wkrótce podjął współpracę z kolegą-gitarzystą z tej formacji Hansem Zillerem w projekcie Lessmann/Ziller. Obaj w 1996 rozpoczęli sądową batalię z Gerhardem Schleiferem o prawa do nagrań Bonfire z lat 1986-1991 - Schleifer planował bowiem reaktywację tej grupy z wokalistą Michaelem Bormannem (zamiast Lessmanna). Nagrano materiał, a w studio wspomógł ich nieznany gitarzysta Marc Rible roraz basista Jörg Deisinger - ten drugi grał wcześniej i w Bonfire i w Lessmann/Ziller i aby nie zaogniać stosunków poprosił, aby jego nazwiska nie wymieniać we wkładce. Kiedy sądowe wokandy ciągnęły się blisko półtora roku, a rynek japoński wciąż namawiał tą dwójkę do wydania materiału, w 1998 Schleifer i Bormann zadecydowali o publikacji "odłożonego albumu Bonfire" jako Charade właśnie. Produkcja była daleka jest od ideału i nie dorównywała wysokobudżetowym standardom Bonfire, ale była znośna i wystarczająco dopracowana, by wydobyć z niej blask świetnych refrenów i potężnych melodii. Był to AOR-hard rock zagrany bez żadnych sztuczek, elektronicznych dodatków czy dodatkowych chórków. Michael zaśpiewał tutaj wspaniale po prostu i jego fani do dzisiaj się spierają czy frontman był w największej formie za czasów Letter X czy Charade. Wspaniale prezentowały się hity w postaci Call My Name, You're My Home czy Love Will Open The Door, a z obowiązkowych ballad (czterech) za serce bardziej porywała Heart To Heart. Trafiły tu również dwa kawałki bliższe melodyjnemu metalowi niż hard rockowi: Angel In Hell oraz Bad Boys. Rozstrzał stylistyczny powodował trudności w jednoznacznej ocenie tej płyty. Najbardziej poszkodowani byli europejscy i amerykańscy fani Bonfire, traktujący Charade jako kolejną odnogę ich ulubionego zespołu - jako, że [1] dostępny był wyłącznie w Japonii, jego cena była wysoka.
Schleiferowi pozostało w szufladzie jeszcze sporo innych utworów, które nie pasowały do debiutu - były one gitarowo mocniejsze, a wszystkie ballady zawarto na pierwszym krążku. Zawsze lubiący komercyjny hard rock, gitarzysta zadzwonił do Bormanna z zapytaniem czy nieopublikowane kompozycje mogłyby trafić na kolejna płytę Charade. Michael zgodził się i w ten sposób na rynku pojawił się album, który w prostej linii właściwie wydawał się kontynuacją pierwszego. Wyrózniały się: brzmiący niczym Casanova Like The Way It Is, Everyday And Everytime oraz Dangerous Child. Szkoda, że nie zdecydowano się dorzucić dodatkowych chórków, które stworzyłyby zapewne głębsze harmonie. [2] ukazał się jako podwójny CD - na drugi trafił debiut i w końcu można go było zakupić za przyjazną cenę poza Japonią.

Dalsze losy muzyków Charade:

ALBUM ŚPIEW GITARA, KLAWISZE, DRUM PROGRAMMING GITARA BAS
[1-2] Michael Bormann Gerhard 'Angel' Schleifer Marc Ribler Jörg Deisinger

Michael Bormann (ex-Tax, ex-J.R. Blackmore Group, ex-Letter X, ex-Jaded Heart, ex-The Sygnet),
Gerhard Schleifer (ex-Sinner, ex-Bonfire, ex-Sabu, ex-Demon Drive),
Jörg Deisinger (ex-Bonfire, ex-Axel Rudi Pell, ex-Lessmann/Ziller, ex-Sabu)


Rok wydania Tytuł
1998 [1] Charade
2004 [2] Charade 2

  

Powrót do spisu treści