
Międzynarodowy projekt powstały w 2006 z inicjatywy amerykańskiego wokalisty Michaela Edena (ex-Seven Ten, płyta Love And War w 2003). Do współpracy dobrał on sobie dwóch Niemców i dwóch Anglików. Na siedzibę grupy wybrano Londyn. Dużego wsparcia na początku kariery udzielił zespołowi Carsten Schulz - manager i wokalista Evidence One. Odpowiedział on na umieszczone przez Edena w prasie ogłoszenie dotyczące poszukiwań gitarzysty i zarekomendował Thorstena Köhne. W dodatku Carsten został jednym ze współkompozytorów debiutu, a Eyes Of The World miał się pierwotnie znaleźć na albumie Tattoed Heart Evidence One. Produkcją krążka zajął się Dennis Ward, znany z Pink Cream 69, Missa Mercuria czy Place Vendome. Część utworów powstała w czasie regularnych sesji nagraniowych, inne natomiast muzycy przesyłali sobie poprzez internet. Sama nazwa pochodziła od nazwiska wokalisty i odwoływała się do przypowieści o grzechu pierworodnym. Wszystko to przypominało raczej chwyt marketingowy, niż manifest religijny. Debiut rozpoczynał Judgement Day, w którym zespół serwował ciekawe riffy, na pierwszym planie stawiając lekkie chwytliwe melodie. Stronger Then The Flame zwiastował nieco mistyczny klimat i ten instrumentalny fragment trwał około minuty. Kompozycję utrzymano w średnim kroczącym tempie z przyspieszonymi refrenami. Lepiej prezentowała się ballada The Voice Inside z akustycznymi wstawkami i przejmującym głosem Edena. Frontman swoim pełnym pasji wokalem ustalał odpowiednie tempo, hamując jakby rozpędzających się co chwila kolegów-instrumentalistów. Hard rockowa zadziorność cechowała After The Love Is Gone, choć śpiew nadawał temu numerowi AOR-owej przebojowości spod znaku Boulevard i Alias. Fly Away miał w sobie cechy prog-metalu, a Eden`s Curse umiejętnie lawirowali między różnymi stylistykami. Z kolei What Are You Waiting For? ponownie zapuszczał się w bardziej skomplikowane metalowe rejony, tym razem korzystając z inspiracji późniejszymi płytami Shotgun Symphony, choć całość brzmiała ciężej i nie poiadała w sobie nawet cienia AOR. Początek ciekawego Don`t Bring Me Down sugerował sporą ilość wirtuozerskich popisów Koehne, ale w rzeczywistości okazał się typowym metalowym numerem z niezłymi riffami a la Sinner. W Fallen King kwintet po raz drugi uderzał w progresywne tony, nie odważając się co prawda na wyjątkową wirtuozerię, ale próbując uchwycić charakterystyczny dla tego typu muzyki klimat. Nieźle jawił się cover Steelheart We All Die Young, choć Eden`s Curse mogli dołożyć więcej autorskich elementów. Ostatecznie powstał album równy, przebojowy i urozmaicony. Z ciekawostek warto wspomnieć, że w chórkach udzielali się Doogie White i David Readman.
Zgodnie z zapewnieniami udzielanymi w wywiadach wszystko na [2] wszystko miało być "większe i lepsze". Początkowy tajemniczy klimat intro zmieniał się diametralnie przechodząc w bezpośredni sposób w Masquerade Ball, z którego emanowały fascynacje Queensryche. Zresztą historia mężczyzny wdzierającego się z bronią na urządzony z pompą bal maskowy przypominała nieco Operation: Mindcrime. W Reign Of Terror śpiew Edena wypadł dość agresywnie, a Angels & Demons został początkowo umieszczony w internecie z opcją darmowego pobrania w formacie mp3. Spowodowane to było chęcią wypromowania płyty i okazało się strzałem w dziesiątkę. Był to niezły hit, w którym ścieżkami wokalnymi podzielili się Michael Eden jako demon oraz Pamela Moore (znana ze współpracy z Queensryche) jako anioł. Just Like Judas charakteryzował się typowymi dla gatunku mocnymi wejściami instrumentów i silnymi refrenami - aż dziw brał, że z banału udało się grupie stworzyć coś ambitniejszego. Numer kojarzył się z Evidence One, choć Eden`s Curse grali melodyjniej. Sail On stanowił zwrot w kierunku AOR i sprawiał wrażenie typowego wyciskacza łez. Prawdziwy killer nadchodził jednak w postaci Signs Of Your Life, łączącym perfekcyjnie melodyjny metal z AOR i inspiracjami sięgającymi lat 80-tych. Raven`s Revenge znacznie przyspieszał, wykonujac ponowny ukłon w stronę publiczności oczekującej melodyjnego metalu. Zadbano również o Lost Soul, trafiającego w gusta miłośników łączenia metalu z elementami muzyki progresywnej. Co prawda na debiucie takich motywów było więcej, ale i tym razem występowały tu i ówdzie. Jedyną wadą płyty były mało różnorodne solówki gitarowe, których wzajemne podobieństwo mogło z czasem zacząć nużyć. Album zawierał w stosunkowo do debiutu mniej AOR i prog-metalowych wtrętów, stawiając mocniej na melodyjny metal i hard rock.
