Amerykański wokalista, urodzony 3 kwietnia 1968 we Freeport na Bahamach jako Sebastian Philip Bierk. Pierwszą kapelką był Kid Wikkid (1983–1985), ale prawdziwą sławę zyskał występując w Skid Row w latach 1987–1996. Po odejściu z tego zespołu Bach dołączył do grunge`owego The Last Hard Men (The Last Hard Men w 1998). Z pierwszego okresu solowej twórczości najlepsza była debiutancka koncertówka pod szyldem Sebastian Bach & Friends, stylistycznie niemal identyczna do stylu późnego Skid Row. Na krążek trafiło także pięć nagrań premierowych. Ciekawiej robiło się dopiero na [3], który mocnym akcentem otwierał tytułowy Kicking And Screaming, z nisko nastrojonymi gitarami i hard rockowymi riffami o nowoczesnym brzmieniu. My Own Worst Enemy galopował najszybciej w zestawie, choć niepotrzebne dodano dodatki modern rockowe w sferze gitar. Wokalnie to zupełnie inna bajka i Bach śpiewał tu niemal jak Joacim Cans z Hammerfall. W podobnym stylu odegrano TunnelVision z gościnnym udziałem gitarzysty Johna 5. Z pewnością był to przyciężkawy numer, zagrany nowocześnie, ale gdzieś za rogiem czaił się sabbathowy riff (lub coś pod Black Label Society). Dance On Your Grave nawiązywał do przeszłości Skid Row, zwłaszcza z ery Subhuman Race. Bach zaśpiewał tu zaskakująco słabo, jakby nie trafiając wokalem w melodię. Do końca nie przekonywał także As Long As I Got The Music, zapewne za sprawą modern rockowego brzmienia, a nawet wrzutek country. Balladę I`m Alive naprawdę doceniało się dopiero przy kolejnych podejściach - nie była to bowiem typowa pościelówa, ale znumer z głebokim tekstem i specyficznym klimatem. Dirty Power to powrót do sabbathowego heavy-rocka, choć granego z rytmiką godną Pantery, a początek Live The Life dziwnie przywodził mi myśl Megadeth. Potem nagle wskakiwał jakby pochodzący z innej planety Dream Forever w stylu Toma Petty`ego połączonego z późnym Bon Jovi. Zaraz jednak następował powrót do Skid Row w cięższym One Good Reason i tutaj wokalnie Sebastian odnajdował się znakomicie. Kompletnym niepowodzeniem okazał się natomiast Wishin' - niby balladowy, ale z brit-popowymi aranżacjami linii wokalnych (Oasis). Na edycję deluxe CD trafił bonus Jumpin' Off The Wagon - smakowity country-blues wykonany w sposób rozrywkowy pod Davida Lee Rotha.
[5] okazał się nawet niezłym przedsięwzięciem komercyjnym, bowiem zadebiutował na 72 pozycji listy Billboard 200 i na trzecim miejscu w kategorii Hard Rock Albums, sprzedając się w samym USA w 4000 kopii już w pierwszym tygodniu od jego wydania. Całościowo album był lepszy od poprzednika i w zasadzie z każdym kolejnym przesłuchaniem podobał się bardziej. O tym, że Bach nie zamierza jeszcze długo powiedzieć ostatniego słowa przekonywał już Hell Inside My Head. Co prawda sam początek straszył industrialną zagrywką, ale dalej wchodził dynamiczny hard rock. Harmony to niczym archiwalny utwór wyciągnięty z szuflady po sesji Generation Swine Mötley Crüe, pojawiało się tu kilka dźwięków kojarzonych również z Litą Ford. All My Friends Are Dead to ciężka kompozycja podana w nowoczesnym stylu, w którym nie zabrakło odpowiedniej dawki melodii i motywów gitarowo-perkusyjnych rodem z Grip Inc. lub Voodoocult. Jak na każdej płycie Sebastiana i tutaj zdarzył się niepotrzebny glut w rodzaju Temptation - modern rockowe granie odarte z dobrych melodii i smęcące w partiach gitarowych. Push Away to pierwszy utwór nagrany ze Steve`m Stevensem - utrzymany w spokojnym nastroju, choć pewne gitarowe fajerwerki pojawiały się pod koniec. Dominator rozpoczynał riff z arsenału cięższego hard rocka, potem wchodził Sebastian i śpiewał nieco w stylu czasów wczesnego Skid Row. Stevens pojawiał się ponownie w Had Enough w stylu Aerosmith, a agresywny Gun To A Knife Fight stanowił jeden z najmocniejszych punktów albumu, Cover April Wine Rock`n`Roll Is A Vicious Game w wykonaniu bacha zanadto przypominał ballady Poison. W Taking Back Tomorrow drażnić mógł głos Sebastiana, a Bobby Jarzombek dawał popis w Disengaged. Wszystko kończył wypełniacz Forget You - numer w zasadzie zawstydzający.
Nick Sterling nagrał solowy album Life Goes On... w 2005. Jason Christopher dołączył do Prong. Bobby Jarzombek bębnił w Zierler i Seven Ravens.

ALBUM ŚPIEW GITARA GITARA BAS PERKUSJA
[1] Sebastian Bach Richie Scarlett Jimmy Flemion Larry Fisher Anton Fig / McConnell
[2] Sebastian Bach Johnny Chromatic 'Metal' Mike Chlasciak Steve Digiorgio Bobby Jarzombek
[3] Sebastian Bach Nick Sterling Bobby Jarzombek
[4] Sebastian Bach Johnny Chromatic Nick Sterling Jason Christopher Bobby Jarzombek
[5] Sebastian Bach Johnny Chromatic Nick Sterling Jason Christopher Bobby Jarzombek
[7] Sebastian Bach Devin Bronson Todd Kerns Jeremy Colson

Anton Fig (ex-Kiss, ex-Steve Stevens, ex-Frehley`s Comet, ex-Ace Frehley, ex-Gary Moore), Devin Bronson (ex-April Lavigne),
Bobby Jarzombek (ex-Happy Kitties, ex-Juggernaut, ex-Riot, ex-Spastic Ink, ex-Halford, ex-Painmuseum, ex-John West, ex-Demons & Wizards, ex-Rob Rock, Arch/Matheos, Fates Warning)

Rok wydania Tytuł
1999 [1] Bring'Em Bach Alive!
2007 [2] Angel Down
2011 [3] Kicking & Screaming
2013 [4] Abachalypse Now (live)
2014 [5] Give 'Em Hell
2019 [6] Forever Wild (live)
2024 [7] Child Within The Man

          

Powrót do spisu treści