Międzynarodowy projekt założony początkowo przez Duńczyka, Szweda i Chilijczyka. Torben Enevoldsen był jednym z najbardziej znanych i multiinstrumentalistów z kręgu progresywnego metalu w Danii, a Fatal Force miał w zamierzeniu przedstawić muzykę nieco bardziej przystępną w odbiorze. Na debiucie Mats Levén zaśpiewał jak zawsze wyśmienicie w serii kompozycji z pogranicza hard rocka i melodyjnego metalu - solidnych, ale niewykraczających poza ramy dobrego materiału dla szerokiego grona odbiorców. Przez blisko sześć lat Torben Enevoldsen zostawił ten projekt na bocznym torze. [2] powstawał niespiesznie, a nagrany został ze znanych amerykańskim frontmanem Michaelem Vescerą. Nowy krążek stanowił zestaw wyważonych numerów z pogranicza heavy metalu i melodyjnego power, nasyconych charakterystyczną chłodną progresją aranżacyjną lidera. Średnie tempa, proste powtarzalne sekwencje głównych wątków melodycznych towarzyszyły dopieszczonym gitarowym solówkom z oszczędnym klawiszowym podkładem. Album miał też pewne punkty styczne z Section A (Higher Ground). Vescera śpiewał w stylistyce zbliżonej do tej jaką prezentował na swoich autorskich płytach pod szyldem MVP - heavy/powermetalowej ekspresji Obsession czy neoklasycznej maniery z czasów Malmsteena tu nie ujawniał. Zespołowi najlepiej udały się fragmenty instrumentalne, czasem także bardzo dobre refreny jak w Unholy Rites lub Lessons In Evil, a niekiedy nawet refleksyjny klimat (Fight, In Silence), kojarzący się z kolei z Palace Of Black. Mocniej zagranego klasycznego rocka w łagodnej odmianie przemycono niewiele i dobrze, gdyż był on schematyczny i ograny (pół-balladowy No One Will Listen). Ułożona progresywność i elegancja cechowało większości utworów z drugiej części albumu i tu wyróżniał się zagrany po części w doomowej stylistyce Enter The Night - kompozycja dopracowana w szczegółach, ale mało imponująca. Czasem coś drgało za sprawą riffu, który już ktoś kiedyś skutecznie wykorzystał, jak ten autorstwa Savatage w No One Will Listen, ale przecież nie chodziło tu o skuteczne wbudowywanie cytatów we własne struktury. Nowoczesne motywy wrzucono w udany House Of Pain z doskonałą solówką Enevoldsena. Wykonanie na wysokim poziomie, choć Enevoldsen i Vescera nie byli w jakiejś super dyspozycji. Perkusista Dennis Hansen kompetentny, choć jego występ przelatywał jakoś niezauważalnie. Fatal Force nagrał krążek wyrachowany i sztywny, zarazem hermetyczny i niewnoszący niczego konkretnego w żaden z gatunków metalu. Produkt finalny wydawał się przesadzony pod kątem nadmiaru skandynawskiego chłodu w progresywnym podejściu.

Późniejsze losy muzyków Fatal Force:

ALBUM ŚPIEW GITARA, KLAWISZE, BAS PERKUSJA
[1] Mats Levén Torben Enevoldsen Daniel Flores
[2] Michael Vescera Torben Enevoldsen Dennis Hansen

Mats Levén (ex-Swedish Erotica, ex-Trea, ex-Abstrakt Algebra, ex-Yngwie Malmsteen, ex-Southpaw, ex-Pontus Norgren, Dogface, ex-Krux, ex-At Vance, Therion),
Torben Enevoldsen (Section A), Daniel Flores (ex-Afterglow, ex-Minds Eye, ex-Zool, ex-Hubi Meisel, ex-Faro, ex-Tears Of Anger, ex-Secret Sphere),
Michael Vescera (ex-Obsession, ex-Loudness, ex-Yngwie Malmsteen, ex-Roland Grapow, ex-The Rainbird, ex-Killing Machine, ex-The Reign Of Terror, ex-Palace Of Black, MVP, Animetal USA)


Rok wydania Tytuł
2006 [1] Fatal Force
2012 [2] Unholy Rites

  

Powrót do spisu treści