
Niemiecka grupa powstała w 1989 w Ingolstadt z inicjatywy gitarzysty Hansa Zillera. Gitarzysta postanowił w 1988 odejść z Bonfire po ukończeniu tournee, nie zgadzając się z finansową polityką wytwórni RCA. Do nowego projektu powołał zupełnie nieznanych muzyków. Kwartet na debiucie przedstawił sprawne zagrany zmetalizowany hard rock, który mógł spobobać się jednocześnie fanom francuskiego Fisc, szwedzkiego Europe, angielskiego Def Leppard (Too Hot To Handle) czy wczesnego BonJovi (Take Me). Echa twórczości AC/DC występowały w Taste My Sweet, a dwie power-ballady odegrany w stylu zza Oceanu. Peter Henrics śpiewał niczym CJ Snare z Firehouse, Jon Bon Jovi i Bret Michaels z Poison w jednym - generalnie trzymał się średnich tonacji, ale okazjonalnie decydując się na krzyki w wyższych rejestrach. Ziller okazał się niezłym kompozytorem i większość kawałków w rodzaju Die For Rock czy After The Fire udowadniała jak powienien brzmieć rzetelny hard rock. Sporymi potknięciami okazały się nudny Rockin` Into The Night i nijaki Taste My Sweet Love, na szczęście zespół odżywał w zmetalizowanym boogie Too Hot To Handle. Płyta nie miała szansy przebić za Atlantykiem, gdyż Amerykanie nie byli wówczas zainteresowani podobnym graniem z Europy.
Hans Ziller wrócił w szeregi Bonfire w 1992 - na nowy krążek tej ekipy maniacy musieli jednak czekać do 1996, kiedy ukazał się Feels Like Comin` House. Muzyk do EZ Livin' powrócił dopiero w 2014, w zamyśle nagrania albumu solowego. Do studia weszli doświadczeni muzycy, na czele z amerykańskim wokalistą Davidem Reece`m. Zatrudnienie klawiszowca Paula Morrisa nadało tej muzyce odpowiedniej głębi. Tym razem Ziller postawił na zbluesowany hard rock w stylu Whitesnake i Bad Company, natomiast w balladach przewijały się akcenty znajome z dokonań Thunder i The Quireboys. Intrygująco wypadł zwłaszcza kompletnie zmieniony cover Uriah Heep Easy Livin`, zagrany na wolnych obrotach z hammondowym intrem. Przeróbkę zagrano dwa razy wolniej, całkowicie zmieniono początek i jedynie linie melodyczne z refrenu wskazywały na inspirację. The Damage Is Done przede wszystkim kierowano do sympatyków twórczości Dokken z drugiej połowy lat 80-tych. Wskazywały na to charakterystyczne riffy gitar i solówka. Reece miał odmienną barwę głosu od Dona, a to z racji chrypki, jednak to w niczym kompletnie nie przeszkadzało. Too Late to nic innego jak nowa wersja Too Late For Paradise z debiutu - autocover sporo różnił się od pierwowzoru. Wprawdzie w gitarowych zagrywkach wciąż słychać wcześniejsze inspiracje dokonaniami Scorpions, lecz mocny głos Reece`a przenosił wszystko w zupełnie inny wymiar. Krążek był bardzo krótki, ale to pozwoliło ustrzec się przed wypełniaczami.Zillerowi tak spodobała się ta współpraca, że zaprosił Reece`a, Parksa i Reischmanna, by dołączyli do Bonfire.
David Reece dołączył również do Wicked Sensation, Sainted Sinners, John Steel, Highway Sentinels i Iron Allies.
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA | KLAWISZE | BAS | PERKUSJA |
| [1] | Peter Henrics | Hans Ziller | - | Hermann Brauer | Jürgen Wiehler |
| [2] | David Reece | Hans Ziller | Paul Morris | Ronnie Parks | Harry Reischmann |
David Reece (ex-Sacred Child, ex-Accept, ex-Bangalore Choir, ex-Sircle Of Silence, ex-Stream, ex-Gypsy Rose, ex-Reece/Kronlund, ex-Tango Down, Reece),
Hans Ziller (ex-Cacumen, Bonfire), Paul Morris (ex-Rainbow, ex-Joe Lynn Turner, ex-Chris Caffery, ex-Reece),
Ronnie Parks (Seven Witches), Harry Reischmann (ex-Solemnity, ex-Dorian Opera)
| Rok wydania | Tytuł |
| 1991 | [1] After The Fire |
| 2014 | [2] Firestorm |