Po trzyletniej przerwie zapowiedziano nowy krążęk, nagrany z włoskim klawiszowcem Alessandro Del Vecchio. Tradycyjnie okładka wykorzystywała motyw o tematyce biblijnej. Wstęp w postaci celowo pisanego błędnie Trinitas Sanctus zaskakiwał konwencją w stylu Therion, nie porywał również Trinity utrzymany w duchu tego co zespół oferował już wcześniej, w dodatku z dziwną solówką brzmiącą jak ze starego radia. Saints Of Tomorrow ratował tylko chwytliwy refren z udziałem Jamesa LaBrie, ale całkowicie ustępował jakością przebojowemu singlowi No Holy Man, w którym również wystąpił wokalista Dream Theater. Doskonała melodia, zawodowe wykonanie i promocja w postaci wymownego videoklipu przypominały świetny debiut. Łagodny Guardian Angel przypominał Man Against The World z [2], ale dodatkowym benefitem był ponowny występ niezmordowanego Jamesa. Can`t Fool The Devil kopiował motywy z Angels & Demons, ale nie posiadał ani kapitalnej wymiany solówek ani ulotnego kobiecego wokalu. Bardziej porywał stonowany Rivers Of Destiny ze zgrabnie wplecionymi skromnymi partiami pianina. Lekki niesmak pozostawiał Dare To Be Different z mocno cofniętymi klawiszami Doernberga i nieciekawą hard rockową solówką Koehne. Świetną robote wykonał za to w Black Widow gościnnie zaproszony Andi Deris. Wokalista Helloween zaśpiewał po prostu wspaniale przez co powstał kolejny przebój. Szkoda, że do nagrania Jerusalem nie zaproszono Tony`ego Martina, gdyż w tej nieco sabbathowej stylistyce z pewnością wypadłby kapitalnie. Martin poruszał się jednak w klimatach znacznie mroczniejszych i mocniejszych, niemniej Eden i LaBrie zaśpiewali całkiem nieźle na tle orientalnego zwolnienia w stylu Joe Satrianiego. Część podstawowa kończyła się klasykiem Dio Rock`n`Roll Children, w którym jednak tylko instrumentaliści stanęli na wysokości zadania. Do wersji japońskiej dorzucono bonus w postaci przeróbki Dokken Unchain The Night. Powstał krążek, któremu zabrakło większej ilości hitów - Eden`s Curse zapomnieli też o balladzie na miarę Sail On. Jako całość album z pewnością się bronił, ale powstawało nieodparte wrażenie, że mogło być zdecydowanie lepiej. W 2012 Michael Eden podjął decyzję o odejściu z zespołu. Pozostali muzycy postanowili jednak kontynuować działalność bez niego, a za mikrofonem stanął Serb Nikola Mijić.
Późniejsze losy członków zespołu:
| ALBUM | ŚPIEW | GITARA | KLAWISZE | BAS | PERKUSJA |
| [1-2] | Michael Eden | Thorsten Köhne | Ferdy Doernberg | Paul Logue | Pete Newdeck |
| [3] | Michael Eden | Thorsten Köhne | Alessandro Del Vecchio | Paul Logue | Pete Newdeck |
| [4-5] | Nikola Mijić | Thorsten Köhne | Steve Williams | Paul Logue | Pete Newdeck |
| [6] | Nikola Mijić | Thorsten Köhne | Christian Pulkkinen | Paul Logue | John Clelland |
Ferdy Doernberg (Rough Silk, ex-Roland Grapow, Axel Rudi Pell, Taraxacum), Pete Newdeck (ex-The Shock, ex-Steve Grimmett),
Steve Williams (ex-DragonHeart, Power Quest), Alessandro Del Vecchio (Edge Of Forever, ex-Moonstone Project),
Thorsten Köhne (ex-Attack, ex-Aterial, ex-Code Of Perfection), John Clelland (ex-Code Of Silence)
| Rok wydania | Tytuł |
| 2007 | [1] Eden`s Curse |
| 2008 | [2] The Second Coming |
| 2011 | [3] Trinity |
| 2013 | [4] Symphony Of Sin |
| 2015 | [5] Live With The Curse (live / 2 CD) |
| 2016 | [6] Cardinal |
